Człowiek myśli: „W to mi graj!”

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Człowiek myśli: „W to mi graj!”

O spektaklu „Planeta małp”, reż. Marcin Liber, Teatr Polski w Podziemiu, pisze Kamil Bujny.

Opublikowano: 2021-06-05
fot. Natalia Kabanow

O spektaklu „Planeta małp”, reż. Marcin Liber, Teatr Polski w Podziemiu, pisze Kamil Bujny.

Marcin Liber wystawił w Teatrze Polskim w Podziemiu „Planetę małp”. Jest to spektakl przedstawiający alternatywną wizję życia na ziemi: taką, gdzie to nie człowiek, a małpy sprawują władzę. Choć akcja przedstawienia rozgrywa się w odległej przyszłości – w tak odległej, że już nawet nie wiadomo, jak wyglądała nasza cywilizacja – to prezentacja opowiada nie tyle o futurystycznej wizji świata, ile o nas samych: naszym podejściu do natury, kultury i zwierząt.

„Planetę małp” ogląda się w dużym zaciekawieniu. To jeden z tych spektakli Podziemia, gdzie kluczowa okazuje się nie znajomość historii zespołu i obecnej sytuacji politycznej, tylko obecność tu i teraz, przed sceną. Zostajemy wysłani w daleką przyszłość, a obraz świata przedstawionego od początku wywołuje dyskomfort – jako widzowie czujemy się niechciani (zwłaszcza na samym początku, gdy aktorzy, w małpich maskach, wskazują na nas palcami i pokrzykują) oraz nieswojo. Poznajemy bowiem taką rzeczywistość, która przeczy wszystkiemu temu, co znamy i co traktujemy jako pewnik. To nie człowiek, wraz z jego cywilizacją i kulturą, jest tu najważniejszy. Wręcz przeciwnie. Jesteśmy, a w zasadzie – byliśmy, tylko etapem w rozwoju, stanem przejściowym w procesie ewolucji – tak dawnym i tak nic nieznaczącym, że już nikt nie pamięta o nas i o naszym dorobku. Nawet nie wiadomo, czy byliśmy w stanie się jakoś organizować i „czynić sobie ziemię poddaną”. W spektaklu Libera „Bóg stworzył szympansa na swój obraz”, a „boska iskra istnieje tylko w mózgu małpy”. Przypuszcza się tu również, że małpa może pochodzić od człowieka, ale to teza odważna i trudna do udowodnienia – bo czy to możliwe, by tak rozwinięty i mądry gatunek, którego reprezentantów oglądamy w przedstawieniu, mógł wyewoluować od prymitywnego i nędznego gatunku ludzkiego? Jest to co najmniej wątpliwe.

Spektakl Podziemia składa się z kilku pomniejszych historii, niepowiązanych ze sobą scen, autotelicznych dialogów i zaczerpniętych z kultury obrazów. „Planeta małp” jest w zasadzie jednym wielkim hipertekstem – nieskończoną przestrzenią, po której można poruszać się w zupełnie dowolny sposób. Przedstawienie, pozostając spójne, rozchodzi się właściwie cały czas w różne strony: wykorzystuje utrwalone w kulturze obrazy i wyobrażenia, nawiązuje do kanonicznych tekstów, swobodnie przywołuje popkulturowe konteksty, nie będąc przy tym obojętne na politykę i publiczny dyskurs. Mamy w związku z tym z jednej strony parafrazy (czy też, jak ktoś woli, trawestacje) Starego Testamentu, modyfikowanie znanych portretów (tak, by prezentowały nie ludzi, a małpy), nawiązywanie do kultowych obrazów (dość przywołać „Lekcję anatomii doktora Tulpa” Rembrandta) i utworów literackich (choćby „Małpy w kąpieli” Aleksandra Fredry), a z drugiej – odniesienia do współczesnych, popkulturowych motywów (tak jak pod koniec spektaklu, gdy Tomasz Lulek pojawia się jako wysokiej rangi dostojnik kościelny, a następnie, wraz z innymi postaciami, tańczy do elektronicznej, basowej muzyki – scena żywcem wyjęta z czołówki „Nowego Papieża”, serialu produkowanego przez HBO). Te wszystkie nawiązania i konteksty stanowią linki do naszej rzeczywistości, umożliwiające widzowi uwierzenie w przedstawianą fikcję. Dzięki temu jawi się ona zarówno jako przekonująca i koherentna, jak i zero-jedynkowo odpowiadająca naszej cywilizacji. Jest to z kolei o tyle ważne, o ile istotą „Planety małp” nie jest snucie nierealnych i fantastycznych wizji życia na ziemi, tylko pokazywanie, jak wygląda moralna kondycja ludzkości. Przeniesienie – poniekąd na zasadzie projekcji – naszych cech i sposobów myślenia na inną cywilizację uzmysławia, że to, co w spektaklu wydaje się groteskowe czy po prostu głupie, definiuje nas samych.

Oglądając przedstawienie Podziemia, stale powracało do mnie jedno słowo: „przebojowość”. Spektakl Libera jest doprawdy przebojowy, właściwie na każdym polu – nie tylko pod względem reżyserii czy gry aktorskiej, lecz także jeśli chodzi o podejście do widza. Relacja między publicznością a wykonawcami nie jest oczywista: z jednej strony oglądający jest tu niejako wrogiem (nie brak swoistych aktów agresji ze strony postaci wobec odbiorców), a z drugiej zostaje niejednokrotnie dowartościowany. Mam na myśli zarówno zaloty bohaterek do męskiej części widowni, zawartą na początku prezentacji umowę (polegającą na tym, że wykonawcy ściągną maski małp, a widzowie będą udawać, że wciąż je widzą), jak i przekonanie, że wszystkie ironie oraz żarty sytuacyjne zostaną dostrzeżone. Choć przedstawienie jest prowadzone jak najbardziej na poważnie, to twórcy sami nierzadko dystansują się od kreowanego przez siebie świata – tak jak wtedy, gdy bohaterowie nagle upadają, poślizgując się na skórce od banana. To zresztą kolejna realizacja dawnego zespołu Teatru Polskiego, gdzie eksponowanie umowności i sztuczności okazuje się istotnym elementem nawiązywania relacji z widzem. W tym wypadku wprawdzie nie trzeba znać poprzednich przedstawień Podziemia, by odnaleźć się w przestrzeni spektaklu, jednak ich znajomość pozwala dostrzec, że mamy tu do czynienia z tą samą, acz stale i świadomie modyfikowaną, teatralną jakością.

Kategorie:

Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL