Artystka wykonuje tytułową partię w operze “Turandot” Giacomo Pucciniego, a jej ostatni zaplanowany występ przypada na 24 kwietnia.
To znaczący krok w międzynarodowej karierze sopranistki. Mediolańska scena słynie z wyjątkowo wymagającej publiczności i krytyki, szczególnie wyczulonej na styl wykonawczy repertuaru włoskiego. Występ w tym miejscu oznacza nie tylko prestiż, ale i konieczność sprostania najwyższym standardom wokalnym.
Sama partia Turandot należy do najtrudniejszych w repertuarze sopranowym. Wymaga głosu o dużej sile i ciemnej barwie — typowego sopranu dramatycznego — zdolnego do prowadzenia długich fraz i osiągania skrajnych rejestrów. Kluczowa aria „In questa reggia” uchodzi za jedno z największych wyzwań dla śpiewaczek mierzących się z tą rolą.
Płonka, urodzona w Prudniku, początkowo kształciła się jako pianistka i pracowała m.in. jako korepetytorka. Studia wokalne ukończyła w Juilliard School, co otworzyło jej drogę do międzynarodowej kariery operowej. W ostatnich latach występowała na scenach Europy i Ameryki Północnej, stopniowo poszerzając repertuar o wymagające partie sopranowe.
W Polsce artystka pojawiła się niedawno m.in. w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, gdzie wykonywała partię Aidy w operze “Aida” Giuseppe Verdiego.
Debiut (i kolejne występy) w roli Turandot na scenie La Scali potwierdzają jej obecność w gronie śpiewaczek mierzących się z najtrudniejszym repertuarem dramatycznym. Po tę samą partię sięgają dziś również inne polskie sopranistki, w tym Ewa Vesin, regularnie występująca na europejskich scenach operowych.
Występy Ewy Płonki w Mediolanie są kolejnym sygnałem, że polscy śpiewacy operowi utrzymują silną pozycję na najważniejszych scenach świata.
La Scala