Mateusz Pakuła, klasyka jidysz i Jadwiga Klata. Teatr Żydowski odsłania pierwsze premiery nowego sezonu

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Mateusz Pakuła, klasyka jidysz i Jadwiga Klata. Teatr Żydowski odsłania pierwsze premiery nowego sezonu

Teatr Żydowski im. Estery Rachel i Idy Kamińskich ujawnił pierwsze trzy premiery sezonu 2026/2027.

Opublikowano: 2026-08-25
infografika: Teatr Żydowski w Warszawie

W planach znalazła się druga sceniczna adaptacja „Skóry po dziadku” Mateusza Pakuły, w reżyserii Magdaleny Łazarkiewicz, powrót do jednego z ważnych tekstów teatru jidysz – „Un a hejm” – oraz przedstawienie dyplomowe Jadwigi Klaty realizowane w ramach programu BIMA. 

Teatr Żydowski zaczyna odsłaniać karty przed sezonem 2026/2027. Na razie poznaliśmy trzy pierwsze premiery, ale ich zestawienie jest na tyle różnorodne i znaczące, że już teraz można powiedzieć, że warto uważnie śledzić kolejne zapowiedzi tej sceny. Obok tekstu jednego z najważniejszych współczesnych polskich dramatopisarzy i reżyserów pojawi się utwór głęboko zakorzeniony w tradycji teatru jidysz, a także przedstawienie przygotowywane przez młodą reżyserkę Jadwigę Klatę.

Pierwsza premiera odbędzie się jeszcze w tym roku. W grudniu Magdalena Łazarkiewicz sięgnie po „Skórę po dziadku” Mateusza Pakuły. Kolejny tytuł, „Un a hejm”, zapowiadany jest na luty lub marzec 2027 roku. Sezonową trójkę zamknie w maju lub czerwcu przedstawienie realizowane w ramach programu BIMA przez Jadwigę Klatę.

„Skóra po dziadku” po raz drugi na scenie

Pierwszą z zapowiedzianych premier będzie „Skóra po dziadku” Mateusza Pakuły w reżyserii Magdaleny Łazarkiewicz. Set premierowy zaplanowano na 11, 12 i 13 grudnia 2026 roku.

To szczególnie interesująca wiadomość, ponieważ książka Pakuły doczeka się tym samym drugiej scenicznej adaptacji.

Pierwszą przygotował sam autor. Spektakl był koprodukcją Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach i Teatru Łaźnia Nowa.  Warszawska realizacja będzie nowym spotkaniem z książką i nową interpretacją materiału – tym razem przygotowaną przez Magdalenę Łazarkiewicz.

„Skóra po dziadku” jest drugą powieścią Mateusza Pakuły. Autor, który wcześniej niezwykle mocno zaistniał zarówno w literaturze, jak i teatrze dzięki „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję”, ponownie sięgnął w niej do własnej historii rodzinnej. Tym razem cofnął się o jedno pokolenie.

Pakuła opowiada historię swojego dziadka, Henryka Parkity, który jako nastolatek na początku lat 50. trafił do stalinowskiego więzienia w Kielcach. W opowieści Pakuły prywatna genealogia bardzo szybko przestaje być jednak wyłącznie historią jednej rodziny. Pojawiają się wojna, Zagłada, pogrom kielecki z 4 lipca 1946 roku, powojenny antysemityzm i pytanie o to, co kolejne pokolenia robią z pamięcią odziedziczoną po swoich przodkach.

W pierwszej realizacji Pakuła sam interpretował własny materiał. Teraz jego tekst przejdzie przez wrażliwość Magdaleny Łazarkiewicz. Możliwość porównania dwóch tak różnych reżyserskich perspektyw na tę samą, bardzo osobistą książkę będzie wartością samą w sobie.

„Skóra po dziadku” w Teatrze Żydowskim może nabrać kolejnych znaczeń właśnie dlatego, że częścią tej opowieści są Holokaust, pogrom kielecki, polsko-żydowska pamięć i pytanie o źródła antysemityzmu. To materiały niezwykle silnie wpisane w historię i tożsamość tej sceny.

Dla widzów znających pierwszą inscenizację będzie to szansa na skonfrontowanie dwóch języków teatralnych. Dla tych, którzy „Skóry po dziadku” jeszcze na scenie nie widzieli,  okazja do poznania jednego z najbardziej dyskutowanych współczesnych polskich tekstów na temat rodzinnej pamięci.

Powrót do „Un a hejm”

Drugą premierę sezonu Teatr Żydowski zapowiada na luty lub marzec 2027 roku. Damian Josef Neć przygotuje „Un a hejm” – opowieść o emigracji, wykorzenieniu i rodzinie rozdzielonej pomiędzy Europę a Amerykę. Historia tego tytułu prowadzi bezpośrednio do wielkiej tradycji teatru i kina jidysz.

„On a heym”, znane również jako „Without a Home” czy „Bezdomni”, zostało w 1939 roku przeniesione na ekran przez Aleksandra Martena. Był to ostatni pełnometrażowy film jidysz zrealizowany w Polsce przed wybuchem II wojny światowej. Film powstał na podstawie sztuki Jakuba Gordina z 1907 roku, a scenariusz przygotował Alter Kacyzne.

Gordin należał do najważniejszych twórców nowoczesnego teatru jidysz. Napisał ponad sto sztuk i odegrał ogromną rolę w przenoszeniu na scenę codziennego życia żydowskich społeczności, szczególnie środowiska nowojorskiego Lower East Side. Jego dramaturgia, dziś mogąca wydawać się miejscami mocno zakorzeniona w melodramatycznej tradycji epoki, miała ogromną siłę oddziaływania na publiczność.

„Un a hejm” opowiada o doświadczeniu, które na przełomie XIX i XX wieku dotyczyło tysięcy żydowskich rodzin: jedna część rodziny pozostaje w Europie, druga wyrusza za ocean, wierząc, że Ameryka przyniesie bezpieczeństwo i możliwość rozpoczęcia nowego życia.

W centrum historii znajdują się Riwkinowie. Po tragicznej śmierci najstarszego syna ojciec opuszcza Europę i wyjeżdża do Ameryki. Miała być miejscem nadziei, okazuje się jednak przestrzenią biedy, samotności i nieustannej walki. Mężczyzna próbuje zgromadzić środki potrzebne do sprowadzenia rodziny. Czas płynie, więzi zostają wystawione na próbę, a marzenie o domu coraz bardziej oddala się od rzeczywistości.

Teatr zapowiada przedstawienie jako melodramat sceniczny, a wybór tego gatunku nie jest przypadkowy. „Un a hejm” jest historią zbudowaną na wielkich emocjach: stracie, tęsknocie, poczuciu opuszczenia, miłości i niepewności. Obok tragedii pojawiają się jednak momenty ciepła i humoru, dzięki którym bohaterowie pozostają ludźmi, a nie jedynie figurami historycznego dramatu.

Historia napisana ponad sto lat temu opowiada przecież o doświadczeniu, które wciąż pozostaje boleśnie aktualne: opuszczaniu własnego kraju, rozdzielonych rodzinach, utracie języka, wspólnoty i poczucia przynależności. O ludziach, którzy wyjeżdżają z przekonaniem, że gdzie indziej czeka na nich lepsze życie, a później odkrywają, że emigracja oznacza również ogromną cenę.

Sam tytuł zaczyna w tym kontekście znaczyć znacznie więcej niż brak własnego mieszkania czy konkretnego miejsca. „Bez domu” można być także wtedy, kiedy nie wiadomo już, gdzie naprawdę się należy.

W Teatrze Żydowskim, który od lat przywraca współczesnej publiczności literaturę, język i kulturę jidysz, ta opowieść ma szansę wybrzmieć szczególnie mocno.

BIMA oddaje scenę młodemu pokoleniu

W maju lub czerwcu 2027 roku Teatr Żydowski pokaże przedstawienie realizowane w ramach programu BIMA. Reżyserką będzie Jadwiga Klata, studentka reżyserii Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza.

Szczegóły dotyczące tekstu i samego przedstawienia teatr ujawni później, ale już wybór reżyserki sprawia, że tę premierę warto zaznaczyć w kalendarzu.

BIMA po hebrajsku oznacza „scenę”. Program został pomyślany jako przestrzeń umożliwiająca młodym twórcom wejście do profesjonalnej instytucji teatralnej. W przypadku Jadwigi Klaty będzie to jednocześnie jej przedstawienie dyplomowe.

Z ramienia Akademii Teatralnej opiekę artystyczną nad projektem obejmie Łukasz Chotkowski, ze strony Teatru Żydowskiego – Gołda Tencer. Opiekę literacką nad BIMĄ sprawuje Remigiusz Grzela.

Jadwiga Klata jest studentką reżyserii Akademii Teatralnej, współpracowała już m.in. z Teatrem im. Juliusza Słowackiego, Teatrem Powszechnym, Teatrem Studio i Teatrem Barakah. W kwietniu 2026 roku na Scenie Dom Machin Teatru im. Juliusza Słowackiego odbyła się premiera jej „Koriolana” według Williama Szekspira. Klata odpowiadała w nim zarówno za scenariusz, jak i reżyserię.

 Teatr Żydowski zaprasza reżyserkę, która zdążyła już pokazać własny sposób myślenia o klasyce i współczesności, a przede wszystkim zainteresowanie tematami wspólnoty, odpowiedzialności i polityczności jednostki.

Dlatego ciekawość dotycząca jej pracy w Teatrze Żydowskim jest podwójna. Nie znamy jeszcze tekstu, po który sięgnie, ale wiemy już, że otrzyma możliwość przygotowania pełnego przedstawienia dyplomowego w instytucji posiadającej bardzo określoną historię, tradycję i publiczność.

Dla samego programu BIMA to również ważny sygnał: młodzi reżyserzy nie mają tu pozostawać na marginesie repertuaru, lecz dostają możliwość rzeczywistego spotkania z zespołem i mechanizmem profesjonalnego teatru.

Trzy premiery, trzy sposoby rozmawiania o pamięci

Choć Teatr Żydowski pokazał na razie tylko część repertuarowych planów, pierwsze trzy tytuły dobrze się ze sobą układają.

„Skóra po dziadku” wychodzi od pamięci rodzinnej i prowadzi do jednego z najbardziej bolesnych miejsc polsko-żydowskiej historii. „Un a hejm” wraca do klasycznej dramaturgii jidysz i doświadczenia emigracji, które przed ponad stu laty rozrywało całe rodziny i wspólnoty. BIMA otwiera natomiast drzwi najmłodszemu pokoleniu twórców i pozwala sprawdzić, jak z historią i współczesnością będzie rozmawiała reżyserka dopiero budująca swój teatralny język.

Jest więc w tych zapowiedziach i pamięć, i dziedzictwo, i świadome patrzenie do przodu.

Szczególnie ciekawie zapowiada się spotkanie Mateusza Pakuły z Magdaleną Łazarkiewicz. Po pierwszej, autorskiej realizacji „Skóry po dziadku” powstanie druga inscenizacja, co pozwoli zobaczyć, jak mocno ten sam materiał może zmienić się wraz ze zmianą osoby reżyserującej i miejsca, w którym zostaje wystawiony.

Równie ciekawy jest powrót do „Un a hejm”. Dla współczesnego widza może się okazać, że opowieść sprzed ponad stu lat o emigrantach wcale nie jest historycznym eksponatem, a pytania o dom, przynależność, wykorzenienie i rodzinę są dziś równie żywe jak wtedy, kiedy Gordin pisał swój dramat.

Do tego dochodzi Jadwiga Klata – nazwisko z zupełnie innego pokolenia – i program BIMA, który może stać się jednym z interesujących miejsc obserwowania nowych głosów polskiej reżyserii.

Na pełny program sezonu 2026/2027 trzeba jeszcze poczekać. Te trzy premiery wystarczają jednak, żeby Teatr Żydowski wpisać na listę scen, których repertuarowe plany warto w najbliższych miesiącach śledzić uważnie.

Pierwsza okazja już w grudniu. „Skóra po dziadku” zostanie pokazana premierowo 11, 12 i 13 grudnia. „Un a hejm” pojawi się w lutym lub marcu 2027 roku, a dyplom Jadwigi Klaty w ramach BIMA – w maju lub czerwcu.

Teatr Żydowski w Warszawie

Kategorie:

Cytat Dnia

„Tekst Stefano Massiniego napisany został językiem, który chwilami przypomina współczesny poemat epicki”

Jarosław Hebel o „Braciach Lehman”, reż. Oskar Winiarski; Moja Przestrzeń Kultury, 4.08.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL