widz_trebicki(nie)poleca: BLEF

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

widz_trebicki(nie)poleca: BLEF

O spektaklu BLEF Andrew Payne’a w reż. Marcina Perchucia w Teatrze Kamienica w Warszawie pisze Robert Trębicki. Muszę przyznać, że mam ogromny problem ze spektaklem „Blef” w Teatrze Kamienica. Chciałbym Państwu to przedstawienie polecić, ale niestety nie mogę, coś mi w duszy nie pozwala i mówi: „nie wsadzaj ludzi na minę, nie musisz, najwyżej więcej...
Opublikowano: 2021-07-18

O spektaklu BLEF Andrew Payne’a w reż. Marcina Perchucia w Teatrze Kamienica w Warszawie pisze Robert Trębicki.

Muszę przyznać, że mam ogromny problem ze spektaklem „Blef” w Teatrze Kamienica. Chciałbym Państwu to przedstawienie polecić, ale niestety nie mogę, coś mi w duszy nie pozwala i mówi: „nie wsadzaj ludzi na minę, nie musisz, najwyżej więcej cię do tego teatru nie zaproszą”. No ale od początku. Wszystko niby jest tu ok. Koncepcja i pomysł na taką a nie inną scenografię – w porządku. Minimalne środki rodem z Teatru Montownia – bardzo dobrze. W końcu reżyser jest od lat filarem tego zespołu, do tego gra w tym spektaklu jedną z ról. Zresztą cały klimat, niejednokrotnie mocno absurdalnego humoru, tak charakterystycznego dla Montowni, czuć w tym przedstawieniu bardzo dobrze. To naprawdę wielka frajda oglądać Macieja Wierzbickiego (też Montowiak) na scenie: spokój, elegancja, wyczucie chwili, wspaniały głos, dykcja, no cóż, same komplementy. Z przyjemnością podziwiam jedyną żeńską rolę – w Katarzynie Ankudowicz jest moc i naprawdę duża doza fascynującego wyrafinowania, w sumie dobre aktorstwo. Świetnie ogląda się też Michała Rolnickiego, który przejął na siebie cały ciężar przedstawienia i robi to znakomicie, jest w końcu główną postacią scenicznych wydarzeń, imponująco sobie radzi z traktowaniem wszystkich humorystycznych odcieni dramatu, biorąc również „na klatę” niespodziewane wypadki sceniczne bez uszczerbku dla całego przebiegu spektaklu. Rozmowy telefoniczne z żoną są zagrane wybornie, życiowe zagubienie bohatera również, i ta fantastyczna  chemia z Katarzyną Ankudowicz, tak, jakby czas się zatrzymał, a ja znów oglądam wspaniały odcinek serialu „Mamuśki”, gdzie grali obok Stanisławy Celińskiej i Ewy Wencel pierwsze skrzypce . I gdybym w tym momencie zakończył spisywanie swoich wrażeń, mógłbym serdecznie, bez mrugnięcia okiem, zaprosić Państwa na całkiem zabawny, choć może i trochę dołujący w przekazie, interesujący spektakl.

Niestety, w obsadzie tego przedsięwzięcia jest jeszcze Adam Serowaniec,  proponujący aktorstwo dużo niższej próby, tym samym przyćmiewające wysiłek wszystkich pozostałych scenicznych partnerów. Jest coś prostackiego i wulgarnego w tej roli, co zupełnie mnie nie przekonuje, nawet biorąc pod uwagę charakter granej postaci. To już kolejne przedstawienie, wcześniej było „Udając ofiarę” czy ostatnio „Coś tu nie gra” w Och-Teatrze, które każe mi się zastanawiać nad „fenomenem” tego aktora, wciąż obsadzanego i pojawiającego w nowych produkcjach, najczęściej prywatnych teatrów. W moim przekonaniu środki ekspresji jakie prezentuje Adam Serowaniec są zawsze bardzo podobne i jeśli chodzi o umiejętności warsztatowe raczej ubogie, tym razem dodatkowo widać to również w nieudolnych próbach rapowania. I proszę wybaczyć, ale moją opinię potwierdzali w antrakcie także  inni widzowie, którzy w swoich ocenach byli chyba jeszcze bardziej radykalni ode mnie.

Szkoda, bo „Blef” mógłby być naprawdę interesującym wieczorem teatralnym, ukazującym w nieco krzywym i humorystycznym zwierciadle bezwzględność korporacyjnego życia i biznesowych układów, które tym światem rządzą. W tej sytuacji mogę jako zwykły widz jedynie coś Państwu podpowiedzieć – obserwujcie repertuar Teatru Kamienica, bo w roli Krzysztofa zobaczyć można również Kamila Kulę. Być może wtedy Wasze rozczarowanie będzie zdecydowanie mniejsze.

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL