Człowiek teatru, który słucha roślin. Paweł Sztarbowski i jego „Domowe królestwo roślin”

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Człowiek teatru, który słucha roślin. Paweł Sztarbowski i jego „Domowe królestwo roślin”

Książka „Domowe królestwo roślin” Pawła Sztarbowskiego ukazało się 1 września 2026 roku nakładem wydawnictwa Wytwórnia.

Opublikowano: 2026-09-12
fot. Wydawnictwo Wytwórnia

Przez lata kojarzony przede wszystkim z teatrem: dramaturg, teatrolog, filozof, publicysta, wykładowca, wieloletni zastępca dyrektora Teatru Powszechnego w Warszawie, dziś kierujący działem literackim Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi.

Paweł Sztarbowski ma jednak jeszcze jeden świat, który zajmuje w jego życiu coraz więcej miejsca. W domu opiekuje się blisko dwustoma roślinami doniczkowymi, tworzy własny ogród, prowadzi w radiowej Trójce autorską audycję „Królestwo roślin”, a teraz wydał swoją pierwszą książkę poświęconą zieleni. I przekonuje, że roślin nie wystarczy podlewać. Trzeba nauczyć się je obserwować, rozumieć, a może nawet – na swój sposób – słuchać.

Czy rośliny naprawdę milczą? Czy może problem polega na tym, że to my nie potrafimy odczytać ich języka? Czy czują, pamiętają, reagują na obecność innych organizmów? Czy mają własną formę komunikacji? I wreszcie – pytanie z pogranicza nauki i filozofii – czy można mówić o ich podmiotowości, a może nawet pytać, czy mają duszę?

W przypadku Pawła Sztarbowskiego takie pytania wcale nie są ekstrawagancją. Zanim na dobre związał swoje zawodowe życie z teatrem, ukończył filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. Studiował także wiedzę o teatrze w Akademii Teatralnej, a w Instytucie Sztuki PAN obronił doktorat „Teatr i Solidarność. O teatrze wspólnoty”, napisany pod kierunkiem prof. Krystyny Duniec. Przez lata przyglądał się temu, jak ludzie budują wspólnoty, porozumiewają się i funkcjonują w relacjach. Dzisiaj podobną ciekawość kieruje w stronę świata, który człowiek często traktuje jedynie jako tło własnego życia.

Czy rośliny naprawdę milczą?

Od tego pytania zaczyna się również „Domowe królestwo roślin”, debiutancka książka Sztarbowskiego, której premiera odbyła się 5 września podczas targów „Zieleń to życie”. Autor już we wstępie proponuje czytelnikowi zmianę perspektywy:

„Choć rośliny są organizmami zupełnie innymi niż zwierzęta – nie mają oczu, uszu ani układu nerwowego, nie poruszają się w sposób, do którego jesteśmy przyzwyczajeni – wcale nie oznacza to, że są całkowicie nieprzeniknione. (…) Jeśli tylko poświęcimy im trochę uwagi, okaże się, że udaje się je zrozumieć znacznie lepiej, niż mogłoby się wydawać”.

Ten fragment pokazuje sposób myślenia autora. Sztarbowskiego fascynuje odmienność roślinnego życia, jego własny rytm i zdolność reagowania na warunki otoczenia. Rośliny odpowiadają na światło, brak wody i jej nadmiar, temperaturę, skład gleby czy zmianę miejsca. Kierują liście ku słońcu, rozwijają system korzeniowy tam, gdzie znajdują odpowiednie warunki, a ich wzrost i kondycja są nieustanną reakcją na środowisko.

Człowiek często oczekuje odpowiedzi natychmiastowych. Tymczasem roślina funkcjonuje w innym tempie i wymaga uważniejszej obserwacji. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się bezruchem, jest w rzeczywistości ciągłym procesem przystosowywania się i reagowania.

Opowieści o żywych organizmach

Pawłowi Sztarbowskiemu zależy na zmianie sposobu myślenia o domowej zieleni i na odejściu od traktowania roślin jedynie jako elementów aranżacji wnętrza.

Roślina nie jest przedmiotem ustawionym w salonie dlatego, że dobrze komponuje się z kanapą albo lampą. Jest żywym organizmem, który znalazł się pod naszą opieką i ma własne wymagania. Jeśli postawimy palmę w ciemnym kącie mieszkania wyłącznie dlatego, że właśnie tam najlepiej pasuje do koncepcji wnętrza, nie zmienimy w ten sposób jej biologicznych potrzeb. Nadal będzie szukała światła i reagowała na warunki, jakie jej stworzyliśmy.

W książce domowa zieleń staje się, jak określa to wydawca „żywą towarzyszką codzienności”. Pielęgnacja oznacza też  obserwowanie, uczenie się i odpowiadanie na potrzeby konkretnego organizmu.

Dwieście roślin pod jednym dachem

Paweł Sztarbowski ma w domu kolekcję liczącą blisko dwieście roślin doniczkowych, a od dwóch lat tworzy także własny ogród. Za wiedzą przekazywaną w książce stoją więc lata osobistych doświadczeń: udanych upraw, eksperymentów, przesadzania, ratowania roślin, rozmnażania ich, ale również porażek, których nie da się uniknąć.

Autor rozprawia się przy okazji z przekonaniem, że do pielęgnowania roślin potrzebny jest szczególny talent albo słynna „ręka do kwiatów”. Sam pisze:

„Jest ona wyrazem mojej wiary, że nie potrzebujemy «ręki do roślin», ani ogromnych zasobów. Do zajmowania się nimi wystarczą uważność i ciekawość”.

Podobnie mówił niedawno na antenie Polskiego Radia, przekonując, że ważniejsza od jakiegoś wrodzonego daru jest wiedza, obserwacja i gotowość do wyciągania wniosków. To podejście daje początkującym opiekunom roślin sporo swobody, bo pierwsza uschnięta paprotka czy przelana monstera nie muszą być dowodem na brak predyspozycji. Mogą być po prostu lekcją.

„To potężne królestwo potrzebuje opowieści”

W przypadku Sztarbowskiego szczególnie interesujące jest to, w jaki sposób zainteresowanie roślinami połączyło się z jego humanistycznym wykształceniem. Sam tłumaczy źródło książki bardzo jasno:

„Najpierw była moja fascynacja roślinami. Ale też rozpoznanie, że to potężne królestwo potrzebuje opowieści. Jako humanista wierzę, że o roślinach można opowiadać nie tylko językiem nauki, lecz także historii, kultury i codziennego doświadczenia”.

To zdanie mówi o „Domowym królestwie roślin” bardzo wiele. Sztarbowskiego interesuje miejsce, w którym naukowa wiedza spotyka się z codziennym doświadczeniem, historią, językiem, kulturą i anegdotą. Za liściem, łodygą czy korzeniem często kryje się przecież opowieść o tym, skąd roślina przybyła, jak znalazła się w europejskich domach, dlaczego nosi taką, a nie inną nazwę i jakie znaczenia przypisywano jej w różnych epokach.

W tym sensie roślinna pasja Sztarbowskiego wyrasta bardzo naturalnie z jego wcześniejszych zainteresowań. Jako człowiek teatru od lat zajmuje się opowieścią, znaczeniami i sposobami komunikowania się. Teraz kieruje tę samą uwagę ku światu przyrody.

Z teatru do „Królestwa roślin”

Zawodowa droga Sztarbowskiego przez wiele lat prowadziła przez ważne instytucje polskiego teatru. W latach 2006–2011 pracował w Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego, gdzie kierował działem promocji teatru. Następnie został zastępcą dyrektora ds. programowych Teatru Polskiego w Bydgoszczy i dyrektorem programowym Festiwalu Prapremier. We wrześniu 2014 roku rozpoczął pracę w Teatrze Powszechnym w Warszawie, gdzie przez ponad dekadę odpowiadał za sprawy programowe. Dzisiaj kieruje działem literackim Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi.

Jest również dramaturgiem. Współpracował między innymi z Michałem Zadarą, Pawłem Łysakiem, Wojciechem Farugą i Marcinem Liberem. Dla Teatru Polskiego Radia adaptował „Dziady” Adama Mickiewicza i „Proszę państwa do gazu” na podstawie prozy Tadeusza Borowskiego. Jest autorem słuchowisk „Somosierra” i „Wyczółkowski wychodzi z obrazu”, a „Somosierra” otrzymała Grand Prix festiwalu Dwa Teatry. Był również krytykiem i publicystą, twórcą Nowej Siły Krytycznej i wykładowcą.

Na pierwszy rzut oka rośliny mogą wydawać się zajęciem z zupełnie innego świata. W praktyce oba światy łączy u Sztarbowskiego zainteresowanie relacją, komunikacją i uważnym odczytywaniem znaków.

Radio, czyli pytania większe niż doniczka

Szczególnym miejscem spotkania botaniki, filozofii i kultury stała się audycja „Królestwo roślin”, którą Paweł Sztarbowski prowadzi w Programie Trzecim Polskiego Radia. Sztarbowski rozmawia w nim o roślinach znacznie szerzej: o ich obecności w kulturze i mieście, o ogrodach, drzewach, lesie, ekologii, a także o relacji człowieka z naturą.

W audycji pojawiają się również pytania, które wykraczają poza zwykłą pielęgnację: czy rośliny komunikują się ze sobą, czy reagują na dźwięk, jak bardzo złożone są ich strategie przetrwania i czy można mówić o pewnych formach roślinnej inteligencji. To właśnie rozmowy prowadzone na antenie i pytania słuchaczy dały Sztarbowskiemu impuls do napisania książki.

Sam mówi o tym wprost:

„Dzięki zaproszeniu do prowadzenia audycji «Królestwo roślin» w Programie 3 Polskiego Radia dostałem szansę, by dzielić się tą fascynacją z innymi. To rozmowy z gośćmi i pytania słuchaczy dały mi impuls do napisania tej książki”.

To także pokazuje, że zainteresowanie roślinami bardzo szybko może przestać być wyłącznie hobby. Pytania o podlewanie czy światło prowadzą bowiem do pytań o mechanizmy wzrostu, komunikację, reakcję na środowisko i miejsce roślin w szerszym ekosystemie.

Czy rośliny czują?

To jedno z najciekawszych pytań, jakie wyrasta z tej opowieści. Współczesna nauka coraz dokładniej opisuje złożone sposoby reagowania roślin na otoczenie. Wiadomo, że odbierają bodźce, komunikują się chemicznie, dostosowują strategie wzrostu i reagują na zagrożenia. Nie oznacza to jednak, że należy przypisywać im emocje na wzór ludzkich.

Sztarbowski wybiera raczej drogę pomiędzy sentymentalnym antropomorfizowaniem a traktowaniem rośliny jak przedmiotu. Zachęca do obserwacji i do przyjęcia, że istnieją formy życia funkcjonujące według zasad innych niż nasze. Kiedy pisze, że przy odrobinie uwagi rośliny można zrozumieć lepiej, niż nam się wydaje, nie proponuje poetyckiej metafory, ale zmianę sposobu patrzenia.

A może mają duszę?

Na pytanie o duszę nauka oczywiście nie odpowie, bo nie jest to pojęcie biologiczne, które można poddać eksperymentalnej weryfikacji. Dla filozofa samo pytanie pozostaje jednak interesujące, ponieważ zmusza do zastanowienia się nad granicami ludzkiej perspektywy i nad tym, czy człowiek nie zbyt łatwo uznaje własny sposób funkcjonowania za jedyną miarę złożoności życia.

Przez stulecia przywykliśmy patrzeć na świat roślin przede wszystkim przez pryzmat użyteczności. Drzewo było drewnem, pole źródłem pożywienia, kwiat ozdobą, las zasobem. Sztarbowski proponuje spojrzenie, które najpierw dostrzega organizm i jego własne potrzeby, a dopiero później jego znaczenie dla człowieka.

Nauka uważności

W tym sensie „Domowe królestwo roślin” okazuje się książką także o człowieku. Pielęgnowanie roślin uczy cierpliwości, ponieważ nie da się przyspieszyć nowego liścia, wymusić rozwoju korzeni ani nakazać roślinie kwitnienia w chwili, która odpowiada właścicielowi. Można stworzyć dobre warunki, obserwować efekty i reagować na zmiany, ale nie da się przejąć pełnej kontroli nad procesem.

To doświadczenie pozostaje w wyraźnym kontraście do tempa współczesnego życia, w którym wiele rzeczy powinno wydarzać się natychmiast. Przy roślinach trzeba zaakceptować, że rezultat często pojawia się dopiero po tygodniach albo miesiącach i że sama obserwacja jest częścią opieki.

Teatr i ogród nie są od siebie aż tak daleko

Jest w tej historii jeszcze jeden interesujący paradoks. Człowiek, który całe zawodowe życie spędził w teatrze, czyli sztuce istniejącej tylko przez kilka godzin spotkania aktorów i widzów, znalazł drugą pasję w świecie podporządkowanym znacznie wolniejszemu rytmowi. Spektakl może powstać w kilka tygodni, natomiast drzewo rośnie latami. Premiera ma konkretną godzinę, a roślina rozwija się według biologicznego kalendarza, którego nie da się dopasować do planu instytucji.

Mimo tych różnic oba światy wymagają podobnej uwagi. W teatrze, podobnie jak w ogrodzie, można stworzyć warunki, zaplanować proces i zadbać o poszczególne elementy, ale efektu nigdy nie da się całkowicie przewidzieć. Zawsze pozostaje przestrzeń dla tego, co żywe i zmienne.

Domowe królestwo

„Domowe królestwo roślin” łączy praktyczną wiedzę o pielęgnacji konkretnych gatunków z osobistymi historiami autora, botanicznymi ciekawostkami, odniesieniami kulturowymi i historycznymi anegdotami. Jej najważniejsza myśl jest jednak bardzo prosta: nie trzeba mieć ogromnej kolekcji, znać łacińskich nazw wszystkich gatunków ani posiadać szczególnego talentu do ogrodnictwa.

Wystarczą, jak mówi Sztarbowski, „uważność i ciekawość”. I chyba właśnie te dwa słowa najtrafniej opisują zarówno jego książkę, jak i całą roślinną pasję. 

„Domowe królestwo roślin” jest więc zaproszeniem do innego sposobu patrzenia na przyrodę. A pytania o to, czy rośliny czują, komunikują się albo mają coś, co człowiek skłonny byłby nazwać duszą, nie muszą mieć prostych odpowiedzi, żeby były warte stawiania.

„Domowe królestwo roślin”

Autor: Paweł Sztarbowski
Premiera: 5 września 2026 roku podczas targów „Zieleń to życie”
Fotografie: Piotr Antonow, Agata Skwarczyńska
Projekt graficzny i kolaże: Magda Piwowar / Siostry Piwowar
Redakcja: Aleksandra Sobieraj
Korekta: Marzena Dobosz
Wydawnictwo: Wytwórnia
Objętość: 192 strony
Oprawa: twarda
Cena: 89 zł

Kategorie:


Cytat Dnia

„Dlatego też ta debata na krakowskim Placu Szczepańskim, w sąsiedztwie sceny narodowej, w niesamowitej atmosferze przesuwających się nad nami niemal burzowych czarnych chmur, lecących stadami po nieboskłonie kraczących wron zlatujących na noc na korony drzew na pobliskich Plantach (widok jak z kultowego filmu »Ptaki« Alfreda Hitchcocka!) i chłodnym wietrze próbującym obalić baner z tematem debaty… A była to debata budująca, ale pełna złych przeczuć tego, co mogą przynieść brunatniejące czasy, jeśli społeczeństwo w porę się nie opamięta…”

Janusz M. Paluch o debacie „Teatr i demokracja”; Kraków i Świat, 9.09.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL