Aleksandra Popławska reżyseruje w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Na Scenie na Świebodzkim przygotuje „Dziady cz. II” Adama Mickiewicza, sięgając również do „Upiora”. Opuszczona kaplica zamieni się w squat, rytuał w pogański rave, a mocna, rockowa muzyka Tomasza Organka ma przejąć funkcję dawnych inkantacji. Pierwszy, specjalny pokaz zaplanowano na 31 października – noc, w którą odprawiano jesienne Dziady. Oficjalna premiera odbędzie się 7 listopada 2026 roku.
„Co dzień z pamiątką nudnych postaci i zdarzeń wracam do samotności, do marzeń” – od tych słów Mickiewicza Teatr Polski we Wrocławiu rozpoczyna zapowiedź jednej z pierwszych premier sezonu 2026/2027.
Aleksandra Popławska bierze na warsztat drugą część „Dziadów”, ale już zapowiedź przedstawienia pokazuje, że nie interesuje jej odtwarzanie ludowego obrzędu. Punktem wyjścia staje się raczej pytanie o to, co zostało z niego w świecie, który nauczył się wszystko nazywać, wyjaśniać i podporządkowywać rozumowi. Co zrobić z tym, czego w takim porządku nie można pomieścić: z duchami, lękiem, intuicją, traumą, poczuciem winy, samotnością czy pamięcią o zmarłych?
Popławska szuka odpowiedzi w Mickiewiczowskim świecie, w którym natura, erotyka, miłość i duchowość nie zostały jeszcze od siebie oddzielone. W jej spektaklu obrzęd ma odzyskać swoją cielesność i niepokojącą energię.
Z kaplicy do squatu
Mickiewiczowska kaplica stanie się opuszczonym miejscem przejętym przez współczesną wspólnotę. Squatem, w którym zamiast rekonstrukcji ludowego rytuału rozpocznie się coś na kształt czarnej, pogańskiej mszy.
Twórcy sytuują przedstawienie na granicy obrzędu ku czci zmarłych i narkotycznej wizji, wspólnotowego doświadczenia i zbiorowej halucynacji. Współczesnym odpowiednikiem dawnych Dziadów staje się rave. Muzyka, rytm, ciało i obecność innych ludzi mają doprowadzić do przekroczenia codziennego doświadczenia i otworzyć przejście do tego, co niewidzialne.
Nie chodzi przy tym o uspokojenie duchów. Powrócić ma przede wszystkim to, co zostało stłumione przez żywych. Trauma, grzech, samotność, pustka i utracona miłość dostają możliwość przemówienia.
Ciało staje się medium, a słowo odzyskuje znaczenie, które w rytuale miało znacznie większą siłę niż zwykła wypowiedź. Jest zaklęciem, klątwą, zamową. Właśnie tutaj pojawia się kolejny ważny współtwórca przedstawienia – Tomasz Organek.
Organek zamiast dawnych inkantacji
Tomasz Organek odpowiada za muzykę do spektaklu. I wszystko wskazuje na to, że nie będzie ona jedynie oprawą Mickiewiczowskiego tekstu. Teatr zapowiada mocne, rockowe i mroczne brzmienia, które mają przejąć funkcję dawnych inkantacji, uwalniając anarchiczną energię i budując transowy rytm przedstawienia.
Organek od ponad dwóch dekad jest obecny na polskiej scenie muzycznej. Zaczynał jako współzałożyciel i gitarzysta zespołu SOFA, a w 2013 roku powołał własną formację ØRGANEK. Albumy „Głupi” i „Czarna Madonna” przyniosły zespołowi dużą popularność. Był również jedną z ważnych postaci projektu Męskie Granie i jego dyrektorem muzycznym.
Jego działalność nie ogranicza się do muzyki. Organek ukończył filologię angielską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, jest autorem tekstów, a w 2019 roku zadebiutował jako prozaik powieścią „Teoria Opanowywania Trwogi”. Prowadzi również autorską audycję „Muzyka Organowa” w Radiu 357.
To połączenie doświadczenia kompozytora, autora tekstów i pisarza jest szczególnie interesujące przy pracy nad Mickiewiczem. W „Dziadach” słowo od początku istnieje przecież razem z rytmem, powtórzeniem i zbiorowym wypowiadaniem formuł. U Popławskiej tę funkcję ma dodatkowo przejąć współczesne, rockowe brzmienie. Muzyka nie będzie więc komentarzem do obrzędu. Stanie się jego częścią.
Popławska wraca do Teatru Polskiego
„Dziady” oznaczają także szczególny powrót Aleksandry Popławskiej do Wrocławia. Aktorka i reżyserka ukończyła Wydział Aktorski krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej – filię we Wrocławiu, a początki jej zawodowej drogi były związane właśnie z tutejszym Teatrem Polskim.
Zagrała tu między innymi Warię w „Wiśniowym sadzie” Pawła Miśkiewicza, za którą otrzymała nagrodę podczas 41. Kaliskich Spotkań Teatralnych, oraz Tanię w „Czwartej siostrze” w reżyserii Agnieszki Glińskiej, nagrodzoną podczas Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona” w Zabrzu. Na scenie Teatru Polskiego była także Rachelą w „Weselu” Mikołaja Grabowskiego.
Później przez lata związana była z warszawskim TR, gdzie występowała między innymi w przedstawieniach Grzegorza Jarzyny. Szersza publiczność zna ją również z licznych ról filmowych i serialowych, między innymi z „Watahy”, „Szadzi”, „Klangoru”, „Minuty ciszy”, „Underdoga” czy „Kobiet mafii”.
Od 2010 roku Popławska pracuje także jako reżyserka. Wspólnie z Adamem Sajnukiem przygotowała „Kompleks Portnoya” w Teatrze Konsekwentnym, a z Markiem Kalitą – „Generała” Jarosława Jakubowskiego w Teatrze IMKA. Samodzielnie reżyserowała między innymi „Klarę” według książki Izy Kuny w Teatrze Powszechnym w Warszawie, „Coming Out” Jacka Góreckiego w Teatrze Dramatycznym, „Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku” Doroty Masłowskiej w Teatrze Ludowym w Krakowie, „Kimberly Akimbo” Davida Lindsaya-Abaire’a w Teatrze Starym w Lublinie oraz „Mój sztandar zasikał kotek. Kroniki z Donbasu” według Leny Laguszonkowej w TR Warszawa.
Teraz wraca do teatru, w którym przed laty występowała jako aktorka, i bierze na warsztat jeden z podstawowych tekstów polskiego romantyzmu.
Pierwszy pokaz w noc Dziadów
Nieprzypadkowo brzmi także data pierwszego spotkania publiczności z przedstawieniem. Specjalny pokaz „Dziadów cz. II” odbędzie się 31 października o godz. 19.00 na Scenie na Świebodzkim.
To właśnie noc z 31 października na 1 listopada była jednym z terminów odprawiania jesiennych Dziadów. Ludowy obrzęd nie miał jednej daty obowiązującej we wszystkich regionach – rytuały poświęcone zmarłym odbywały się również w innych momentach roku – jednak jesienne Dziady wiązano z przełomem października i listopada. Ich istotą było nawiązanie kontaktu ze zmarłymi przodkami, ugoszczenie przybywających dusz i próba przekroczenia granicy dzielącej dwa światy.
Trudno o termin lepiej odpowiadający koncepcji Popławskiej. Zwłaszcza że jej spektakl nie próbuje rekonstruować dawnego obrzędu, lecz pyta o możliwość jego zaistnienia dzisiaj. Zamiast dawnej wspólnoty pojawiają się uczestnicy rave’u, miejsce inkantacji zajmują rockowe, mroczne brzmienia Tomasza Organka, a opuszczona kaplica zmienia się w squat. Mickiewiczowski rytuał zostaje więc przeniesiony w rzeczywistość współczesnej wspólnoty poszukującej własnego sposobu dotarcia do tego, co niewidzialne i wyparte.
Po pokazie 31 października przedstawienie będzie można zobaczyć również 3, 4 i 5 listopada. Oficjalną premierę Teatr Polski we Wrocławiu zapowiada na 7 listopada 2026 roku.
W obsadzie znaleźli się Mariusz Kiljan, Krzysztof Brzazgoń, Monika Bolly, Lucyna Szierok-Giel oraz gościnnie Wiktoria Glińska.
Co ciekawe, Teatr Polski opisuje ekipę pracującą nad przedstawieniem zgodnie z metodologią scrumową. Product ownerem projektu jest Paweł Zaręba, funkcję scrum masterów pełnią Oliwia Kaszubska i Maksymilian Nowak, natomiast zespół scrumowy tworzą Krzysztof Cichocki, Jacek Cimicki, Dariusz Bartołd, Karolina Strażyńska, Liliana Kiekis-Kozica oraz Julianna Jurkiewicz.
„Dziady cz. II” Adama Mickiewicza
reżyseria – Aleksandra Popławska
muzyka – Tomasz Organek
product owner – Paweł Zaręba
scrum masterzy – Oliwia Kaszubska, Maksymilian Nowak
zespół scrumowy – Krzysztof Cichocki, Jacek Cimicki, Dariusz Bartołd, Karolina Strażyńska, Liliana Kiekis-Kozica, Julianna Jurkiewicz
inspicjentka – Iwona Rólczyńska
Obsada: Mariusz Kiljan, Krzysztof Brzazgoń, Monika Bolly, Lucyna Szierok-Giel, Wiktoria Glińska (gościnnie)
Pokaz specjalny: 31 października 2026, godz. 19.00
Po pokazie 31 października przedstawienie będzie można zobaczyć również 3, 4 i 5 listopada.
Premiera: 7 listopada 2026
Scena na Świebodzkim, Teatr Polski we Wrocławiu
Romantyczny bunt przeciwko światu zamkniętemu w granicach rozumu ma więc wrócić na Świebodzki w bardzo współczesnej formie. Jak zapowiada teatr: „Ten bunt powraca”.
Teatr Polski we Wrocławiu