Małe rozczarowania, wielkie olśnienia

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Małe rozczarowania, wielkie olśnienia

O koncercie {oh!} Orkiestry Historycznej i Belcea Quartetu oraz recitalu Juliana Prégardiena na Festiwalu Chopin i Jego Europa pisze Wiesław Kowalski. Wtorkowy koncert na estradzie Filharmonii Narodowej nie przyniósł jakichś szczególnych olśnień, może przede wszystkim z powodu dość niefortunnie dobranego repertuaru, choć {oh!} Orkiestra niesiona temperamentem skrzypaczki Martyny Pastuszki mogła się podobać, zwłaszcza w  Symfonii g-moll...
Opublikowano: 2023-08-24
fot. mat. org.

O koncercie {oh!} Orkiestry Historycznej i Belcea Quartetu oraz recitalu Juliana Prégardiena na Festiwalu Chopin i Jego Europa pisze Wiesław Kowalski.

Wtorkowy koncert na estradzie Filharmonii Narodowej nie przyniósł jakichś szczególnych olśnień, może przede wszystkim z powodu dość niefortunnie dobranego repertuaru, choć {oh!} Orkiestra niesiona temperamentem skrzypaczki Martyny Pastuszki mogła się podobać, zwłaszcza w  Symfonii g-moll KV 183 W.A. Mozarta. Utwór autora „Czarodziejskiego fletu”, ukończony  w Salzburgu w 1773 roku, w interpretacji instrumentalistów prowadzonych przez Pastuszkę, dzięki zastosowanemu różnicowaniu struktur dźwiękowych i niekiedy też ryzykownym tempom jeszcze sugestywniej uwypuklił jego mocno tragiczny wydźwięk, niczego jednak nie gubiąc z dyskretności pulsujących i niepokojących emocji niosących boleść, smutek, cierpienie, ból, udrękę czy poczucie zniechęcenia. Eksplozywność pojawiająca się w części pierwszej została bardzo dobrze skontrastowana z nostalgią, melancholią, rozpaczą i bezsilnością dominującą choćby w Menuetto.  Wszystko to razem złożyło się na przejmującą opowieść, która nie mogła pozostawić słuchacza obojętnym. Wcześniej usłyszeliśmy I Koncert skrzypcowy F-dur Feliksa Janiewicza (1762-1848), który z towarzyszeniem tej samej orkiestry zagrała Chouchane Siranossian. Było to wykonanie pozbawione głębszego wyrazu, raczej w emocjach beznamiętne i nieszczególnie porywające.

Po przerwie na estradzie pojawił się gitarzysta Mateusz Kowalski, który zagrał Koncert f-moll op.21 Chopina w opracowaniu Jerzego Koeniga. Nie był to najszczęśliwszy wybór repertuarowy – dźwięki gitary, choć nagłośnionej, były słabo słyszalne, albowiem orkiestra, która grała w swoim rozszerzonym składzie, nie zawsze mogła zadbać o to, pomimo podejmowanych starań, by głos gitary był na pierwszym planie. Dobrze, że chociaż w utworze zagranym na bis (Requerdos de la Alhambra Francisca Tárregi) Mateusz Kowalski mógł pokazać choć przez chwilę skalę swojego niewątpliwego talentu, nienagannej techniki i muzykalności.

Dużo ciekawsze okazały się koncerty zaprezentowane w środowe popołudnie w Studio S1 i wieczorem na estradzie Filharmonii Narodowej. Obydwa trzeba bezsprzecznie uznać jako najlepsze z tych, w których dotychczas festiwalowi melomani mogli uczestniczyć. Na pierwszy ogień poszedł Julian Prégardien, który zaprezentował cykl pieśni Franza Schuberta Die schöne Müllerin. Niemiecki tenor liryczny to klasa sama w sobie, zarówno jeśli chodzi o warstwę brzmieniową, z nienaganną intonacją i emisją, jak i umiejętności budowania nastroju czysto aktorskie, których podczas swojego występu ten znakomity artysta nam nie szczędził. Ciekawe efekty wyrazowe przynosiło też dość częste korzystanie z dźwięków falsetowych. Już na samym początku zaskakuje jakby codziennością kostium Prégardiena, który pozwala nam poczuć się trochę jak w teatrze – kamizelka zostaje w finale zdjęta i rzucona na parkiet, a zwinięte w trakcie mankiety od białej, ale wcale nie wizytowej koszuli, wrócą na swoje miejsce. Pomaga to Prégardienowi wcielać się niczym aktorowi w teatrze w postać  naiwnego młynarczyka, który najpierw jeszcze niepewny siebie zaczyna nam opowiadać o swojej miłości do urokliwej młynareczki. Śpiewak rewelacyjnie pokazuje jak w trakcie narastania tego uczucia zmienia się jego podejście do świata i samej ukochanej. Po pieśni Mein! solista lewą stroną na chwilę wolnym krokiem opuszcza estradę, aby publiczność mogła usłyszeć Balladę g-moll op. 23 Chopina w interpretacji towarzyszącej artyście Saskii Giorgini. Pojawia się na niej ponownie już z punktu centralnego, by roztoczyć przed nami kolejną paletę emocji, z których najdobitniej wybrzmiewają zawiść połączona z zazdrością, nieufność rodząca wzburzenie i zniecierpliwienie, przeradzające się w epilogu w pojawiające się niegwałtownie zniechęcenie, rozgoryczenie i melancholijne przygnębienie, które kończą słowa „Kołysanki potoczka”:

Dobranoc, dobranoc!

Aż znów będzie rano,

prześpij swą radość, prześpij swą mękę!

Wieczorny koncert przyniósł fantastyczne interpretacje zespołu Belcea Quartet, który najpierw zachwycił wykonaniem Koncertu smyczkowego Es-dur D 87 Franza Schuberta, a potem rewelacyjnym wpisaniem się w charakter Kwartetu smyczkowego (1893) Claude’a Debussy’ego. Po antrakcie nie mniejsze wrażenia pozostawiło znakomite wykonanie Koncertu na skrzypce, fortepian i kwartet smyczkowy D-dur op. 21 Ernesta Chaussona. Alena Baeva i Vadym Kholodenko, choć byli solistami, świetnie potrafili wkomponować się w całość utworu, który okazał się być prawdziwym rarytasem muzycznym bez wątpienia domagającym się szerszej analizy. Ale to już uczynią zapewne muzykolodzy, którzy bez trudu odnajdą wszelkie niuanse i smaczki tego niezapomnianego wydarzenia. Nie zakłóciło go nawet zerwanie struny w finale w skrzypcach Baevej, która musiała na chwilę opuścić scenę, co w momencie oczekiwania w zabawny sposób skomentował dźwiękiem Vadym Kholodenko.    

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL