Slide
previous arrow
next arrow
Pokora, która zostaje w pamięci - Teatr dla Wszystkich

Pokora, która zostaje w pamięci

Na afiszu

Pokora, która zostaje w pamięci

W rocznicę śmierci Wojciecha Pokory — aktora, który nigdy nie potrzebował pierwszego planu, by być zapamiętanym.

Opublikowano: 2026-02-04
fot. Monika Zielska/Och-Teatr

Wojciech Pokora wraca do mnie zawsze wtedy, gdy myślę o aktorstwie, które nie domaga się pierwszego planu, a mimo to kradnie pamięć. O tym szczególnym rodzaju obecności, który nie polega na scenicznym dominowaniu, lecz na precyzyjnym nasyceniu postaci. Był aktorem, którego nie dało się „nie zauważyć”, nawet jeśli grał role służebne wobec konstrukcji dramatu. A może właśnie dlatego.

Zobaczyłem go na scenie bardzo późno, już u kresu jego drogi aktorskiej. Dyndalski w Zemście w Och-Teatrze i major Courtney w Trzeba zabić starszą panią — role, które mogłyby być jedynie sympatycznym dodatkiem do wieczoru teatralnego, a jednak w jego wykonaniu niosły coś więcej: rodzaj melancholijnej ironii, podszytej świadomością przemijania. Pokora grał wtedy nie tylko postać, ale też własną historię sceniczną. Bez sentymentalizmu. Bez cienia autopromocji. Z godnością.

Najlepiej jednak znam go — jak wielu z nas — z Teatru Telewizji i filmu. Tam jego aktorstwo wybrzmiewało najmocniej. Kamera go kochała, bo Pokora rozumiał jej bezlitosną bliskość. Nie grał „do obiektywu”, nie próbował go uwodzić. Był prawdziwy w sensie najrzadszym: precyzyjny, oszczędny, doskonale świadomy rytmu sceny i pauzy. Potrafił jednym spojrzeniem zasugerować całe zaplecze psychologiczne postaci.

Jego komizm nigdy nie był farsowy — był zawsze inteligentny, podszyty lekkim smutkiem, jakby aktor wiedział coś, czego postać jeszcze nie przeczuwa. Z perspektywy człowieka teatru widzę w Pokorze aktora teatru środka — w najlepszym i najuczciwszym znaczeniu tego pojęcia. Takiego, który buduje strukturę spektaklu, stabilizuje jego tonację i nadaje sens scenicznym relacjom.

Aktora zespołu — w czasach, gdy zespołowość była realną wartością, a nie jedynie zapisem w statucie instytucji. Jego wieloletnia obecność w Teatrze Dramatycznym, Nowym czy Kwadracie to nie tylko fakt biograficzny, lecz także dowód na etos pracy scenicznej, który dziś powoli zanika.

Jako pedagog był wymagający, ale — jak wspominają jego studenci — sprawiedliwy. Uczył aktorstwa nie jako zbioru trików, lecz jako odpowiedzialności wobec tekstu, partnera i widza. To podejście słychać w każdej z jego ról.

Był aktorem komediowym, owszem. Ale była to komedia wyrastająca z rozumienia ludzkich słabości, nie z ich ośmieszania. Dlatego tak dobrze zapadają w pamięć jego role dramatyczne — nieliczne, lecz znaczące. Pokora potrafił zdjąć maskę dowcipu i zostawić widza w ciszy, która bolała bardziej niż śmiech.

Myślę dziś, że Wojciech Pokora reprezentował typ aktora, który staje się widoczny dopiero z dystansu. Gdy oglądam stare spektakle Teatru Telewizji, uświadamiam sobie, jak bardzo był filarem tamtej estetyki: precyzyjnej, literackiej, opartej na aktorze, a nie na inscenizacyjnym efekcie. Bez takich aktorów teatr traci pamięć o sobie.

Nie był gwiazdą w dzisiejszym sensie tego słowa. I może właśnie dlatego był prawdziwie wielki. Był aktorem, który nie musiał dominować, by znaczyć. Wojciech Pokora — aktor z pokorą wpisaną nie tylko w nazwisko, ale i w sposób bycia na scenie. I w pamięci widzów.

Kategorie:


Cytat Dnia

„Mam dla Państwa w miarę dobrą wiadomość. »Była sobie Polska« w Teatrze Rampa nie powoduje odruchu ucieczkowego. Odnotowuję to z radością, bo wieczne flekowanie sympatycznego teatru, słynącego z wygodnego parkingu i domowego wypieku wuzetek wcale nie jest dla mnie największą frajdą życia”

Jacek Mroczek o spektaklu „Była sobie Polska”, reż. Michał Walczak; TeatrVaria.pl, 1.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL