Samoakceptacja

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Samoakceptacja

Sonya Renee Taylor: Ciało – śmiało! Przewodnik po dojrzewaniu. Znak, Kraków 2019 – pisze Izabela Mikrut Po takiej lekturze dziewczynki wkraczające w wiek dojrzewania nie będą już krępowały się pytać o zmiany zachodzące w ich ciałach, ale też w wielu wypadkach przestaną potrzebować pierwszych rad – będą mogły podjąć rozmowę z innego punktu, uświadomione przynajmniej...
Opublikowano: 2019-02-08

Sonya Renee Taylor: Ciało – śmiało! Przewodnik po dojrzewaniu. Znak, Kraków 2019 – pisze Izabela Mikrut

Po takiej lekturze dziewczynki wkraczające w wiek dojrzewania nie będą już krępowały się pytać o zmiany zachodzące w ich ciałach, ale też w wielu wypadkach przestaną potrzebować pierwszych rad – będą mogły podjąć rozmowę z innego punktu, uświadomione przynajmniej w części kwestii.

Sonya Renee Taylor wypowiada wojnę kultowi ciała „idealnego”, według jednego wzorca promowanego przez media. Przekonuje swoje odbiorczynie, że każde ciało jest wspaniałe: czy wysokie, czy niskie, grube czy chude. Idealne są małe piersi i duże piersi, idealne jest dodatkowe owłosienie (bo świadczy o przemianach, które pozwolą stać się kobietą), idealne są różne kolory skóry (nie trzeba więc korzystać z solarium ani z metod wybielających). Idealne jest wszystko. Być może przy tym entuzjazmie dla różnorodności odbiorczynie nabiorą wątpliwości – przydałaby się odrobina krytycyzmu, zwłaszcza że niezadowolone z problemów wieku dojrzewania czytelniczki niekoniecznie zechcą cieszyć się razem z autorką. Taylor jednak prowadzi swoją ekstatyczną narrację przez – wypunktowane – elementy stawania się kobietą. Opowie i o dodatkowych włoskach, i o pierwszej miesiączce (łącznie z „kursem” używania podpasek lub tamponów), o tłuszczu, który przez media znajduje się na cenzurowanym, a jest przecież bardzo potrzebny dla prawidłowego rozwoju, o pryszczach, zapachach, o dobieraniu stanika, huśtawce emocjonalnej, ale i o odpowiedniej diecie, pozwalającej złagodzić przykre dolegliwości. To przewodnik dla dziewczynek, które dopiero wkraczają w etap dojrzewania i boją się każdej zmiany w organizmie (być może autorka przecenia dzieci i trochę na wyrost uprzedza ich obawy; zresztą stale zajmuje się przede wszystkim uspokajaniem: nie dzieje się nic groźnego, dopiero kiedy bóle w różnych przypadkach są naprawdę uciążliwe, warto porozmawiać z kimś dorosłym i poprosić o pomoc lekarza).

Stara się autorka przekonać odbiorczynie, że nie muszą ulegać presji płynącej z mediów. Jeśli mają ochotę się depilować – mogą to robić (chociaż tematowi zbyt wiele uwagi nie poświęca), jeśli wolą się nie malować – ich prawo. Nie ma tu żadnych nakazów, poza tym, żeby w pełni zaakceptować swoje ciało i zmiany płynące z natury. Kiedy trzeba, Taylor odwoła się do konkretów, które przydadzą się wyłącznie dziewczynkom, opowie to, co zwykle przekazują z pokolenia na pokolenie matki córkom – zbierze wszelkie tematy, które mogą wywoływać zażenowanie u którejkolwiek ze stron i zapewni nie tylko rosnącą świadomość młodszego pokolenia, ale też i podstawę do ewentualnych rozmów. „Ciało – śmiało” nie musi zatem zastępować kontaktów z bliskimi kobietami, może je znakomicie uzupełnić. Pod warunkiem, że weźmie się poprawkę na męczący nieco i ekstatyczny styl pisania. Sonya Renee Taylor bardzo chce wydać się odbiorczyniom rockandrollowa, jak szalona i bogatsza w doświadczenie przyjaciółka, której można zaufać. Młodszym nastolatkom taki rytm opowieści – lekki i beztroski – może się spodobać, starsze, które oceniłyby go jako naiwny – nie potrzebują już tego typu wskazówek. Do części wyjaśnień przygotowane zostały odpowiednie rysunki lub schematy – tak, żeby poradnik spełnił swoją funkcję jak najlepiej. Męczące jest uporczywe powracanie do tematu samoakceptacji i do cierpliwości w czekaniu na konkretne zmiany w ciele – ale też autorka wie, że musi wpoić czytelniczkom odpowiednie podejście do samych siebie, żeby uniknąć pokolenia sfrustrowanego czy zakompleksionego. Jeśli uda jej się trafić do przekonania odbiorczyń pierwszymi rozdziałami – stanie się dla nich opoką. Jeśli jednak ktoś odrzuci stylistykę, jako zbyt natrętnie narzucającą pewne (co z tego, że w większości słuszne) rozwiązania – już do „Ciało – śmiało” nie wróci. Nie ulega jednak wątpliwości, że taki tom przyda się na rynku.

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL