Jazdy

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Jazdy

Matt Rendell: Marco Pantani. Ostatni podjazd. SQN, Kraków 2020 – pisze Izabela Mikrut. Dziwna jest ta książka i rzeczywiście potrzebuje posłowia do polskiego wydania, żeby przynajmniej odrobinę wytłumaczyć czytelnikom rozdźwięk między wychwalaniem kolarza i jego problemami z narkotykami czy środkami dopingowymi. Matt Rendell uważa Marco Pantaniego za rowerowego geniusza i nie przyjmuje do wiadomości skaz...
Opublikowano: 2020-06-28

Matt Rendell: Marco Pantani. Ostatni podjazd. SQN, Kraków 2020 – pisze Izabela Mikrut.

Dziwna jest ta książka i rzeczywiście potrzebuje posłowia do polskiego wydania, żeby przynajmniej odrobinę wytłumaczyć czytelnikom rozdźwięk między wychwalaniem kolarza i jego problemami z narkotykami czy środkami dopingowymi. Matt Rendell uważa Marco Pantaniego za rowerowego geniusza i nie przyjmuje do wiadomości skaz na jego wizerunku. Tymczasem w tomie zatytułowanym po prostu „Marco Mantani. Ostatni podjazd” kłopoty się mnożą i zajmują znacznie więcej miejsca niż wyścigowe wyczyny. Wprawdzie Rendell próbuje wybijać rekordy, momenty chwały i chwile, w których Pantani zostawiał daleko za sobą rywali – jednak przez cały czas podważa też sens owych dokonań przez nakreślanie coraz potężniejszych afer w wykonaniu bohatera swojej książki.

Próbuje podsycić ciekawość czytelników, zaczynając od ostatnich dni kolarza: pokazuje, co działo się w hotelu, w którym Pantani przebywał tuż przed śmiercią i zawiesza w przestrzeni pytanie, czy można było uniknąć tragedii. Później zajmuje się tą postacią i ma dość ciężkie zadanie: z człowieka, który za nic miał konwencje, umowy społeczne i podejście do czystości w sporcie, próbuje zrobić pomnikową gwiazdę. To z góry skazane jest na niepowodzenie, ale dla Rendella Marco Pantani słabych stron po prostu nie ma. Bez względu na to, czy nie potrafi dogadać się z kobietami, czy – na narkotykowe odjazdy, powtarzające się regularnie w życiorysie – uważa, że Pantani to niekwestionowany talent w sporcie. Nie zastanawia się nawet, czego dokonałby bez wspomagaczy organizmu, jakby już samo osiąganie lepszych wyników niż inni kolarze pozwalało przymykać oczy na kłopoty.

Marco Pantani nie nadaje się na gwiazdę i na idola tłumów. Jego wypowiedzi – jeśli już jakieś mogą się pojawić – są chaotyczne, niespójne i wolne od jakiejkolwiek refleksji. Zachowania – to wielkie wzloty podczas wyścigów i niemal natychmiastowe wpadki z substancjami psychoaktywnymi. Rendell pisze grubą jak na biografie sportowców książkę – ale większość miejsca zajmują tu działania kontroli antydopingowych i lekarzy, którzy zastanawiają się, co jest w kolarstwie dozwolone, a jakie wyniki badań powinny automatycznie blokować zawodnikowi dostęp do startu. I o ile być może wyznawcom Pantaniego takie podejście do sprawy się spodoba – nie pokazuje jednoznacznie, że kolarz nie zasłużył na cały splendor, bo zbudował go na uzależnieniu od kokainy – o tyle zwykłych czytelników zmęczy. Fakt, że słabo zadziałała tu korekta i sporo jest stylistycznych kwiatków, powtórzeń i językowych pomyłek, nie zadziała na korzyść tomu, ale też go nie przekreśla. Znacznie gorsze do wytrzymania z perspektywy odbiorców będzie rozchwianie tematyczne. Matt Rendell często gubi po prostu swojego bohatera, kiedy zajmuje się przedstawianiem specyfiki badań, decyzji antydopingowych i wpływu różnych środków na organizm. Interesuje się skomplikowanymi relacjami, jakie Pantani miał z innymi ludźmi, odnotowuje podejście do jego zachowań ze strony bliskich. Ale w tym wszystkim nie mówi zbyt wiele o samym Pantanim, przechodzi tylko od jednego problemu do kolejnego, rejestruje wypadki na trasach i wielkie sukcesy. Dużo w tym pracy archiwizatora, za to prawie w ogóle – zajmowania się człowiekiem.

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL