Majewski w Gręboszowie, czyli polska wieś jako miejsce katastrofy

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Majewski w Gręboszowie, czyli polska wieś jako miejsce katastrofy

O spektaklu “Klątwa” St. Wyspiańskiego w reż. Seba Majewskiego w Teatrze Dramatycznym w Wałbrzychu pisze Wiesław Kowalski.

Opublikowano: 2025-09-26
fot. Tobiasz Papuczys / Teatr Dramatyczny Wałbrzych

Seb Majewski, reżyser i dyrektor Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu, sięga po „Klątwę” Stanisława Wyspiańskiego z dużym szacunkiem dla oryginalnego tekstu – a jednocześnie z ogromną inscenizacyjną odwagą. Jego spektakl nie tylko nie traci na aktualności, ale wręcz zyskuje nową intensywność, stając się opowieścią o współczesnej Polsce – o nas samych.

Wierne trzymanie się języka Wyspiańskiego – niełatwego, archaicznego, pełnego poetyckich konstrukcji – okazuje się dziś decyzją zaskakująco trafną. Zamiast oswajać tekst, Majewski pozwala mu wybrzmieć w pełni, kontrastując go z brutalnie codzienną, groteskową estetyką przedstawienia. Przenosimy się nie tyle na podtarnowską wieś z końca XIX wieku, ile do jej współczesnego sobowtóra: duchowego, symbolicznego, a chwilami wręcz lynchowskiego.

Scenografia zdominowana przez napis „/ love Poland” – ledwo rozpakowany, wciąż w reklamowej folii – to znak naszych czasów. Niby kochamy Polskę, niby wszystko jest jasne, ale pod powierzchnią czai się napięcie, hipokryzja i zbiorowa znieczulica. To obraz, który nie tyle komentuje, co boli – i w tym tkwi jego siła.

Najbardziej poruszył mnie sposób, w jaki Majewski zbudował dramaturgię postaci Młodej (Dorota Furmaniuk). Jej historia staje się centrum spektaklu – bardziej niż religijny grzech czy społeczne osądy. Furmaniuk tworzy rolę niejednoznaczną, emocjonalnie gęstą, pełną napięcia – z jednej strony uwodzicielską, z drugiej: tragiczną. W parze z nią idzie doskonały Mikołaj Krzeszowiec jako Ksiądz – grany z celną równowagą między słabością a cynizmem. Ich wspólne sceny mają w sobie zarówno zmysłowość, jak i przemoc.

To, co u Wyspiańskiego było dramatem zbiorowym, tu staje się opowieścią o dwojgu młodych, którzy zostają z niczym – porzuceni przez społeczność, przez system wartości, przez Boga. W finale siadają razem na kanapie jak para zakochanych, a widz – zamiast potępiać – odczuwa współczucie. To bardzo mocny gest – i głęboko ludzki. Uderza nie dydaktyzm, lecz empatia.

Majewski nie unika również symboli. Czerwone, wypchane puchem serce – reprezentujące dzieci zrodzone z grzesznego związku – to przedmiot jednocześnie kiczowaty i przejmujący. Kiedy zostaje wrzucone w ogień, nie sposób nie poczuć dreszczu. Właśnie tak – banalne rekwizyty naszej popkultury mogą stać się narzędziem tragedii.

Na uwagę zasługuje również warstwa dźwiękowa. Subtelne nawiązania do muzyki z „Twin Peaks” – obecne w tle – budują aurę niepokoju i sugerują, że nikt tu nie jest bez winy. Podobnie jak w serialowym miasteczku, Gręboszów w ujęciu Majewskiego to miejsce, gdzie zbrodnia staje się normalnością, a rzeczywistość przenika się z mitem.

Wreszcie – kostiumy. Dżins jako współczesny „ludowy” uniform Polek i Polaków? Pomysł może wydawać się przewrotny, ale na scenie działa znakomicie. Święta Wilgefortis zdejmująca kolejne warstwy ubrań – to jeden z wielu obrazów, które zostają w pamięci na długo.

„Klątwa” w reżyserii Seba Majewskiego to spektakl odważny, dojrzały i potrzebny. Zamiast prowokować dla efektu, prowokuje do myślenia. Zamiast osądzać, stawia pytania. Zamiast iść na skróty, mierzy się z klasyką w pełnym jej ciężarze – i wygrywa. To ważny głos w rozmowie o polskiej wspólnocie, religii i emocjonalnej samotności. Warto pojechać do Wałbrzycha, żeby to zobaczyć. I warto potem milczeć chwilę w ciszy.

https://teatr.walbrzych.pl/dzialalnosc-czyli-spektakle/klatwa/

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL