Punktem wyjścia dla twórców stały się różnorodne, nie zawsze powszechnie znane, wersje greckich mitów – od powstania świata i narodzin bogów, przez opowieści o codziennym życiu na Olimpie, aż po historie dzielnych herosów i ich zmagań ze starożytnymi potworami.
– Skoro nie można opowiedzieć o wszystkich – bo spektakl musiałby trwać dwanaście godzin – wybrałem najbardziej znanych, a zarazem najciekawszych bogów: Zeusa, Hadesa, Posejdona, Apolla, Atenę i Herę. Na scenie pojawi się też dwoje herosów: legendarny półbóg Herakles oraz odważny Tezeusz, człowiek, który zmierzył się z Minotaurem – wymienia Jakub Porcari, reżyser spektaklu. – Postanowiłem spojrzeć na ich historie przez pryzmat współczesnej popkultury. Jako rodzic musiałem się nauczyć wszystkich nowych superbohaterów, nowych animacji, a że jestem też fanem kina, to obok klasycznych mitów można spodziewać się odniesień do kultowych filmów, na przykład „Obcego” Ridleya Scotta czy twórczości Quentina Tarantino – dodaje.
Dialog między współczesnością a antykiem zaznacza się również w oprawie wizualnej spektaklu. Kostiumy projektu Karoliny Kubikowskiej łączą inspiracje starożytnością z nawiązaniami do postaci znanych z popkultury, a scenografia – także autorstwa artystki – wprowadza widzów w niezwykły, niemal baśniowy świat Olimpu. Muzyka Sławomira Kupczaka porządkuje narrację i nadaje jej rytm, bo niemal każda z postaci otrzymała własną piosenkę. Ponadto twórcy sięgnęli po różnorodne formy teatralne, w tym maski, pacynki czy marionetki sycylijskie, które ożyją w widowiskowych scenach: walki Tytanów oraz pojedynku Tezeusza w labiryncie.
A wszystko po to, by przybliżyć młodym widzom (od 9. roku życia) greckie mity w odsłonie, o jakiej rzadko słyszy się w szkole. – Na lekcjach dzieci poznają tylko jedną wersję mitów. A prawda jest taka, że samo stworzenie świata ma co najmniej dziesięć różnych wersji – zaznacza reżyser. – Poza tym bogowie wcale nie byli tacy poważni, jak nam się wydaje. Zapowiadamy to zresztą na samym początku spektaklu: nie zdziwcie się, jeżeli historie, które tu usłyszycie, nie będą „boskie”. Nawet w „Iliadzie” czy „Odysei” olimpijczycy bywają kapryśni, niemądrzy, zabawni. Sami Grecy nie zawsze traktowali ich z taką powagą, jaką przypisujemy im dzisiaj – przekonuje.
Teatr Pinokio