Czy wieczna miłość istnieje?

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Czy wieczna miłość istnieje?

O spektaklu “Bajadera” w reż. i choreogr. Natalii Makarowej w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie pisze Wiesław Kowalski. „Bajadera”, podzielony na trzy części klasyczny utwór romantyczny, jako pełna namiętności, baletowa opowieść o egzotycznej miłości, napisana do libretta Mariusa Petipy i Siergieja Chudiekowa, może śmiało konkurować z „Jeziorem łabędzim” Piotra Czajkowskiego, „Giselle” czy nawet...
Opublikowano: 2023-11-19

O spektaklu “Bajadera” w reż. i choreogr. Natalii Makarowej w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie pisze Wiesław Kowalski.

„Bajadera”, podzielony na trzy części klasyczny utwór romantyczny, jako pełna namiętności, baletowa opowieść o egzotycznej miłości, napisana do libretta Mariusa Petipy i Siergieja Chudiekowa, może śmiało konkurować z „Jeziorem łabędzim” Piotra Czajkowskiego, „Giselle” czy nawet „Don Kichotem”. A przynajmniej na pewno dzieje się tak w przypadku inscenizacji, którą w 2004 roku przygotowała Natalia Makarowa, a która teraz została zaprezentowana w ramach XIV Dni Sztuki Tańca w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej.

W zasadzie nieszczęśliwy dramat rozgrywa się tu między zaledwie kilkoma postaciami, z których na pierwszym planie zawsze pozostaje wojownik Solor (w tej roli, tak jak niegdyś Maksim Woitiul, dzisiaj zachwyca Vladimir Yaroshenko) i dwie kobiety: Nikija, bajadera, tancerka świątynna (Chinara Alizade) i Gamzatti, córka radży (Evelina Godunova). Są jeszcze dwaj ważni protagoniści (Wielki Bramin – Wojciech Ślęzak i Radża – Gregor Giselbrecht), ale bardziej dla samej narracji niż dramatycznego pokazywania uczuć targających bohaterami w samym tańcu. Ale jednak największym atutem tego zachwycającego swym pięknem spektaklu są sceny zbiorowe i ich komponowanie w sceniczne sekwencje. Wszystko w tym klasycznym melodramacie osadzone jest w orientalnym klimacie, który w bardzo wyrazistym tonie oddany jest w scenografii Jadwigi M. Jarosiewicz. Zwłaszcza w dużej  urodzie kostiumów, przepięknych w kolorystyce, zwiewnych i oddających całym wachlarzem barw atmosferę panującą na indyjskich dworach.

W partiach tańczonych przez Alizade, jakby w lirycznej ekspresji unoszącej się nad sceną, bardzo dobrze zostały wyeksponowane jej marzenia o wielkiej miłości, pełne romantycznych uniesień, pożądania i wiary w uczucia Solora. Temu jednak Radża każe spozierać w kierunku czarującej księżniczki, co tenże czyni nawet bez większego sprzeciwu. Pałacowy bieg wytwornego życia i budowanie jutra z Gamzatti pozwala przystojnemu rycerzowi zapominać o złożonym wcześniej innej kobiecie przyrzeczeniu. Tym samym wzrasta tęsknota i rozpacz porzuconej ukochanej, co w pełnym wzruszenia i harmonii tańcu pokazuje Alizade. Bardziej niż niezręczną sytuację i bezlitosne zamierzenia próbuje jeszcze ratować Wielki Bramin, ale nic nie zmieni biegu wydarzeń. Nikija przypłaci śmiercią taniec, który będzie musiała wykonać podczas zrękowin Gamzatti z Solorem. Nie jest to jednak przyczynkiem do zakończenia tej orientalnej opowieści, wszak wywodzi się ona z indyjskiej baśni, a w baśniach jak wiadomo wydarzyć się może wszystko nawet wbrew logice czy jakiemukolwiek prawdopodobieństwu. Stąd też szczęście młodej pary nie będzie trwało zbyt długo. Bajadera nie pozwoli Solorowi o sobie zapomnieć. Będzie go prześladowała pojawiając się nie tylko w jego urojeniach sennych i przywidzeniach, ale również podczas ceremonii ślubnej, która zaskakującym wyrokiem niebios nie połączy węzłem małżeńskim stojących przed ołtarzem kochanków, ale indyjskiego Casanowę powróci objęciom porzuconej i tragicznie zmarłej hinduskiej tancerki. Bajadera, wbrew cierpieniu i smutkowi, które przeżywa jako odrzucona kobieta, zdaje się do końca wierzyć w siłę miłości, by w finale  połączyć się z ukochanym.

Jest w tym przedstawieniu, dzięki jego uroczym walorom inscenizacyjnym, duża dawka autentycznej widowiskowości, która ma wręcz magiczny charakter. Ale przecież jak w każdym balecie najważniejszy jest taniec. Artyści Polskiego Baletu Narodowego wznoszą się w tym spektaklu na wyżyny swoich umiejętności, które są wyrazem ich nie tylko technicznego, warsztatowego, ale i aktorskiego przygotowania. Owszem, jest w tym pewna plakatowość wyrażanych emocji, zwłaszcza w partiach narracyjnych, ale i ona sprawia tym razem wrażenie naturalnej, niewymuszonej i głęboko przeżytej. Zaskakuje też absolutna perfekcja każdego wykonania, która objawia się niesamowitą wręcz koordynacją i synchronizacją ruchową całego zespołu. Prawdziwym brylantem jest choćby taniec w „Królestwie cieni” i sposób pojawiania się z dalekiego planu tancerek na scenie, który  wprawia zachwyt, tym samym konsekwentnie i świadomie eksponowany jest nie tylko jego halucynacyjno-hipnotyczny, ale i silnie poetycki charakter. Choreografia Natalii Makarowej jest wypełniona techniczną i czystą  biegłością, nieprawdopodobną wręcz elegancją ruchu i troską o każdy, nawet najmniejszy detal czy rekwizyt. Warto też zauważyć charakterystyczny, świetny występ Ryoty Kitai, który wcielił się w Złotego Bożka. Cieszy fakt, że baletowa klasyka wciąż jeszcze potrafi nas zaskakiwać swoją świeżością i nie zatrzymuje się na poziomie baletowego popisu, bo wtedy staje nieznośnie banalna i zwyczajnie odtwórcza.

fot. Ewa Krasucka

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL