Dezintegracja pozytywna

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Dezintegracja pozytywna

O spektaklu „Tiki i inne zabawy”, reż. Dominika Knapik, Wrocławski Teatr Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego, pisze Kamil Bujny.

Opublikowano: 2021-06-25
fot. Natalia Kabanow

W spektaklu Dominiki Knapik spotykają się ze sobą postaci z różnych dramatów Czechowa – między innymi z „Iwanowa”, „Wiśniowego sadu”, „Mewy” i „Trzech sióstr”. Wszyscy bohaterowie poddani zostają wspólnej terapii, a ich problemy okazują się odsyłać nie tylko do wykreowanych przez rosyjskiego twórcę światów, lecz także do naszej – zwłaszcza tej pandemicznej czy już może postpandemicznej – rzeczywistości. Oglądamy zatem na scenie z jednej strony szeroko poprowadzoną wariację na temat twórczości Czechowa, pełną literackich i teatralnych kontekstów, a z drugiej zupełnie uniwersalną i w pewnym sensie przyziemną opowieść o współczesności. Tak jak postaci z dramatów potrzebują psychoterapii, by poradzić sobie z własnym życiem, tak publiczność, w dobie koronawirusa, zdaje sobie sprawę z tego, że z chęcią dołączyłaby do podobnej „terapii w teatrze”.

Wprawdzie na scenie rozgrywają się różnego rodzaju – głównie miłosne – tragedie, a wypowiedzi bohaterów zdeterminowane są absolutnym rozczarowaniem i nihilizmem, jednak reżyserka zadbała o to, by spektakl nie był w wymowie oczywisty: dużo w nim humoru i mrugnięć oka w stronę odbiorcy. Właściwie wszystkie postaci są przerysowane, ale nie tyle w sposób groteskowy czy karykaturalny, ile estetyczny – jeżeli ich zachowanie i postawy wydają się nienaturalne, to wyłącznie z tego powodu, że stanowią ucieleśnienie różnych skojarzeń i odwołują się do wielu tekstów kultury naraz. Przedstawienie jest zresztą skonstruowane wokół licznych przekroczeń i nadmiarów (już samo to, że w spektaklu pantomimicznym tak ważne okazują się partie mówione może być tak odebrane), a główny pomysł inscenizatorski stanowi zabawa z teatralnością. Dużo w tej realizacji w związku z tym umowności i sztuczności, a twórcy przez cały pokaz podkreślają, że ich interpretacja Czechowa jest oparta w dużej mierze na odchodzeniu od realności przy jednoczesnym uwiarygodnianiu poszczególnych ról. Świat kreowany na scenie wydaje się nierealny i umowny (dlatego też wyświetlane są didaskalia, a bohaterowie odgrywają choroby oraz trzymają w rękach kartoniki, na których wypisane są ich imiona), a przeżycia tudzież stany psychiczne postaci – wiarygodne i przekonujące. Oglądanie spektaklu przebiega więc dwutorowo: z jednej strony podchodzimy do scenicznej rzeczywistości z dużym dystansem, a z drugiej strony chcemy utożsamiać się z jej reprezentantami. Pozycję widza opisuje poniekąd przywoływana w przedstawieniu teoria dezintegracji pozytywnej, traktująca zdrowie psychiczne nie tyle jako stan, ile jako proces, w ramach którego buduje się układy wartości, gdzie pozycje niższego rzędu podporządkowuje się wartościom rzędu wyższego. Jedna z postaci stwierdza w pewnym momencie, że „żeby coś posprzątać, trzeba zrobić większy bałagan” i wydaje się, że można by te słowa sparafrazować, mówiąc o potencjalnym reżyserskim wyobrażeniu pozycji oglądającego: żeby widz mógł współczuć aktorom, musi wcześniej się od nich zdystansować. Tak bowiem przebiega proces oglądania: najpierw zauważamy sztuczność świata przedstawionego, a potem wikłamy się emocjonalnie w dramaty poszczególnych bohaterów.

Dominika Knapik wyreżyserowała arcyciekawe i nieoczywiste przedstawienie, pozostające z jednej strony w artystyczno-wizualnym zawieszeniu, a z drugiej poruszające jak najbardziej bieżące problemy. „Tiki i inne zabawy” pulsują wręcz od kontekstów i nawiązań nie tylko do różnych tekstów kultury, lecz także do wielu zjawisk społecznych. Sam temat choroby został szeroko rozpatrzony, bo zarówno w kontekście „Choroby jako metafory” Susan Sontag (stąd najpewniej postawienie na teatralność oraz wpisanie w finale bohaterów w wielką ramę), psychologicznej diagnozy postaci Czechowa oraz zjawiska tożsamości narracyjnej, jak i bieżącej, ogólnoświatowej pandemii. Przedstawienie Wrocławskiego Teatru Pantomimy jest więc zarówno zamkniętą, autoteliczną – acz bynajmniej nie hermetyczną – wariacją na temat dzieł rosyjskiego klasyka literatury, jak i atrakcyjną oraz przystępną diagnozą bieżącej sytuacji społeczno-politycznej.

Przystępność okazuje się kluczowym dla omawianej realizacji słowem. Spektakl Knapik nie jest bowiem w żaden sposób niedostępny dla widza – niezależnie od tego, czy z utworami Czechowa jest on za pan brat, czy nie. Twórcom udało się przygotować prezentację nieoczywistą i mnogą w różne konteksty, jednak absolutnie zrozumiałą i niezależną: nie trzeba znać wykorzystywanych w spektaklu dramatów, by się w nim odnaleźć. Duża w tym zasługa świetnie przygotowanego scenariusza (autorstwa Patrycji Kowańskiej), a także bardzo ciekawej scenografii, za którą odpowiada Bartholomäus Martin Kleppek. Aktorzy, grający równo i zespołowo, odnaleźli się w dużej przestrzeni Piekarni, choć zadanie mieli niełatwe. Pokaz został bowiem pomyślany w taki sposób, by na każdym poziomie mógł generować napięcia: między pantomimą a teatrem dramatycznym, ruchem a słowem, powagą a kuriozami oraz bardzo nowoczesną scenografią a obecnością na scenie harfy i harfistki.

Choć rzadko pozwalam sobie na kategoryczne opinie w trakcie sezonu teatralnego, zwłaszcza tak dziwnego, jak obecny, muszę stwierdzić, że „Tiki i inne zabawy” to jedno z najlepszych, jeśli nie najlepsze, przedstawienie, jakie wrocławska publiczność mogła w tym roku w stolicy Dolnego Śląska zobaczyć.

Kategorie:

Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL