Wczoraj i dziś

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Wczoraj i dziś

O koncercie „Creaviva”. Opowieść o akcie tworzenia Rafaeli Carrasco podczas Festiwalu Ogrody Muzyczne im. Ryszarda Kubiaka pisze Anna Czajkowska.

Opublikowano: 2026-08-20
fot. Festiwal Ogrody Muzyczne, Ewa Golanowska
Ocena recenzenta/tki: (8/10) – bardzo dobry

 

 

Podczas tegorocznego warszawskiego Festiwalu Ogrody Muzyczne pojawiło się niezwykłe, nowatorskie przedstawienie, rodzaj artystycznej, bardzo osobistej, taneczno-muzycznej opowieści o akcie tworzenia, a także hołdu dla tradycji i przyszłości sztuki flamenco.

Rafaela Carrasco, jedna z najważniejszych postaci współczesnej sceny tańca flamenco, laureatka prestiżowych nagród, która w przeszłości pełniła funkcję dyrektorki Ballet Flamenco de Andalucía, a obecnie występuje solo i jednocześnie prowadzi własną kompanię, zaprezentowała swój nowy spektakl „Creaviva”.

Rafaela Carrasco, we współpracy z reżyserem Antoniem Ruz, z dramaturgiem i poetą Álvarem Tato oraz z uznanymi kompozytorami tworzy wielowarstwową, poruszającą, refleksyjną etiudę, próbując odpowiedzieć na pytania: co dzisiaj oznacza kreatywność i sztuka oraz czym różni się współczesny twórca od swoich poprzedników. Łącząc przeszłość z teraźniejszością, muzykę na żywo i poezję, sześciu artystów przygląda starożytnym, greckim muzom, szukając inspiracji w historiach, z których każda ma swój związek z aktem tworzenia. Nauka (Urania), poezja epicka i filozofia (Kaliope), miłość (Erato), modlitwa (Polyhymnia), taniec (Terpsychora), zabawa i poezja liryczna (Euterpe), historia i pamięć (Klio), tragedia, śpiew i płacz (Melpomena) oraz śmiech, czyli komedia (Talia) ożywają w dziewięciu obrazach, jako symbole nowego głosu flamenco. Ciekawy wątek narracyjny opiera się głownie na odczuciu samotności, trudzie kobiety – artystki, jej szacunku dla tradycji i hiszpańskiej kultury, pełnym melancholii, ale i poczucia własnej wartości. Mimo obecności mężczyzn całość ma zdecydowanie żeński charakter i jest formą ody na cześć siły kobiecej twórczości.

Sceniczne etiudy to poruszający dialog z wyobrażeniami na temat nieograniczonych możliwości ciała tancerki i pełna emocji gra z widzem. Niektóre z nich przypominają czystą zabawę choreografią, zakorzenioną w dawnych marzeniach. Początek spektaklu ukazuje muzyków towarzyszących tancerce – gitarzystów Jesúsa Torresa i José Luisa Medinę oraz perkusistę Pablo Martina Jonesa. Ich zwarty krąg zanurzony jest w półmroku, a Rafaela Carrasco powoli tańczy wokół nich, by wraz ze wzrostem napięcia stać się elementem zespołu i postacią centralną.

W kolejnych częściach kompozycja gęstnieje, a do kręgu dołączają śpiewacy, Gema Caballero i Antonio Campos. Artystka już od początku, wraz z towarzyszącym jej surowym głosem ludowego śpiewaka Antonia Camposa, uwodzi naturalnością i lekkością, techniczną perfekcją i nawiązuje kontakt z publicznością, angażując ją emocjonalnie. Elegancka, minimalistyczna inscenizacja wzbogacona została poprzez zmiany kostiumu. Strój nie tu jedynie elementem dekoracyjnym, to pełnoprawny, istotny uczestnik dramatycznej opowieści. Od tradycyjnych falbanek kojarzonych z dawnymi występami, dzikimi uderzeniami obcasów o rozgrzane deski, poprzez dumny taniec w ognistej, czerwonej sukni, symbolizującej moc odradzającego się duende, aż do radosnej, obfitej bata de cola, „sukni z ogonem”. Ten ostatni fragment, z nutą ironii, gry w przestrzeni i rozmową z widzem, pokazuje, jak niemożliwe staje się możliwe, niczym w snach małej dziewczynki.

Carrasco próbuje przekraczać znane bariery, narzucone przez fizyczne i psychiczne ograniczenia każdej tancerki. Matematyczna precyzja, gest wypracowany aż do bólu wiodą ją ku nieznanym obszarom, ku ryzyku zamkniętym w poezji tańca. Pomaga jej śpiewaczka z Granady, Gema Caballero, która umiejętnie łączy nowoczesne elementy z klasycznymi rytmami flamenco oraz własną, wyjątkową wrażliwością muzyczną. Wraz z tancerką ilustruje żarliwość i kunszt, przekazuje oryginalny ton i różnorodne uczucia, od szczęścia po rozpacz. Niestety, wrażenie psuje nie najlepsza akustyka namiotu, głośny szum dmuchaw, możliwość obserwowania artystów nie na żywo, tylko na ekranie (dotyczy to jedynie części widowni), co nie pomaga w odbiorze. Mimo tych niedogodności spektakl nie zawodzi. Umiejętność zachowania dystansu, pełen ciepła humor przełamuje wszelkie bariery między artystami a widzem.
Niezwykłe, emocjonalne przedstawienie, wykorzystując subtelne melodie i skomplikowane rytmy inspirowane andaluzyjskimi tradycjami flamenco ucieleśnia bogate dziedzictwo kulturowe Hiszpanii i wręcz hipnotyzuje publiczność. Warto poczuć i zasmakować owej jedności muzyki, śpiewu i zapierającego dech w piersiach tańca, podziwiać zaangażowanie artystów, ich techniczną precyzję i zrozumienie ducha flamenco – duende.

Festiwal Ogrody Muzyczne im. Ryszarda Kubiaka

Kategorie:


Cytat Dnia

„ – Ktoś pana zmotywował, żeby wystartować w konkursie na dyrektora Teatru Osterwy?

– Dochodziły do mnie głosy, także z Lublina, ale nie z politycznej części. Przez kilka wieczorów nad tym myślałem, aż się zdecydowałem”

Mateusz Matyszkowicz w rozmowie z Michałem Dybaczewskim; Jawny Lublin.pl, 18.08.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL