Panie Prezydencie, musi Pan to zobaczyć

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Panie Prezydencie, musi Pan to zobaczyć

O „Termopilach polskich” Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty w Teatrze Narodowym pisze Przemysław Skrzydelski.

Opublikowano: 2025-11-25
fot. Karolina Jóźwiak / Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego

Ocena Recenzenta:

Jan Klata swoją dyrekcję w Teatrze Narodowym otwiera spektakularnie. To jego najważniejszy spektakl od czasu „Trojanek” (2018) i może ważniejszy nawet niż „Wesele” (2017) . Aż sam nie wierzę, że przyłączyłem się do standing ovation dla reżysera.

Szczęście Klata także ma spektakularne. Premierę jak najbardziej politycznych „Termopil polskich” Tadeusza Micińskiego daje w momencie, w którym USA przed całym światem ogłaszają 28-punktowy plan pokojowy dla Ukrainy, o którym można powiedzieć, że jest w tym samym stopniu upiorny, co groteskowy. I znów wypada mieć nadzieję, że wszystko skończy się dobrze. A z przedstawienia Klaty i o zagrażającej nam wojnie, i o amerykańskiej tromtadracji dowiemy się sporo.

O różnych odcieniach polskiej nadziei pisał też Miciński. A jeśli chodzi o widowisko Klaty – tu wszystko musi być wyraziste, jaskrawe, no i głośne, bo na narodowej scenie gra blackmetalowy zespół Gruzja i biczuje nas dźwiękami z jeszcze większą uciechą niż grupa Furia w krakowskim „Weselu”.

Jednak tym razem mocny gest ma mniejsze znaczenie, bo mimo wszystko „Termopile” ukazują Klatę jako twórcę skłonnego do refleksji i gotowego, by miarkować własne pomysły (a to już zdarzało mu się bardzo rzadko) dla wspólnego, zespołowego celu, którym jest opowieść o beznadziei polskiego losu, a może nawet bardziej o tym, że nasze dziejowe fatum ma podwójne oblicze. I tragiczne, i absurdalne.

Kliknij tutaj

Po ziemi zaoranej w równe rzędy, które kojarzą się także z alejkami mogił albo z wojskowymi okopami, Józef Poniatowski (Karol Pocheć) ciągnie szkielet konia, na którym padł w nurcie Elstery. Tak zaczyna się opowieść Klaty, w której obok rozbrajających pomysłów — jak choćby ten z królową Katarzyną (niebywała Danuta Stenka) jako bredzącą po francusku i niemiecku wariatką w gigantycznej sukni oraz Kniaziem Potiomkinem jako rozkochanym w sobie retorem (najlepsza rola w karierze Oskara Hamerskiego), zdolnym omamić każdego — zobaczymy sceny w tonacji melancholii, a nawet wizjonerskie. Stanisław August (znakomity Jerzy Radziwiłowicz), świadomy swej intelektualnej przegranej, cedząc gorzkie słowa, czołga się pomiędzy zawieszonymi nisko nad sceną kryształowymi żyrandolami. Z kolei w finałowej sekwencji nad polskim pobojowiskiem zabrzmi ujmująco „Que sera, sera”.

Po niedoskonałym, ale też przesadnie niedocenionym poznańskim Wielkim Fryderyku” (2018) napisałem, że Klata wyreżyserował rzecz o upodleniu w bezsilności, o grotesce niemocy i o tym, jak Polska daje się ośmieszać. „Termopile” pod wieloma względami przypominają tamtą diagnozę, z tym że dziś Klata osiąga wyżyny precyzji i wyobraźni w budowaniu scenicznych obrazów i pozwala aktorom na dialog, który nie nuży publicystyką, lecz realnie wciąga. Bo każde zdanie sprzed wielu lat brzmi tu cholernie współcześnie. A chyba tak właśnie powinno być w Teatrze Narodowym.

Jan Klata na premierę zaprosił prezydenta Karola Nawrockiego. Panie Prezydencie, powinien Pan to zobaczyć. Jest sprawa na scenie.

Teatr Narodowy

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL