Gra w zabijanego gdzieś między Warszawą a Paryżem

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Gra w zabijanego gdzieś między Warszawą a Paryżem

O spektaklu “Kontrakt” Sławomira Mrożka w reż. Tomasza Mana, koprodukcja Teatru Imka w Warszawie i Teatru Miejskiego w Lesznie, pisze Wiesław Kowalski. Mogłoby się wydawać, że wydany w 1986 roku „Kontrakt” Sławomira Mrożka bardzo szybko stracił na aktualności, albowiem teatr sięgał po ten dramat niezwykle rzadko. Najwięcej mówiło się o przedstawieniu prapremierowym przygotowanym przez Kazimierza...
Opublikowano: 2021-06-26

O spektaklu “Kontrakt” Sławomira Mrożka w reż. Tomasza Mana, koprodukcja Teatru Imka w Warszawie i Teatru Miejskiego w Lesznie, pisze Wiesław Kowalski.

Mogłoby się wydawać, że wydany w 1986 roku „Kontrakt” Sławomira Mrożka bardzo szybko stracił na aktualności, albowiem teatr sięgał po ten dramat niezwykle rzadko. Najwięcej mówiło się o przedstawieniu prapremierowym przygotowanym przez Kazimierza Dejmka w Teatrze Polskim w Warszawie w tym samym roku, z Janem Englertem i  Zdzisławem Mrożewskim w rolach Morisa i Magnusa. Najnowszy spektakl, przygotowany przez Tomasza Mana w nowej siedzibie Teatru Imka na Bemowie, będący bodaj dziesiątą realizacją tego kameralnego utworu na polskich scenach, zdaje się jednak tezy o braku aktualności „Kontraktu” nie potwierdzać. Wszystko zależy od właściwego rozłożenia akcentów i wyeksponowania tych treści, które  kwestie uchodźców, życiowych pielgrzymów czy outsiderów, tak samo jak konfrontację dwóch światów, Zachodu i Wschodu, postawią w nowym świetle i nie do końca konkretnym kontekście scenicznym . W końcu konflikt tych porządków cywilizacyjnych wciąż istnieje, tyle że dzisiaj na nieco innym poziomie.  Inaczej też można zinterpretować czy pokazać rodzącą się w nowych warunkach relację w komunikacji między przedstawicielami pochodzącymi z dwóch różnych rzeczywistości. I tak też postąpił reżyser, który na Kocjana zainscenizował „Kontrakt” jako  poważną, choć nie całkiem filozoficzną, bo nie stroniąca także od śmiechu przypowieść, będącą  prezentacją dwóch postaw i klas życia protagonistów, którzy, wskutek  długoletnich uprzedzeń czy myślowych stereotypów, nie są w stanie się skomunikować i nie potrafią doprowadzić ani  do zrozumienia, ani porozumienia.  

W dwuosobowym dramacie autora „Tanga” bardzo ważne jest trafne znalezienie odpowiedniej obsady. Manowi udało się osiągnąć sukces dzięki zaangażowaniu Zdzisława Wardejna, który w roli zagrożonego bankructwem Szwajcara potrafił zrezygnować z przylgniętej do niego maniery aktora jedynie charakterystycznego czy rodzajowego. Artysta współpracujący na stałe z warszawskim Dramatycznym poprowadził tym razem swoją postać w bardzo wyważony, można powiedzieć dyskretny, elegancki, wytworny i stylowy sposób (w efekcie słyszymy wreszcie jakby zupełnie inne barwy w głosie aktora), jest w niej spokój argumentowanych racji, jest delikatnie artykułowane poczucie wyższości, przy tym w prowadzonej grze pozorów bardzo uważne słuchanie partnera, któremu składa propozycję, by został jego mordercą. Oczywiście płatnym. Tym samym status Magnusa, człowieka pełnego jednak lęku, bojaźni i strachu przed utratą rangi dotychczasowej egzystencji, nie uległby zmianie, bo nadal mógłby on pławić się w dobrobycie, natomiast  dla Morisa, hotelowego  portiera, satysfakcjonujący  byłby nie tylko spory zastrzyk gotówki, ale i fakt chwilowej wyższości nad składającym tak niespodziewaną ofertę. Warto zobaczyć i posłuchać jak Wardejn z Mikołajem Roznerskim rozgrywają tę partię wyjątkowej sytuacji  stworzonej przez Mrożka w celnym i ostrym dialogu, będącym grą może bardziej nawet o godność, niż o samo życie,  i dlaczego w końcu do „podpisania” tytułowego kontaktu nie dojdzie. Przekonać się kto z nich stchórzył, a komu przyjazne zrządzenie losu pozwoliło na zupełnie inny obrót rzeczy. Ta pełna zaskoczeń gra, raz upokarzająca, to znów napastliwa, w przedstawieniu Mana zyskuje interesujący kontekst również dzięki temu, że nie stawia dwóch protagonistów tylko w kategorii pana i jego poddanego. Przynajmniej tak prowadzi swoją rolę Roznerski. Jest w nim spora doza wrażliwości, jest bystrość, przenikliwość  i czujność, ale także świadomość tego, jak gorzkie były jego dotychczasowe doświadczenia i jaki wpływ miały na próby realizacji własnych zamierzeń i ambicji. Dzięki temu ciekawie jest obserwować jak obydwaj aktorzy  przeglądają się w sobie, obnażając  swoje słabe punkty, jak każdy inaczej eksponuje swoją odrębność, w końcu zastanawia się też nad tożsamościową przynależnością.

Man skupił się w swoim godzinnym spektaklu przede wszystkim na tym, by skrupulatnie pokazać całą siatkę ludzkich uzależnień, która w konsekwencji doprowadza bohaterów do absolutnego zapętlenia, jednocześnie umiejętnie wyważył elementy komiczne z tragicznymi, z groteskowo wybrzmiewającym finałem. Dzięki precyzyjnie i zgrabnie  prowadzonej konwersacji, jednocześnie nie tracącej nic ze spontaniczności (a to w przypadku tego tekstu nie jest wcale łatwe), Wardejnowi i Roznerskiemu udało się wyjść poza konwencję dramatu czysto salonowego i uczynić z „Kontraktu” pasjonujący w swej logice i mądrości seans, inkrustowany błyskotliwym i graniczącym z powagą Mrożkowskim żartem.

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL