Przegrać życie jak Aleksy Iwanowicz

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Przegrać życie jak Aleksy Iwanowicz

O spektaklu “Gracz” wg Fiodora Dostojewskiego w reż. Stanisława Miedziewskiego z Teatru Ecce Homo w Kielcach, zaprezentowanym na Festiwalu Sztuk w Ostrowcu Świętokrzyskim, pisze Krzysztof Krzak. Są takie przedstawienia teatralne, które nie tracą na walorach artystycznych nawet po wielu latach od swojej premiery. Tak jest też z monodramem „Gracz” według powieści Fiodora Dostojewskiego w reżyserii...
Opublikowano: 2022-09-24

O spektaklu “Gracz” wg Fiodora Dostojewskiego w reż. Stanisława Miedziewskiego z Teatru Ecce Homo w Kielcach, zaprezentowanym na Festiwalu Sztuk w Ostrowcu Świętokrzyskim, pisze Krzysztof Krzak.

Są takie przedstawienia teatralne, które nie tracą na walorach artystycznych nawet po wielu latach od swojej premiery. Tak jest też z monodramem „Gracz” według powieści Fiodora Dostojewskiego w reżyserii Stanisława Miedziewskiego w wykonaniu Michała Pustuły, który do repertuaru kieleckiego Teatru Ecce Homo trafił – bagatela – dwanaście lat temu.

„Gracz” był pierwszym monodramem, tak w dorobku aktora, jak i istniejącego od 1996 roku Stowarzyszenia Artystycznego Teatr Ecce Homo i od razu okazał się sukcesem. Triumfował m.in. na Festiwalu Teatrów Niewielkich w Lublinie i Biesiadzie Teatralnej w Horyńcu–Zdroju, gdzie ponadto otrzymał nagrodę publiczności. Doceniono kreację aktorską Michała Pustuły, kielczanina, absolwenta Wydziału Zarządzania i Marketingu Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego w Kielcach, związanego z Teatrem Ecce Homo od 20 lat. Z całą pewnością swój znaczący udział w sukcesie spektaklu miał Stanisław Miedziewski, reżyser i adaptator powieści Fiodora Dostojewskiego z 1866 roku.

W „Graczu” pisarz wykorzystuje motywy autobiograficzne, a zwłaszcza emocje towarzyszące człowiekowi ogarniętemu nałogiem hazardu, którym owładnięty był sam autor „Zbrodni i kary”. Książkę, która legła u podstaw scenariusza monodramu, napisał w ciągu zaledwie miesiąca. A to dlatego, że gdyby tak się nie stało, wydawca, który wyasygnował pokaźną sumę na spłatę karcianych długów Dostojewskiego przejąłby prawa autorskie wszystkich kolejnych dzieł pisarza. Z autopsji pisarz zaczerpnął również obsesyjne uczucie do Poliny Susłowej; jej imię nosi pasierbica bohatera powieści, Aleksego Iwanowicza, prywatnego nauczyciela generała zagrożonego bankructwem, w której kocha się ten członek świty wojskowego. To z jego punktu widzenia historię zgubnego nałogu opowiada Michał Pustuła. Wszelkimi dostępnymi środkami aktorskiego wyrazu tworzy dramatyczny obraz człowieka opętanego ruletką; ta nieokiełznana namiętność prowadzi do zatracenia nie tylko generała, ale całą jego rodzinę mieszkającą w fikcyjnej miejscowości, noszącej znaczącą nazwę Ruletenburg. Sam nauczyciel przegrywa dodatkowo miłość do kobiety. Pustuła gra wszystkie postaci wciągnięte w ten spowodowany jego nałogiem dramat. A robi to w sposób perfekcyjny, tak w sferze werbalnej (znakomicie postawiony głos i świetna dykcja), jak i pantomimicznej. Dodać trzeba przy tym, iż aktor występuje na niemal pustej scenie, mając do dyspozycji jedynie płaszcz, chusteczkę, portfel i walizkę. Za całą scenografię służy umieszczona w tyle czarna zasłona z zarysowanymi kształtami hotelu. Każdej z postaci nadaje indywidualny charakter. I jest jednakowo intrygujący aktorsko jako starzejący się, przygarbiony generał, wyniosła pasierbica Polina, komentator wydarzeń Mr. Astley, cyniczna Blanche czy wreszcie „la baboulinka”, 75– letnia Antonida Wasilewna, która – świadoma manipulacji i oszukańczych metod graczy – sama wreszcie ulega emocjom i… przegrywa w kasynie pieniądze (przeznaczone na remont cerkwi, o czym pisze w powieści Dostojewski). Popisowe aktorstwo Michała Pustuły sprawia, że widz ma wrażenie, jakby na scenie przebywał nie jeden a kilku aktorów, i odczuwa atmosferę hotelowego kasyna, gdzie toczy się większa część akcji przedstawienia. Znakomicie dociera do widzów także wewnętrzny dramat bohatera. To prawdziwa kreacja aktorska i wstrząsające przedstawienie.

„Gracz” według Fiodora Dostojewskiego z Teatru Ecce Homo był mocnym akcentem dobiegającego końca Festiwalu Sztuk w Ostrowcu Świętokrzyskim. Szkoda, że spektaklem zagranym do niemal pustej sali…

Fot. Krzysztof Krzak

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL