Luigi Illica i Giuseppe Giacosa, autorzy libretta „Toski”, zdołali utrzymać dynamiczne tempo opowieści o rzymskiej śpiewaczce pomimo muzycznej narracji, która zwykle spowalnia akcję spektaklu.
Opera (bazująca na powieści „La Tosca” Victoriena Sardou) trzyma widzów w napięciu dzięki brutalnemu realizmowi przedstawianej historii. Bo każdemu z nas niefortunny ciąg zdarzeń może wywrócić życie do góry nogami, budząc przy tym demony, o których nie mieliśmy pojęcia.
„Tosca” to dzieło, które nie pozwala pozostać obojętnym. Porusza, wciąga i stawia widza wobec emocji, od których nie ma ucieczki. To świat skrajnych dramatycznych wyborów i napięć, w których miłość, władza i wolność splatają się w jedną, niepokojącą opowieść – mówi dyrektor Opery Krakowskiej, prof. Piotr Sułkowski.
Historię, która z powodzeniem mogłaby stać się kanwą scenariusza filmowego thrillera, współtworzy muzyka Giacoma Pucciniego. Dzięki temu „Tosca” zyskała miano jednej z najbardziej rozpoznawalnych oper w literaturze muzycznej. W czasie 71 lat swojego istnienia Opera Krakowska sięga po dzieło Pucciniego już piąty raz, tym razem powierzając jego realizację kobiecie, reżyserce Julii Pevzner:
To arcydzieło zainspirowało nas do odtworzenia klasycznej opowieści o walce dobra ze złem. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się prostym trójkątem miłosnym, przeradza się w złożoną tragedię, w której przeplatają się intrygi polityczne, miłość i zazdrość. Na początku opery możemy docenić prawość Toski, która pozostaje w doskonałej harmonii ze swoją religią, miłością, sztuką i samym życiem. Jednak w ciągu niecałych dwunastu godzin wszystko legnie w gruzach. Cały świat Toski runie, a z jej wiary i tego, w co wierzyła, nie pozostanie nic – mówi reżyserka spektaklu Julia Pevzner.
Upadek fizyczny ale i upadek moralny wydaje się, oprócz miłości, głównym motywem Toski. Najbardziej upadłą postacią jest oczywiście Scarpia, ale – czy tylko jemu można coś zarzucić? – pyta retorycznie Katarzyna Zapart, autorka grafiki do najnowszej „Toski” Opery Krakowskiej – Z plakatu smutno patrzy na nas spadająca Floria Tosca, ułamek sekundy przed swoim tragicznym końcem. Jej włosy układają się w profile dwóch mężczyzn: demonicznego Scarpii i ukochanego Cavaradossiego. Wszystkie trzy postacie łączy tragiczna śmierć. Cień pod głową może przypominać renesansową aureolę, jednak jest ona czarna, a postać jest odwrócona, nieświęta – tak wyjaśnia koncepcję plakatu artystka, jednocześnie dotykając sedna przeżyć bohaterów operowego dramatu. Aby jednak się przekonać, jak prawdziwe są te słowa, warto przyjść do Opery Krakowskiej.
Realizatorzy:
Kierownik muzyczny | Andriy Yurkevich
Reżyser | Julia Pevzner
Scenograf | Alexander Lisiyansky
Kostiumograf | Dorothee Roqueplo
Reżyser światła | Bogumił Palewicz
Przygotowanie Chóru | Andrzej Korzeniowski
Przygotowanie Baletu | Jacek Tyski
Przygotowanie Chóru Dziecięcego | Beata Kluza, Marek Kluza
Asystent reżysera | Anna Popiel
Asystenci dyrygenta | Anika Rehmus, Joachim Kołpanowicz
Asystentka kostiumografa | Julia Rucka
Asystent reżysera światła | Jakub Kęszycki
Inspicjenci | Justyna Jarocka-Lejzak, Mateusz Makselon
Obsada:
TOSCA | Agnieszka Kuk, Iwona Socha, Olga Busuioc
CAVARADOSSI | Tomasz Kuk, Adam Sobierajski, Dominik Sutowicz
SCARPIA | Adam Szerszeń, Krzysztof Szumański, Mikołaj Zalasiński
ANGELOTTI | Michał Kutnik, Sebastian Marszałowicz, Wołodymyr Pańkiw
SPOLETTA | Janusz Dębowski, Krzysztof Kozarek
ZAKRYSTIAN | Sebastian Marszałowicz, Wołodymyr Pańkiw
SCIARRONE | Sławomir Broś, Łukasz Lelek, Jacek Wróbel
DOZORCA WIĘZIENNY | Sławomir Broś, Łukasz Lelek, Jacek Wróbel
PASTUSZEK | Maja Dalbiak, Zofia Minorczyk, Wojciech Dyło, Gabriel Golik
ORKIESTRA, CHÓR. BALET i CHÓR DZIECIĘCY OPERY KRAKOWSKIEJ
dyrygent: Andriy Yurkevich
Premiera „Toski” odbędzie się 23 kwietnia.
Opera Krakowska