„Makbet w pieśni furii” – Broggi i The Tiger Lillies na 29. Festiwalu Szekspirowskim

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

„Makbet w pieśni furii” – Broggi i The Tiger Lillies na 29. Festiwalu Szekspirowskim

„A Macbeth Song” to oryginalna odsłona tragedii Szeks­pira – pełna mrocznego kabaretu, ironii i estradowego nerwu, która zdobyła serca publiczności szczerym aplauzem.

Opublikowano: 2025-08-01
fot. mat. Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego

O spektaklu „A Macbeth Song” w reżyserii Oriola Broggiego, produkcji katalońskiego teatru La Perla 29 z zespołem The Tiger Lillies, pokazanym na 29. Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku, pisze Wiesław Kowalski.

Wczorajszy wieczór przyniósł widzom doświadczenie na pograniczu snu, koszmaru i kabaretowej groteski. „A Macbeth Song konsekwentnie wywraca klasyczne ramy tragedii – to nie reinterpretacja, to całkowite przepisanie dramatu w poetyckiej tonacji molowej, z akordeonem zamiast trąb i cynicznym śmiechem zamiast patosu.

Oriol Broggi oddaje narrację całkowicie w ręce The Tiger Lillies. Martyn Jacques skomponował 22 pieśni, które stają się nie dodatkiem, lecz organiczną tkanką spektaklu. Ich duszna melodyka, osadzona na rubieżach kabaretu, operetki, punku i śmierci, oplata akcję z niezwykłą dramaturgiczną precyzją. Charakterystyczna instrumentalizacja — akordeon, theremin, kontrabas — w połączeniu z głosem Jacques’a tworzy świat muzyczny, w którym groteska spotyka egzystencjalny lament. To dźwięki jak z cyrku końca świata: hałaśliwe, fałszywie radosne, z wyraźnym podskórnym niepokojem.

Falset Jacques’a — na przemian żałobny i szyderczy — prowadzi widzów przez świat Makbeta, który stopniowo rozpada się pod ciężarem ambicji i paranoi. Jego wokal, balansujący między teatralnym krzykiem a lirycznym szlochem, staje się narratorem losu, którego nie da się już zatrzymać. Muzyka The Tiger Lillies nie tylko towarzyszy tekstowi – często go wyprzedza, komentuje albo zmienia jego znaczenie. Czasem wręcz sprawia, że słowa tracą sens.

Andrew Tarbet w roli Makbeta unika heroicznego patosu – jego postać jest człowiekiem złamanym, groteskowym, skarlałym przez własne żądze. Nie triumfuje zło, ale degraduje się moralność i dusza. Enric Cambray i Màrcia Cisteró zmieniają postaci – od Lady Makbet przez Duncana po wiedźmy – maski i kostiumy stają się narzędziem ekspresji fabularno-emocjonalnej, a zarazem grą z konwencją teatralną.

Najmocniejszym akcentem inscenizacji są wiedźmy, w które wcielają się muzycy The Tiger Lillies. Przerywają akcję, komentują ją złośliwie, szydzą i prowokują, tworząc na scenie rodzaj pieśniowego moralitetu o punkowym ostrzu. Ich utwory pełne są współczesnych aluzji — pojawia się choćby fraza „demony są wśród nas”, a także odniesienia do aktualnych przejawów tyranii. Śpiewają jakby zza grobu, zza kurtyny czasu, nadając opowieści Makbeta wymiar ponadczasowego ostrzeżenia przed zgubną siłą władzy.

Oprawa wizualna – projekcje Francesca Iserna, światła Pepa Barconsa, kostiumy Berty Riery – tworzą duszną gotycką aurę, idealnie wkomponowaną w akustycznie nasyconą przestrzeń. Dźwięk Damiena Bazina spaja świat pieśni i teatralnego działania, budując napięcie między sceną a widownią, między groteską a tragizmem. W warstwie akustycznej spektaklu każda nuta wydaje się mieć emocjonalny ciężar, każda fraza — precyzyjne tempo dramaturgiczne.

Broggi odrzuca liniową narrację i psychologiczny naturalizm, wybierając teatralny collage dźwięku, obrazu i emocji. Spektakl to świadoma prowokacja – dramatyczna, dźwiękowa, estetyczna – która w Gdańsku została przyjęta z entuzjazmem i szczerym aplauzem.

„A Macbeth Song” nie konkuruje z klasycznym teatrem – on go rozbraja, transformuje, śpiewa tragedię Makbeta pieśnią furii, zbrodni i samotności. To tragikomiczna elegia pytająca o cenę władzy i pustkę po niej pozostającą.

W świecie, gdzie tyrania nosi wiele masek, „A Macbeth Song” brzmi jako pieśń ostrzegawcza — mroczna, szczera, zaskakująco aktualna.

https://teatrszekspirowski.pl/

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL