Slide
previous arrow
next arrow
Czym mogę Państwu służyć? - Teatr dla Wszystkich

Czym mogę Państwu służyć?

Na afiszu

Czym mogę Państwu służyć?

O „Zaklętych rewirach” w reż. Igora Gorzkowskiego w Teatrze Bogusławskiego w Kaliszu pisze Malwina Kiepiel.

Opublikowano: 2025-11-18
fot. Krzysztof Bieliński

Ocena Recenzenta:

Igor Gorzkowski odsłania świat, w którym przemoc staje się elementem codziennego porządku. 

Reżyser podąża za Henrykiem Worcellem tam, gdzie praca przeradza się w system przemocy – i przenosi ten mechanizm w realia współczesnej gastronomii. W jego spektaklu przemoc ujawnia się na dwóch poziomach: w relacjach wewnątrz zespołu oraz w kontaktach między kelnerami a klientami. Ten podwójny porządek znakomicie oddaje obrotówka, która raz odsłania zaplecze restauracji, a chwilę później jej reprezentacyjną salę – tytułowy „rewir”. Mikrokosmos ten nie potrzebuje wielkiej skali, by obnażyć struktury dobrze znane z innych środowisk, choćby z polskiego teatru: ekonomiczne podporządkowanie, sztywna hierarchia, rytuały drobnych upokorzeń i powszechne przyzwolenie na przemocowe normy.

W tej rzeczywistości pojawia się Roma, grana przez Kingę Bobkowską – dziewczyna, która po epizodach pracy w sieciówkach trafia na rekrutację do znanej kaliskiej restauracji Klub Wioślarski. Nie marzy o karierze. Szuka miejsca, które pozwoli jej po prostu przetrwać. Przemoc, której doświadcza, nie wyróżnia się niczym szczególnym – jest naturalną konsekwencją świata, w którym takie zachowania funkcjonują jako element „tradycji”.

Spektakl nie unika wątku współczesnej migracji zarobkowej. W jednej z sekwencji polscy kelnerzy naśmiewają się z ukraińskiego kolegi, naśladując jego akcent i przekręcając każde słowo. Nie robią tego z niechęci, lecz z przyzwyczajenia. I to właśnie najbardziej niepokoi: drwina nie wynika z lęku przed „obcym”, ale z przekonania, że Ukraińcy stali się tak oswojoną częścią rynku pracy, iż można przyjąć protekcjonalny ton. Przemoc zostaje tu całkowicie znormalizowana.

Jedna z najmocniejszych scen zawiera zdanie, że w tym zawodzie „godność, ambicje i szacunek nie są wartościami”. W kontekście kolejnych obrazów działa ono jak bolesna puenta, która niczego nie domyka, lecz otwiera przestrzeń do dalszej, niewygodnej refleksji.

Aktorstwo w tym spektaklu jest nierówne – momentami wyraźnie widać krótki czas przygotowań do premiery. Najmocniej trzyma przedstawienie w ryzach Krzysztof Oleksyn (Henek), który prowadzi swoją rolę precyzyjnie, z dyscypliną, ale też z naturalną swobodą. Ewa Kibler (Fornal) i Aleksandra Lechocińska (Tośka) również tworzą spójne, konsekwentne kreacje. Zespół kaliski nie zawsze utrzymuje tę linię; kilka scen nadal sprawia wrażenie „próby generalnej”.

Istotnym elementem spektaklu jest muzyka na żywo. Wokal Małgorzaty Biniek i praca zespołu muzycznego nadają opowieści rytm, który momentami przełamuje monotonię wynikającą z częstych obrotów sceny. To jedna z najtrafniejszych decyzji reżyserskich – bez tego muzycznego pulsu przedstawienie mogłoby zsunąć się w ponad dwugodzinną, jednostajną repetycję.

Finał nie przynosi ulgi, ale przynosi klarowność. Roma wypowiada zdanie, że świat nie kończy się na tej pracy – i działa to jak gest pokoleniowy. Jej decyzja nie wynika z buntu czy heroizmu, lecz z prostego przekonania, że szacunek do siebie, własnego czasu i życia poza pracą powinien być oczywistością. W tym sensie Roma reprezentuje pokolenie, które nie zgadza się na przemoc i wykorzystanie, i nie zamierza płacić sobą za cudze ambicje czy chciwość.

Na koniec rzecz praktyczna: nie należy wybierać się na „Zaklęte rewiry” głodnym. Liczba przywoływanych dań, procesów przygotowania i kuchennych detali działa skuteczniej niż niejeden zabieg reżyserski. Padają nazwy lokali, opisy gęsiny, boeuf bourguignon czy kotleta pożarskiego – realizm odtworzony w najczystszej, najbardziej smakowitej postaci.

https://www.teatr.kalisz.pl/spektakle/zaklete-rewiry/

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL