„Jądro ciemności” w reżyserii Tadeusza Pyrczaka. Rozpoczęły się próby w Teatrze Polskim w Szczecinie
W Teatrze Polskim w Szczecinie rozpoczęły się próby do „Jądra ciemności” w reżyserii Tadeusza Pyrczaka. Twórcy sięgają po tekst Josepha Conrada, ale punktem wyjścia dla spektaklu jest również reportaż Svena Lindqvista „Wytępić całe to bydło”. Powstaje autorska adaptacja, która kolonialne mechanizmy przemocy zestawia ze współczesnym językiem polityki, mediów, ekonomii i narastających napięć społecznych.
Za zespołem pierwsza próba czytana do „Jądra ciemności”. Nowy spektakl Teatru Polskiego w Szczecinie reżyseruje Tadeusz Pyrczak, który wspólnie z dramaturgiem Kamilem Białaszkiem przygotowuje scenariusz przedstawienia.
Podstawowym literackim punktem odniesienia pozostaje oczywiście jedno z najważniejszych dzieł Josepha Conrada – opublikowane po raz pierwszy w 1899 roku „Jądro ciemności”. Historia podróży Marlowa w poszukiwaniu tajemniczego Kurtza od ponad stu lat odczytywana jest jako jeden z najmocniejszych literackich rozrachunków z europejskim kolonializmem, przemocą i mitem cywilizacyjnej misji Zachodu.
Szczecińska realizacja poszerza jednak ten kontekst. Jak zapowiada teatr, punktem wyjścia dla spektaklu jest także reportaż szwedzkiego pisarza i historyka idei Svena Lindqvista „Wytępić całe to bydło”. Lindqvist odtwarza w nim drogę Marlowa z Conradowskiego „Jądra ciemności”, prowadząc jednocześnie własne śledztwo dotyczące europejskiego kolonializmu, przemocy i ludobójstwa.
Podążając śladem Conrada, autor szuka nie tylko świadectw konkretnych zbrodni, lecz także idei, języka i sposobów myślenia, które umożliwiały ich usprawiedliwianie. Tytuł książki Lindqvista pochodzi zresztą właśnie z „Jądra ciemności” – z dopisku Kurtza do przygotowanego przez niego raportu dla Międzynarodowego Towarzystwa Tępienia Dzikich Obyczajów. To jeden z najbardziej wstrząsających momentów Conradowskiego tekstu, odsłaniający przepaść między językiem rzekomej misji cywilizacyjnej a rzeczywistą logiką eksterminacji.
Twórców przedstawienia interesuje właśnie ta ciągłość języka i mechanizmów, które pozwalają racjonalizować przemoc. Autorska adaptacja ma wpisać „Jądro ciemności” w szerszy kontekst współczesnych debat publicznych i narastających napięć społecznych.
Teatr wskazuje przy tym na podobieństwa między Europą sprzed ponad stu lat a Europą współczesną: powracający język wyższości, ekonomicznego pragmatyzmu, bezpieczeństwa, konieczności i postępu. Pyrczak i Białaszek przyglądają się temu, jak łatwo przemoc może zostać przedstawiona jako racjonalna decyzja, a człowiek sprowadzony do kategorii problemu, który należy rozwiązać.
W tej interpretacji zmienia się także sam Marlow. Nie będzie jedynie żeglarzem przemierzającym rzekę w poszukiwaniu Kurtza. Twórcy czynią z niego również korespondenta, medialnego pośrednika i obserwatora rzeczywistości, w której informacje oraz obrazy wojny, migracji, kryzysu i ekonomii zaczynają tworzyć jeden niepokojący strumień.
Podróż w głąb kolonialnego systemu zostaje więc przeniesiona także w obszar współczesnych mediów, polityki i kapitalizmu. To ważne przesunięcie wobec tradycyjnego sposobu inscenizowania Conrada. Spektakl nie ma być historyczną rekonstrukcją kolonialnych zbrodni. Twórców interesuje raczej badanie mechanizmów pozwalających społeczeństwom stopniowo oswajać przemoc, przyzwyczajać się do dehumanizującego języka i coraz sprawniej dokonywać podziału na ludzi, których należy chronić, oraz tych, których można poświęcić.
Stąd pytania, które Teatr Polski stawia już na początku pracy nad przedstawieniem: co właściwie zmieniło się od czasów Conrada? I po czym można rozpoznać moment, w którym historia znana dotąd z książek i szkolnych lekcji zaczyna wydarzać się na naszych oczach?
„Jądro ciemności” w tym ujęciu przestaje więc być wyłącznie historią o europejskim kolonializmie końca XIX wieku. Conradowski tekst i reportaż Lindqvista stają się materiałem do rozmowy o współczesności – o sposobach produkowania społecznego przyzwolenia na przemoc, tworzeniu hierarchii ludzkiego życia, działaniu języka politycznego i medialnego oraz relacji między ekonomicznym interesem a moralną odpowiedzialnością.
Za reżyserię odpowiada Tadeusz Pyrczak, a dramaturgię przygotowuje Kamil Białaszek. Obaj są również autorami scenariusza spektaklu. Scenografię projektuje Łukasz Mleczak, kostiumy Jerzy Basiura, a za warstwę wideo odpowiada Piotr Trzęsowski. Muzykę przygotowuje Bartosz Dziadosz, reżyserią dźwięku zajmuje się Szymon Górka, a aranżacjami wokalnymi Zofia Justyńska. Asystentem reżysera jest Maciej Szczepanik.
W roli Charliego „Krzysztofa” Marlowa zobaczymy Marcina Sztendla, a Sama Kurtza zagra Piotr Biernat. W obsadzie znaleźli się także Małgorzata Chryc-Filary jako Ciotka Danuta, Sławomir Kołakowski jako Wujek Zbigniew, Marta Uszko jako Prezenterka Joanna oraz Maciej Szczepanik, który pojawi się jako Lewak, Spiker i Rosjanin (PSY).
Gościnnie wystąpią Zofia Justyńska jako Wdowa (PANGEA), Bartosz Buława w rolach Hitlera, Producenta i radykalnych polityków oraz Mateusz Nguyen jako Imigrant z Azji.
Teatr pokazał już pierwsze zdjęcia z rozpoczętych prób. Ich autorką jest Sarah Wiśniewska.
„Jądro ciemności”
reżyseria: Tadeusz Pyrczak
dramaturgia: Kamil Białaszek
scenariusz: Kamil Białaszek, Tadeusz Pyrczak
scenografia: Łukasz Mleczak
kostiumy: Jerzy Basiura
wideo: Piotr Trzęsowski
muzyka: Bartosz Dziadosz
reżyseria dźwięku: Szymon Górka
aranżacje wokalne: Zofia Justyńska
asystent reżysera: Maciej Szczepanik
Obsada
Marcin Sztendel – Charlie „Krzysztof” Marlow
Piotr Biernat – Sam Kurtz
Małgorzata Chryc-Filary – Ciotka Danuta
Sławomir Kołakowski – Wujek Zbigniew
Marta Uszko – Prezenterka Joanna
Maciej Szczepanik – Lewak / Spiker / Rosjanin (PSY)
Zofia Justyńska – Wdowa (PANGEA), gościnnie
Bartosz Buława – Hitler / Producent / Radykalni politycy, gościnnie
Mateusz Nguyen – Imigrant z Azji, gościnnie
Teatr Polski w Szczecinie