Zmarł Claus Peymann, wieloletni dyrektor wiedeńskiego Burgtheater, a także dyrektor Berliner Ensemble

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Zmarł Claus Peymann, wieloletni dyrektor wiedeńskiego Burgtheater, a także dyrektor Berliner Ensemble

Claus Peymann, jeden z najbardziej bezkompromisowych i charyzmatycznych twórców niemieckojęzycznego teatru drugiej połowy XX i początku XXI wieku, zmarł 16 lipca 2025 roku w Berlinie. Miał 88 lat. Choć jego śmierć nie była zaskoczeniem – od kilku miesięcy zmagał się z poważną chorobą – dla europejskiego środowiska teatralnego to koniec pewnej ery. Zaczynał jako reżyser...
Opublikowano: 2025-07-17

Claus Peymann, jeden z najbardziej bezkompromisowych i charyzmatycznych twórców niemieckojęzycznego teatru drugiej połowy XX i początku XXI wieku, zmarł 16 lipca 2025 roku w Berlinie. Miał 88 lat. Choć jego śmierć nie była zaskoczeniem – od kilku miesięcy zmagał się z poważną chorobą – dla europejskiego środowiska teatralnego to koniec pewnej ery.

Zaczynał jako reżyser w latach 60., zyskując rozgłos już we Frankfurcie, gdzie obok młodego Petera Handkego kreował nowy język scenicznej konfrontacji. Wkrótce potem rozpoczął wieloletnią, burzliwą i twórczo płodną relację z Thomasem Bernhardem – pisarzem, z którym połączyła go wspólna niezgoda na kompromisy oraz silne przekonanie, że teatr musi stawiać niewygodne pytania.

Peymann nie był artystą wygodnym. Prowadząc kolejne instytucje – od Stuttgartu, przez Bochum, aż po Burgtheater i Berliner Ensemble – nie tyle zarządzał teatrem, co przeobrażał go w forum publicznego sporu. Przedstawienia w jego reżyserii często wywoływały ostre reakcje nie tylko krytyki, lecz także polityków i opinii publicznej. Szczególnym symbolem jego działalności stała się premiera Heldenplatz Bernharda w Wiedniu – spektakl, który na długo zdefiniował relację między teatrem a historią najnowszą Austrii.

Jako dyrektor Burgtheater doprowadził do rekordowej liczby premier, stawiając na autorów współczesnych, niekiedy skrajnie kontrowersyjnych – od Jelinek po Turriniego – nie tracąc przy tym szacunku dla klasyki. W Berliner Ensemble pozostał wierny duchowi Brechta, ale prowadził scenę na własnych zasadach: ostro, złośliwie, często prowokacyjnie, nigdy obojętnie.

Peymann był także mistrzem ironii i celnej riposty – słynął z ciętego języka, który potrafił być jednocześnie brutalnie szczery i literacko wysmakowany. Dla jednych był geniuszem, dla innych wichrzycielem. Dla wszystkich – postacią nie do zignorowania.

Choć jego spektakle nigdy nie zawitały na polskie sceny, jego wpływ – poprzez twórczość Bernharda czy Handkego – był i pozostaje w Polsce wyczuwalny. Odszedł człowiek, który z teatru uczynił miejsce niepokojące, żywe i absolutnie konieczne.

fot. APA/Roland Schlager

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL