Plakat Franciszka Starowieyskiego to rysunkowa kompozycja, w której wydłużone, zdeformowane postaci układają się w zwartą, diagonalną strukturę. Twarze, czaszki i fragmenty ciał nakładają się na siebie i zrastają. Anatomia pozostaje rozpoznawalna, ale zostaje poddana deformacji i multiplikacji. Precyzyjna, mistrzowska kreska potęguje niepokój: szczegółowość rysunku wydobywa niezwykłość i grozę przekształconych ciał. Poszczególne figury tracą autonomię, tworząc zbiorowy organizm złożony z ludzkich i fantastycznych istnień.
Forma plakatu dobrze ilustruje charakterystyczny styl Starowieyskiego, artysty zafascynowanego barokiem, fantastyką i makabrą. Jego rysunkowa kreska łączy precyzyjnie ukazane ciało z deformacją i fantastyczną wizją. Szczególnie istotny jest motyw hybrydy: ludzkie ciało przechodzi w formy zwierzęce i fantastyczne, a rzeczywistość biologiczna staje się materią dla surrealistycznych przedstawień.
W przypadku „Dziadów” język plastyczny w plakacie pozostaje w ścisłym związku zarówno z dramatem Mickiewicza, jak i z inscenizacją Macieja Prusa z 1984 r. Reżyser połączył wszystkie części dramatu, traktując „Dziady” jako opowieść o ludzkiej kondycji i konfrontacji człowieka z siłami metafizycznymi. W plakacie powstał obraz świata, w którym życie i śmierć pozostają w ciągłym ruchu i przemianie. Ta obecność umarłych wśród żywych jest również kluczem do plakatu. Starowieyski materializuje ją poprzez ciało – zdeformowane i pozbawione granicy między człowiekiem a widmem.
Literackim odpowiednikiem tej wizji może być II część „Dziadów” i scena przywoływania zmarłych. Duchy otrzymują u Mickiewicza bardzo konkretną, cielesną postać:
„Blałe głowy, długie ręce
Wysuwają potępieńce”.
oraz opis Trupa:
„Trup to świeży!
W nie zgniłej jeszcze odzieży.”
oraz jego makabryczna fizjonomia:
„Zamiast oczu — w jamach czaszki
Żarzą się dwie złote blaszki”.
Mickiewiczowski trup nie jest abstrakcyjnym symbolem śmierci. Jest ciałem, które powraca, podlega przemianie i znajduje się pomiędzy dwoma światami. Podobną niejednoznaczność wprowadza Starowieyski: jego postaci są jednocześnie ludzkie i nieludzkie, żywe i martwe, cielesne i fantastyczne. Anatomia staje się językiem świata duchów. Jednym z kluczy do interpretacji tego plakatu jest właśnie ta metamorfoza ciała. U Mickiewicza świat Dziadów jest przestrzenią przenikania się różnych porządków: żywych i umarłych, rzeczywistości i wizji, świata ludowego obrzędu i metafizyki, historii i indywidualnego doświadczenia. Starowieyski przekłada tę wielość na własny język plastyczny, tworząc obraz świata znajdującego się w nieustannej przemianie.
Istotnym elementem kompozycji, charakterystycznym dla twórczości Starowieyskiego jest również odręczne liternictwo. Napis „Mickiewicz Dziady / Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi” ma charakter swobodnego, kaligraficznego zapisu i pozostaje w bezpośrednim związku z kreską budującą przedstawienie.
Plakat jest niejako „anatomią Dziadów” obrazem, w którym ciało jest miejscem przemiany, a życie i śmierć, człowiek i widmo, rzeczywistość i wyobraźnia przenikają się. Spotykają się w nim trzy języki: tekst Mickiewicza, teatralna wizja Prusa i barokowo-surrealistyczny język rysunku Starowieyskiego.
Bożena Pysiewicz