Ziemia wędrowców

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Ziemia wędrowców

Co pozostaje w nas z naszego naturalnego pochodzenia?

Opublikowano: 2026-09-14
fot. media społecznościowe dr Adel Bouallègue

To pytanie, które zadajemy sobie dzisiaj w obliczu napięć, w jakich pogrążyła się sytuacja na świecie. Żyjemy w czasach coraz bardziej niestabilnych procesów, które sprawiły, że relacje międzyludzkie przesiąknięte są uporczywym poczuciem lęku — niekiedy lęku przed Innym. W efekcie wielu z nas szuka ukojenia nawet w granicach ograniczonych przestrzeni, zwracając się ku niedawnej lub odległej przeszłości w poszukiwaniu tego, co wyobrażamy sobie jako źródła naszej tożsamości. Wokół tego wyobrażonego pochodzenia budujemy swoistą izolację: czas wyrwany z teraźniejszości i sam w sobie odizolowany od historycznych ścieżek innych ludzi. Jednak gdy przyglądamy się jej przez pryzmat faktycznych zachowań i wyobrażonych mentalności, taka tożsamość często wydaje się oderwana od szerszej historii ludzkości.

Globalizacja stworzyła ogromny wszechświat nieznanego, coraz częściej skłaniając nas do unikania interakcji z Innym. Pytanie, od którego rozpoczęliśmy, jest w swej istocie pytaniem o naturalny fundament, który wciąż możemy odkrywać i dostrzegać w człowieku poprzez jego codzienne zachowanie. Zaprasza nas ono do poszukiwania tego, co przetrwało z owego naturalnego podłoża i co ujawnia wartości wpisane w nas jako ludzi współczesnych.

Poprzez nasze obecne działania próbujemy czasem — bezskutecznie — wznieść się ponad nasze naturalne pochodzenie i podążać ku nieznanemu, co oddala nas od naszej twórczej natury. A przecież to właśnie ten twórczy wymiar naszego «ja» wzywa nas do wzajemnego spotkania — do wchodzenia w interakcje twarzą w twarz, ciało w ciało, i do angażowania się w głęboką, symboliczną relację z Innym.

Być może kreatywność, wyrażana poprzez sztukę, wciela w życie samą wartość spotkania i interakcji między ludźmi. Gościnność jest jedną z takich form artystycznego i społecznego wyrazu, w której kreatywność objawia się poprzez otwartość na Innego w nas samych. Historycznie gościnność była stałą cechą ludzkiego zachowania. Wyrasta ona z mentalności, która nie daje się łatwo podporządkować kalkulacji — a ściślej mówiąc, odmawia uleganiu jej, zwłaszcza gdy owe wyliczenia mają charakter materialny lub finansowy. Ta logika staje się coraz bardziej dominująca w erze charakteryzującej się wymianą pieniężną i wszechogarniającym wpływem gospodarki rynkowej.

Wartość gościnności pozostaje jednak zakorzeniona w naturalnym fundamencie. W swej istocie odpowiada ona na inną fundamentalną ludzką potrzebę: pragnienie podróżowania. Istoty ludzkie, podobnie jak niektóre stworzenia migrujące, mają naturalną skłonność do ruchu i drogi. Podróż ta może być fizyczna, intelektualna lub metaforyczna. Często jest to podróż symboliczna — taka, którą człowiek kształtuje poprzez twórcza ekspresję artystyczną, przekraczając granice zarówno przestrzeni, jak i czasu.

Podczas naszej podróży czekamy, aż ktoś przyjmie naszą ideę i towarzyszy nam w pragnieniu wkroczenia na terytorium Innego, nie tracąc przy tym wyjątkowości własnej tożsamości. Owa wyjątkowość staje się z kolei częścią pokarmu oferowanego temu, kto nas gości, pozwalając mu przyjąć gęstość i bogactwo znaczeń, które w sobie niesiemy.

Owa gęstość znaczeń jest w głównej mierze kształtowana przez to, co tworzymy jako wyraz naszego pragnienia transcendencji. Taka transcendencja nie zamazuje naszego głębokiego, ludzkiego zakorzenienia; wręcz przeciwnie, pozwala mu ujawnić się przed Innym poprzez naszą twórczą ekspresję. W tym akcie niesiemy ze sobą coś, czego nie można kupić ani sprzedać. Jest to forma energii uwalniana z naszego wnętrza — bezinteresownie i bez granic. Jej fundamentem jest akt dawania bez kalkulacji, pozwalający gościowi i gospodarzowi dzielić chwile szczerości, dzięki którym naturalne źródła relacji międzyludzkich stają się na powrót widoczne.

Zaprosić kogoś do podróży to wreszcie zaprosić go do spotkania z innymi ludźmi — istotami, które istnieją tu i gdzie indziej, różnymi od nas, a jednak niosącymi w sobie głębię własnych doświadczeń. Takie spotkania zbliżają nas do naturalnych form ludzkiego zachowania, w których interakcja zachowuje pewien stopień spontaniczności i bezpośredniości. Ta spontaniczność wyraża się poprzez emocje cielesne i wokalne, naładowane pięknem i intensywnością pierwszego spotkania: momentu, w którym ziemia gospodarza wita podróżnika.

W tym sensie gościnność staje się czymś więcej niż tylko zwyczajem społecznym. Staje się przestrzenią, w której człowiek na nowo odkrywa cząstkę swojego naturalnego pochodzenia — zdolność do wychodzenia naprzeciw Innemu, dawania bez kalkulacji, tworzenia bez szukania zysku i, ostatecznie, do spotkania z drugim człowiekiem ponad granicami narzuconymi przez przestrzeń, historię, tożsamość i lęk.

 

Dr Adel Bouallègue jest tunezyjskim muzykiem, wokalistą, kompozytorem i dramaturgiem muzycznym. Doktor nauk o kulturze, specjalizujący się w teatrze. Uznawany za jednego z czołowych artystów zaangażowanych w Tunezji. W swojej praktyce łączy sztukę sceniczną z refleksją akademicką, skupiając się na estetyce głosu, ekspresji wokalnej oraz rytmie. W 1999 roku założył i stanął na czele zespołu „Ajrass” (z którym występował m.in. na Międzynarodowym Festiwalu w Kartaginie i podczas widowiska autorskiego „Massarat”). Jest także założycielem przestrzeni niezależnej Aykart w Tunisie oraz byłym dyrektorem Tunezyjskiego Chóru Narodowego. Jako kompozytor współtworzy oprawę muzyczną do spektakli teatralnych (m.in. „Under Pressure” dla Centrum Sztuk Dramatycznych w Kef) oraz bierze udział w najważniejszych wydarzeniach teatralnych w świecie arabskim, w tym podczas Carthage Theatre Days (Journées Théâtrales de Carthage). Jako wykładowca (związany m.in. z Wyższym Instytutem Sztuk Dramatycznych w Tunisie) i działacz społeczny wykorzystuje muzykę oraz teatr w celach edukacyjnych, integracyjnych i terapeutycznych – prowadząc warsztaty dla osób z niepełnosprawnościami i pracowników medycznych. Swój dorobek prezentował na licznych festiwalach i sympozjach naukowo-artystycznych w Tunezji oraz w ponad dziesięciu krajach świata, m.in. we Francji, Włoszech, Słowenii, Polsce, RPA, Indiach, Maroku i Algierii.

Kategorie:

Cytat Dnia

„Pewien problem sprawiał fakt, że habity zdecydowanie ograniczały siostrzyczkom możliwości »grania ciałem«”

Dariusz Szreter o „Zakonnicy w przebraniu”, reż. Paweł Aigner; ZawszePomorze.pl, 8.09.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL