„Lalka ’89. Kapitalistyczna komedia romantyczna” wkroczyła na scenę Rampy w ostatnim miesiącu sezonu 2025/2026. Spektakl jest współprodukcją Teatru Rampa i Domu Spotkań z Historią, zrealizowaną na upamiętnienie wyborów 1989 roku. „Lalka ’89” surfuje na fali tegorocznych adaptacji powieści Prusa, jednak Michał Walczak i Max Łubieński – jak na twórców literackiego kabaretu przystało – czerpią ze źródła wyłącznie to, co niezbędne do napisania własnej opowieści.
Rampowska wersja „Lalki” to mieszanka wybuchowa. Nie tylko dlatego, że w spektaklu wykorzystywane są efekty pirotechniczne. Fabuła opiera się na miksturze złożonej z losów bohaterów znanych zarówno z wcześniejszych produkcji „Pożaru w Burdelu”, jak i z powieści Prusa, a także – nie mogło być inaczej – z polskiej sceny politycznej. Mocniejszą nogą stoimy w romantyzmie, słabszą – w pozytywizmie, aby po chwili sprężystym skokiem przenieść się w czasy rodzącego się w Warszawie kapitalizmu.
Wędrówkę rozpoczynamy w szkole nr 5324 na Targówku, gdzie – pod okiem mgr Marzeny Świrskiej-Wnerwińskiej (w tej roli niezastąpiona Agnieszka Makowska) i psycholożki Sandry Chandry (tradycyjnie – Kamila Boruta-Marszałek) – do matury przygotowuje się znudzona lekturą „Lalki” Apostasia (Agata Łabno). Zamiast poświęcać czas książce i maturze, ochoczo przyjmuje propozycję zagrania pełnej seksapilu Belli – czyli Izabeli Łęckiej – w patriotyczno-romantycznym horrorze erotycznym reżyserowanym przez Grzegorza Brauna.
Na planie filmu, który przenosi widzów do 1878 roku, towarzyszy jej stylizowany na wampirycznego dandysa Wokulski. Tenże – jako Wokul – tym razem w czasach uniwersyteckich Marzenki (rola młodej Marzeny kreowana jest przez Klementynę Lamort de Gail) żywi się krwią jej koleżanek z wydziału, czyniąc spustoszenie wśród studentek profesor Marii Janion (Anna Mierzwa przykuwa uwagę wiarygodną kreacją). Akcja rozgrywa się wówczas na tle projekcji przywołujących wspomnienia z początków kapitalizmu w Warszawie – z lunaparkiem pod PKiN-em i sex-shopami w centrum.
Sceniczna sprawność zespołu aktorskiego zasługuje na pochwałę na kilku płaszczyznach – od kreacji i umiejętności wokalnych, przez precyzję ruchu, po współtworzenie efektów iluzjonistycznych. Piotr Napierała płynnie przechodzi z roli Brauna do roli Wokulskiego, przy czym rola reżysera, którego obecnie znamy głównie z polskiej sceny politycznej, stanowi udaną satyrę polityczno-kulturową. Wokalnie prym wiodą Agata Łabno, Anna Mierzwa i Julian Mere, a uwagę zwracają także charakterystyczny głos Klementyny Lamort de Gail oraz doskonałe współbrzmienie Agaty Łabno i Piotra Napierały.
Odnośnie do choreografii warto wspomnieć, że do współpracującej z Teatrem Rampa Alisy Makarenko dołączył tym razem Mariusz Lubawy – Popping Mario. W połowie maja wystąpili oni razem w Mazowieckim Instytucie Kultury w taneczno-performatywnym spektaklu „Autoportret choreograficzny”, tworząc sceniczną wypowiedź silnie nasyconą emocjonalną ekspresją. Ich współpraca przy „Lalce” zaowocowała przedstawieniem bogatym w dopracowane układy taneczne, a w scenach, w których aktorzy poruszają się mechanicznie niczym lalki lub manekiny, można dostrzec inspirację poppingiem. Dodając do całości odrobinę magii w postaci efektów iluzjonistycznych Wojciecha Rotowskiego – wcielającego się również w bohaterów opowieści – otrzymujemy spektakl, który sięga po różnorodne środki, aby skutecznie utrzymać uwagę widza.
Można więc śmiało przyznać, że choć ostatni rok obfituje w nowe ekranowe i sceniczne odsłony powieści Prusa, to „Lalkę” taką jak w Rampie ma tylko Targówek.
Teatr Rampa