Ordonka wiecznie żywa

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Ordonka wiecznie żywa

O spektaklu „Hanka! Życie jest kabaretem” w reż. Rafała Gąsowskiego w Teatrze Wierszalin pisze Anna Czajkowska.

Opublikowano: 2026-06-04
fot. Magdalena Rybij
Ocena recenzenta/tki: (9/10) – rewelacyjny

Teatr Wierszalin, zaliczany do najważniejszych polskich scen alternatywnych i niekiedy przywoływany obok Cricot 2 Tadeusza Kantora czy Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego, od zawsze podkreślał ludzkie emocje zamknięte w słowie, geście i muzyce. W jego przestrzeni unosi się nieuchwytna, a zarazem niemal namacalna esencja prawdziwego teatru, przyciągająca widzów niczym magnes. Kameralna scena znakomicie nadaje się do prezentacji rozmaitych spektakli, co wykorzystuje dyrektor teatru wraz z artystami, ale rewiowa „Hanka! Życie jest kabaretem” wyróżnia się zdecydowanie w repertuarze odmiennym stylem – lekkim, niezobowiązującym, recitalowym. 

Chociaż gościnnie, jednak na scenie swego teatru Rafał Gąsowski i Katarzyna Wolak-Gąsowska proponują widzom autorskie przedstawienie, mianowicie kabaretową, muzyczno-słowną, intymną i wzruszającą minirewię poświęconą wyjątkowej postaci. Przywołują świat przedwojennego Białegostoku, w którym królują kabaret i piosenka, a mistrzynią tej formy jest Hanka Ordonówna. Towarzyszy jej wierny przyjaciel Fryderyk Jarosy, czyli czarujący, magnetyczny, wspaniały konferansjer i mistrz przedwojennego teatrzyku.

Legendarna Ordonka nie miała wielkiej urody ani wielkiego głosu, jednak fascynowała ludzi i stała się niesamowitą gwiazdą! Z pomocą Jarosego, dzięki ciężkiej pracy, nauczyła się perfekcyjnie operować głosem i śpiewała bez mikrofonu. „Misieńku, życie jest wielką próbą wartości” – pisała do męża Ordonka, w której postać wciela się wyczulona na każdy szczegół, rozśpiewana Katarzyna Wolak-Gąsowska. Artystka dysponuje pięknym, zmysłowym i wibrującym głosem, który w niskich rejestrach zachwyca głębią, a w wysokich tonach brzmi uroczo czysto, niemal dziecięco. Wzorując się na bohaterce, stosuje melodeklamację i zachowuje prostotę zmieszaną z brawurą. Ordonówna wprawdzie nie zajmowała się piosenką aktorską, ale dziś z pewnością tak określano by jej sceniczne występy. Katarzyna Wolak-Gąsowska doskonale wyczuwa owe niuanse i potrafi się nimi bawić, wciągając widownię w zmysłową grę. Interpretując największe przeboje Ordonki, pokazuje charakter inteligentnej, trochę szalonej kobiety o pięknym uśmiechu, którą kochali widzowie kabaretów i ulica. Nic dziwnego, skoro nieustannie pomagała biednym ludziom z warszawskiego Powiśla, szczególnie dzieciom. Cudowne, dopracowane w najmniejszym szczególe kostiumy autorstwa Izabeli Stronias (pani Katarzyna zmienia je z godną podziwu prędkością) oraz nakrycia głowy Nadii Nowak podkreślają seksapil i wdzięk artystki, tworząc klimat kolejnych miniaturowych scenek.

Niesamowitego Fryderyka Jarosego, związanego z rozbawioną Warszawą dwudziestolecia międzywojennego, gra Rafał Gąsowski. Wszechstronnie uzdolniony artysta amator węgierskiego pochodzenia występował w kabarecie Qui Pro Quo, Bandzie i Cyruliku Warszawskim jako reżyser i aktor. To on odkrył Hankę Ordonównę i nauczył ją, jak przemieniać wszelkie słabości i niedoskonałości w atuty. Co ciekawe, w spektaklu pojawiają się autentyczne teksty Jarosego, dzięki czemu całość mocno podkreśla historyczny kontekst i stanowi komentarz do ówczesnej sytuacji społeczno-politycznej, a także przywołuje atmosferę Białegostoku tamtych lat, w którym wielokrotnie gościła gwiazda przedwojennego kabaretu i kina. Gąsowski naśladuje czar i szyk „króla konferansjerów” z jego nieodłącznym, humorystycznie brzmiącym „Proszę Państwa!”, a także wiernie oddaje niezwykłą charyzmę legendarnego artysty zwanego „Osterwą nadscenek”. Warto podkreślić, że w swojej humorystyczno-satyrycznej narracji zaznacza liczne, prawdziwe szczegóły z życia prywatnego bohaterów.

 

Wykonywana na żywo muzyka, pod kierownictwem Marka Kulikowskiego, przywodzi na myśl lata dwudzieste, międzywojenny kabaret i wprowadza jazzowe brzmienia z lekkim, współczesnym rysem. Muzyczny kwartet to nie tylko tło, ale i pełnoprawny uczestnik melodyjnego przedstawienia, w którym muzycy wchodzą w dialog z dwojgiem występujących aktorów. Oszczędna, naturalna, symboliczna i nienachalna scenografia tworzy klimat spektaklu, ożywia dramaturgię i pozwala przenosić się z miejsca na miejsce – z Teatru Palace do Kina Apollo i w końcu do Hotelu Ritz.

Na przemian beztrosko wesoły i melancholijny, czarujący spektakl to bardzo udane połączenie piosenki, historii oraz teatru we wspomnieniach o niezwykłej artystce, która w okresie międzywojnia wnosiła sporo radości w codzienne życie polskich miast i miasteczek. Z zapartym tchem śledzi się niepowtarzalną melodię tej muzycznej opowieści, jej cięty dowcip, satyrę i urok dawnych szlagierów, wraz z ich niepowtarzalną stylistyką i poetyką. Zaś legenda Ordonki jest nieśmiertelna!

Teatr Wierszalin

Kategorie:


Cytat Dnia

„Zapolska śmiała się z idei, by »kobieta miała iść przez życie cicho i spokojnie«. Taki gorset społecznych oczekiwań wpychał jednak kobiety w równie groteskowy stan, jakim dziś może być hałaśliwe manifestowanie wariacko rozumianej niezależności. Znanej aż nazbyt dobrze z czarnych marszy i mającej odzwierciedlenie na przykład w agresywnej proaborcyjnej propagandzie”

Sylwia Krasnodębska o „Moralności pani Dulskiej”, reż. Anna Augustynowicz; „Gazeta Polska”, 8.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL