Film powstał w reżyserii Chrisa Columbusa, z przebojową kreacją nieodżałowanego Robina Williamsa w tytułowej roli.
Komedia musicalowa bardzo wiernie oddaje niemal wszystkie filmowe wątki. Aktor dubbingowy Daniel traci pracę w studiu z powodu nadmiernej kreatywności, doprowadzającej do frustracji jego przełożonych. Jest ojcem trójki dzieci, które są w niego zapatrzone i kochają jego poczucie humoru oraz dystans do życia. Tego podejścia nie podziela jednak jego żona Miranda (w filmie kreowana przez Sally Field), którą irytuje w mężu skłonność do zachowań ocierających się o syndrom Piotrusia Pana. Sama robi zawrotną karierę zawodową i – jak przyznaje – ma zbyt mało czasu na wychowanie dzieci. Metody wychowawcze Daniela oraz jego nieuporządkowane życie zawodowe prowadzą do kryzysu, który kończy się w sądzie czasowym odebraniem mu praw opiekuńczych.
W tym miejscu warto zadać pytanie: o czym właściwie jest ten musical? Czy o mężczyźnie przebierającym się w kobiece stroje, czy jednak o czymś znacznie głębszym?
Z pewnością jest to opowieść o kryzysie rodziny – zarówno tej sprzed trzydziestu lat, jak i współczesnej – stojącej wobec nowych wyzwań cywilizacyjnych. To także historia o trudnościach komunikacyjnych i braku wzajemnego zrozumienia w związku. Przede wszystkim jednak jest to spektakl o dojrzewaniu do odpowiedzialności, o odwadze bycia ojcem za wszelką cenę, o konsekwencjach własnych decyzji i o walce o obecność w życiu dzieci – ze świadomością, że jej brak może mieć poważne skutki. Miraży jest wiele.
Na szczęście pojawia się ona – pani Doubtfire, idealna opiekunka do dzieci. W podtekście jest ona także wyrazem tęsknoty za wielopokoleniowym domem, w którym starsze pokolenie pełniło rolę przewodnika i oparcia dla młodszych. To postać, która „już wszystko przeżyła” i wierzy, że w oparciu o trwałe wartości można odnaleźć porządek i bezpieczeństwo. Wprowadza ład do życia rodzinnego, a jednocześnie staje się swoistą terapeutką dla Mirandy i samego Daniela, który dzięki tej roli zaczyna dojrzewać.
To wszystko, co ważne i poważne, podszyte jest jednak dużą dawką humoru. Dla głównego bohatera obracanie trudnych doświadczeń w żart jest sposobem radzenia sobie z rzeczywistością. Wie, że wiele sytuacji go przerasta, ale próbuje ochronić siebie i swoich bliskich – przede wszystkim dzieci – przed tym, co w życiu najtrudniejsze. Zarówno w filmie, jak i w spektaklu historia obudowana jest szeregiem komediowych sytuacji, w tym z udziałem barwnej pary fryzjerów-charakteryzatorów. Główny ciężar spektaklu – zarówno dramatyczny, jak i komiczny – spoczywa jednak na postaci Daniela. Jako aktor dubbingowy, opiekunka i ojciec wciela się on w role, które składają się na pełną wiary opowieść o tym, że życie może być piękne, jeśli potrafimy kochać bezwarunkowo i jesteśmy gotowi zrobić wszystko dla najbliższych. Czy to działa? Nie ma innej opcji.
To spektakl z ogromnym potencjałem na poruszające i jednocześnie pełne humoru widowisko rodzinne, którego mottem staje się piosenka „As Long As There Is Love”.
Poznańską produkcję reżyseruje Łukasz Brzeziński. Kierownictwo muzyczne sprawuje Jakub Czerski, a kierownictwo wokalne – Paweł Orłowski. Choreografię przygotowują Tina Papazyan i Adam Beta. Kostiumy projektuje Katarzyna Zawal, a scenografię tworzy Natalia Kołodziej. Nad reżyserią dźwięku czuwają Tomasz Zajma i Agata Dankowska, natomiast za reżyserię świateł odpowiada Paulina Góral.
Premiera Teatru Muzycznego w Poznaniu pt. PANI DOUBTIFRE odbędzie się 12 września 2026 roku.
Teatr Muzyczny