widz_trebicki(nie)poleca: “Prestiż”

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

widz_trebicki(nie)poleca: “Prestiż”

O spektaklu “Prestiż” Piotra Gawrona Jedlikowskiego w reż. Sebastiana Fabijańskiego, Agencja Artystyczna COPA, w Scenie Relax w Warszawie pisze Robert Trębicki.

Opublikowano: 2025-03-26
fot. Agencja Artystyczna COPA

Jesteśmy na mityngu, gdzie młodzi, piękni i bogaci ludzie szukają w sobie traumy, jakiegoś poczucia zła, by zakłócić swój zachwyt nad sobą, partnerem i otaczającym ich światem. Znany guru psychologii, Herman, usiłuje znaleźć w nich choć odrobinę łajdactwa, jednak żaden z uczestników spotkania nie jest podatny na jego terapię…

Psychologiczna gra pozorów

Uczciwie przyznam, że na ten spektakl szedłem jak większość widzów wybierających teatralny repertuar na podstawie „znajomości z telewizji”. Tak, magia nazwiska Sebastiana Fabijańskiego skusiła mnie do spędzenia wieczoru w gościnnej Scenie Relax. Widać, że nie tylko mnie, bo widownia była nabita jak nigdy – autentyczne tłumy widzów, którzy raz po raz wybuchali śmiechem, by za chwilę w absolutnej ciszy przetrawić chwile zmuszające do refleksji. Zastanowić się nad brakiem szczerości wobec znajomych, rodziny czy siebie samego, nad życiem w świetle telefonu, nad tym, co dziś, w świecie plastikowego blichtru i fałszywego uśmiechu, uważamy za ważne.

Zaczyna się dość opornie i nieco drętwo, w trochę futurystycznej, lekko upiornej scenografii, która pomaga budować nastrój chwili. Być może tak właśnie miało być – by ciut uśpić widzów, przygotowując ich do psychologicznej wojny. Bo gdy aktorzy wejdą już w swój rytm, na scenie zaczyna się teatralna magia. Aktorska magia! Reżyser Sebastian Fabijański, świadomy swych umiejętności aktorskich, zrezygnował z bycia najważniejszą postacią na deskach i pozwolił artystom grać, a oni świetnie to wykorzystali, prezentując cały wachlarz emocji, radości grania i scenicznych umiejętności.

Aktorzy w swoim żywiole

Mateusz Król, którego wielbię za kapitalną kreację w Gdybym cię nie poznał Teatru Współczesnego, tutaj z wielką gracją wciela się w bogatego znawcę książek, nie do końca pewnego swojej orientacji seksualnej. Jest niezrównany w sposobie obrażania drugiego człowieka najdelikatniejszymi słowami – „Gdybym chciał cię zabić, to oddałbym ci skrzydła Ikara” – czyż to nie piękne? Michał Koterski, znany mi dotąd tylko z udanych komediowych wcieleń w The Strings czy Mayday 2, tutaj bardzo udanie odnajduje się w roli marzyciela o lepszym życiu. Opowiada o swoich luksusowych domach, śniadaniach składających się z trzech dań i sprowadzanych z Zimbabwe kokosach, bo woda z tych owoców jako jedyna w pełni nawadnia jego organizm. Piotr Gawron Jedlikowski, którego kojarzyłem jedynie z małej, choć zauważalnej rólki w Dwie pary do pary Teatru Capitol, tutaj prezentuje znakomitą formę – robi sto pompek i pantomimicznie wciela się w wzruszającą opowieść o ślimaku Dźordźu, którego nieuważnie nadepnął podczas dziecięcych zabaw.

Żadnej z pań do tej pory na teatralnych deskach raczej nie widziałem lub nie pamiętam, więc tym bardziej cieszy mnie frajda, jaką mi sprawiły, pokazując wyśmienity kunszt zarówno głosowy, jak i cielesny. Jako małżonki wykazywały niezwykłą cierpliwość wobec mężów, ale na tej psychologicznej sesji pokazują, że kiedyś ona się kończy – i to dosyć brutalnie. A ta kobieca brutalność jest przepiękna w wykonaniu wszystkich trzech aktorek: Aleksandry Hamkało, Aleksandry Pisuli i Katarzyny Chorzępy. Są doskonałe zarówno w odwecie fizycznym, jak i psychicznym. Z radością na twarzy kopną w genitalia, a zapowiedź rozwodu wspomną z szelmowskim uśmiechem. Wypomną wszystkie oczekiwania i zawiedzione nadzieje, wspomną udane wyprawy i urocze sytuacje z codziennego życia – wszystko autentyczne, prawdziwe…

Ech, gdyby wszystkie przedstawienia takie były…

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL