Małgorzata Hajewska-Krzysztofik laureatką Nagrody im. Ireny Solskiej

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Małgorzata Hajewska-Krzysztofik laureatką Nagrody im. Ireny Solskiej

„Pełna dramatycznego wyrazu, tajemnicza” – mówił o niej Giorgio Strehler, jedna z najważniejszych postaci europejskiego teatru XX wieku.

Opublikowano: 2026-09-01
Fot. Klaudyna Schubert dla Nowego Teatru w Warszawie

Małgorzata Hajewska-Krzysztofik została laureatką Nagrody im. Ireny Solskiej 2026. Polska sekcja Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych IATC/AICT uhonorowała aktorkę za osiągnięcia artystyczne i wkład w rozwój sztuki aktorskiej. 

Polska sekcja Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych IATC/AICT, działająca jako Klub Krytyki Teatralnej Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, przyznała Małgorzacie Hajewskiej-Krzysztofik Nagrodę im. Ireny Solskiej 2026. Wyróżnienie otrzymała za osiągnięcia artystyczne i wkład w rozwój sztuki aktorskiej.

Nagroda została ustanowiona w 2010 roku z myślą o honorowaniu dorobku wybitnych polskich artystek teatralnych. Jej inicjatorką była Justyna Hofman-Wiśniewska – dziennikarka, publicystka i krytyczka teatralna, związana ze środowiskiem polskiej sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych. Patronką wyróżnienia została Irena Solska – jedna z legend polskiego teatru, aktorka należąca do najważniejszych osobowości polskiej sceny pierwszej połowy XX wieku.

W gronie dotychczasowych laureatek Nagrody im. Ireny Solskiej znalazły się m.in. Danuta Szaflarska, Nina Andrycz, Emilia Krakowska, Anna Lutosławska, Halina Łabonarska, Anna Seniuk, Grażyna Barszczewska, Ewa Wiśniewska, Dorota Kolak, Danuta Stenka, Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Irena Jun, Stanisława Celińska, Anna Polony, a w ubiegłym roku Katarzyna Figura.

Termin i miejsce uroczystego wręczenia tegorocznej nagrody mają zostać ogłoszone w późniejszym czasie. Tradycyjnie wydarzeniu towarzyszy rozmowa z laureatką.

„Pełna dramatycznego wyrazu, tajemnicza”

Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, przez współpracowników nazywana Hają, urodziła się w 1965 roku w Sosnowcu. Jest aktorką teatralną i filmową oraz pedagogiem. W 1988 roku ukończyła Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie i w tym samym roku rozpoczęła pracę w krakowskim Starym Teatrze.

Jej aktorstwo już stosunkowo wcześnie zwróciło uwagę nie tylko polskich twórców i krytyków. O Hajewskiej-Krzysztofik z wielkim uznaniem wypowiedział się Giorgio Strehler – włoski reżyser, współzałożyciel mediolańskiego Piccolo Teatro i jedna z najwybitniejszych postaci europejskiego teatru XX wieku. Po obejrzeniu jej w „Rodzeństwie” Krystiana Lupy mówił:

„W Krakowie bardzo mi się podobała aktorka, która wciąż paliła papierosy. (…) Według mnie jest wspaniała. Pełna dramatycznego wyrazu, tajemnicza. W Europie są jednak wspaniali aktorzy.”

— Giorgio Strehler, cyt. za Culture.pl

To rozpoznanie pozostaje niezwykle trafne także z perspektywy kolejnych dekad jej kariery. Hajewska-Krzysztofik wypracowała bardzo charakterystyczny sposób obecności na scenie – oparty na ogromnej koncentracji, precyzji i oszczędności środków. Jej aktorstwo nie potrzebuje ostentacji. Siła budowanych przez nią postaci bierze się często właśnie z tego, czego nie dopowiada, z napięcia i z umiejętności utrzymania uwagi widza nawet przy minimalnych środkach aktorskich. Podobne cechy jej gry podkreślają zarówno Nowy Teatr, jak i Culture.pl.

Krystian Lupa i początek wielkiej drogi

Za jednego z najważniejszych odkrywców jej talentu uznawany jest Krystian Lupa. To właśnie spotkanie z jego teatrem stało się jednym z punktów zwrotnych w karierze młodej aktorki.

Hajewska-Krzysztofik występowała później w kolejnych przedstawieniach Lupy, tworząc role m.in. w „Kalkwerku”, „Lunatykach”, „Braciach Karamazow”, „Rodzeństwie” czy „Factory 2”. Z czasem stała się jedną z tych aktorek, których nazwisko pozostaje szczególnie mocno związane z historią teatru Lupy.

W swojej karierze pracowała również z najwybitniejszymi polskimi reżyserami kilku generacji: Jerzym Jarockim, Jerzym Grzegorzewskim, Andrzejem Wajdą, Kazimierzem Kutzem czy Grzegorzem Jarzyną.

Z każdej z tych współprac wynosiła kolejne doświadczenia, ale własnego języka aktorskiego nigdy nie podporządkowała potrzebie łatwego zdobywania sympatii publiczności. W opisie jej sylwetki Nowy Teatr zwraca uwagę właśnie na brak „pokusy podobania się widzom”, a także na odwagę w emocjonalnym odsłanianiu się oraz podejmowaniu ról kontrowersyjnych i psychologicznie wymagających.

Warlikowski. Od „Bachantek” do Nowego Teatru

Drugim wielkim rozdziałem w jej teatralnej biografii stała się współpraca z Krzysztofem Warlikowskim.

Po raz pierwszy wystąpiła w jego przedstawieniu w 2001 roku w „Bachantkach” Eurypidesa. Choć pojawiała się na scenie dopiero w końcowej części spektaklu jako Agawe, jej kreacja należała do najbardziej zapamiętywanych elementów przedstawienia. Culture.pl przypomina, że szczególne wrażenie robiła scena, w której bohaterka odzyskuje świadomość i uświadamia sobie, że niesie nie głowę lwa, ale głowę własnego syna.

Jedną z najważniejszych ról w dorobku aktorki pozostaje Grace w „Oczyszczonych” Sarah Kane z 2002 roku. Spektakl Warlikowskiego stał się jednym z najważniejszych przedstawień początku XXI wieku w polskim teatrze, a rola Hajewskiej-Krzysztofik na trwałe wpisała się w historię tej realizacji.

W kolejnych latach aktorka regularnie współpracowała z Warlikowskim. W 2009 roku wystąpiła m.in. w „(A)pollonii”, jednym z najgłośniejszych spektakli reżysera. 1 października 2016 roku oficjalnie dołączyła do zespołu Nowego Teatru w Warszawie, którego pozostaje jedną z najważniejszych aktorek.

Jej związek z Nowym Teatrem trwa do dziś. W czerwcu 2026 roku można ją było oglądać m.in. w premierowej „Kolekcji prywatnej” Claude’a Bardouila.

Jedna z najważniejszych aktorek swojego pokolenia

Hajewska-Krzysztofik od blisko czterech dekad pozostaje artystką, której obecność wykracza poza pojedyncze role czy poszczególne zespoły teatralne. Jej zawodowa biografia jest jednocześnie fragmentem historii najważniejszych przemian polskiego teatru ostatnich dziesięcioleci: od Starego Teatru i wielkich przedstawień Krystiana Lupy, przez spotkania z Jarockim, Grzegorzewskim, Wajdą i Jarzyną, po teatr Krzysztofa Warlikowskiego i wieloletnią pracę w Nowym Teatrze.

Jeszcze w czerwcu tego roku została także nagrodzona aktorsko za rolę w „Kofman. Podwójne wiązanie” w reżyserii Katarzyny Kalwat w ramach 32. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Nagrodę aktorską otrzymała wówczas wspólnie z Mają Ostaszewską.

Nagroda im. Ireny Solskiej dopisuje do tego dorobku kolejne ważne wyróżnienie, ale przede wszystkim zwraca uwagę na konsekwencję artystycznej drogi aktorki. Na scenie nie szuka łatwego efektu ani prostego porozumienia z publicznością. Od lat tworzy postaci niejednoznaczne, psychologicznie skomplikowane, często trudne, a zarazem niezwykle intensywne.

Słowa Giorgio Strehlera sprzed lat brzmią więc dziś niemal jak zapowiedź całej późniejszej kariery Hajewskiej-Krzysztofik: „Pełna dramatycznego wyrazu, tajemnicza”.

Właśnie taka pozostaje na scenie do dziś.

 
Kategorie:


Cytat Dnia

„Jeśli ktoś nie próbował narkotyków, to wystarczy mu ten spektakl w zupełności. Można się nim naćpać do woli przez pierwsze czterdzieści minut”

Krzysztof Skiba o „Grzybobraniu”, reż. Piotr Mateusz Wach; „Tygodnik Angora”, 31.08.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL