68 proc. badanych nie było w teatrze. Pora zapytać dlaczego

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

68 proc. badanych nie było w teatrze. Pora zapytać dlaczego

Badanie i publikacja raportu NCK kosztowały 68 904 zł brutto, a przyczyny nieobecności w teatrze większości badanych wciąż wymagają rozpoznania.

Opublikowano: 2026-10-28
infografika: Narodowe Centrum Kultury

Dwie trzecie dorosłych respondentów przez dwanaście miesięcy ani razu nie odwiedziło teatru. Dla środowiska, które mówi o społecznej roli sceny, edukacji i potrzebie rozmowy z publicznością, to alarmujący wynik.

Powinien skłonić do sprawdzenia, jak daleko sięga oferta teatralna i kogo omija. Tymczasem raport „Aktywność kulturalna Polaków w 2025 r.” pozwala określić skalę nieobecności, a pytanie o jej przyczyny pozostawia kolejnym badaniom.

Sprawdziliśmy metodologię opracowania i zapytaliśmy Narodowe Centrum Kultury o koszt, cel oraz wykorzystanie wyników. Z odpowiedzi wyłania się zasadnicze ograniczenie tego przedsięwzięcia: instytucje otrzymują dane o częstotliwości uczestnictwa, z których trudno wyprowadzić konkretne działania służące pozyskaniu nowych widzów.

Teatr pozostaje doświadczeniem mniejszości

Przynajmniej jedną wizytę w teatrze zadeklarowało 32 procent badanych. Regularnie chodziło do niego 9 procent, sporadycznie 23 procent. Pozostałe 68 procent nie było w teatrze ani razu w okresie objętym pytaniem. Przyjęta definicja regularności obejmuje wizyty przynajmniej raz na dwa–trzy miesiące. Nawet przy takim progu systematyczny kontakt z teatrem deklaruje mniej niż co dziesiąty dorosły respondent.

NCK przedstawia raport pod hasłem, że niemal dziewięciu na dziesięciu Polaków uczestniczy w kulturze. Do tej grupy zalicza się także osoba, która raz odwiedziła kino, bibliotekę, festyn czy zabytek. Tak szeroka perspektywa ma uzasadnienie, jednak jej optymistyczny wydźwięk słabo oddaje sytuację teatru. W kinie było 59 procent badanych, w teatrze 32 procent.

Co istotne, podobny obraz otrzymaliśmy już w pomiarze z 2019 roku: 9 procent regularnych widzów i 68 procent osób, które nie odwiedziły teatru. Autor nie stwierdza znaczących zmian względem poprzedniej edycji. Trwałość tego wyniku powinna wzmóc zainteresowanie przyczynami. Kolejne potwierdzenie ograniczonego zasięgu teatru jest wystarczającym powodem, żeby zapytać o skuteczność dotychczasowych sposobów docierania do publiczności.

Jednocześnie nieobecność na widowni nie przesądza o obojętności wobec teatru. Ktoś może chcieć zobaczyć przedstawienie, a mimo to zrezygnować z powodu ceny, odległości lub obowiązków rodzinnych. Ktoś inny wybiera inne sposoby spędzania czasu. Ponadto 26 procent badanych oglądało spektakl w formie transmisji lub nagrania w internecie. Grupy widzów stacjonarnych i internetowych mogą się pokrywać, więc tych odsetków nie można sumować.

Tysiąc rozmów: co rzeczywiście zmierzono

Autorem opracowania jest Antoni Głowacki. Badanie przeprowadziła firma Opinia24 od 28 października do 7 listopada 2025 roku. Zrealizowano tysiąc wywiadów telefonicznych z dorosłymi Polakami. Próba miała charakter kwotowy: przy jej doborze uwzględniono województwo, płeć, wiek, wielkość miejscowości i wykształcenie. Rozbieżności dotyczące wieku oraz wykształcenia skorygowano za pomocą wag statystycznych opartych na danych GUS.

Pytania dotyczyły ostatnich dwunastu miesięcy przed rozmową. Odpowiedzi obejmowały zatem również część 2024 roku, a nie cały rok kalendarzowy 2025 wskazany w tytule. Mamy do czynienia z deklaracjami dorosłych respondentów. Badanie nie obejmowało bezpośrednio dziecięcej publiczności, istotnej dla teatrów lalek i scen przygotowujących przedstawienia dla najmłodszych. Sam wskaźnik wizyt niewiele mówi też o wyborach repertuarowych.

Najpoważniejsze ograniczenie dotyczy jednak zakresu pytań. NCK przyznaje w odpowiedzi naszej redakcji: „W badaniu nie analizowaliśmy bezpośrednich przyczyn nieuczestniczenia w poszczególnych formach aktywności kulturalnej, w tym nieobecności w teatrze”. Instytucja wyjaśnia, że takie przyczyny wymagają pogłębionych analiz poszczególnych dziedzin, prowadzonych również przez wyspecjalizowane podmioty. Oznacza to, że zebrane dane nie pozwalają odróżnić braku zainteresowania od sytuacji, w której ktoś chciałby przyjść, ale napotyka przeszkody.

68 904 zł za badanie. Jaki był jego cel?

Łączny koszt realizacji badania oraz przygotowania i publikacji raportu wyniósł 68 904 zł brutto. NCK poinformowało, że firmę Opinia24 wybrano w trybie zapytania ofertowego, zgodnie z obowiązującymi w instytucji zasadami. Podana kwota obejmuje całość przedsięwzięcia, więc nie należy utożsamiać jej wyłącznie z wynagrodzeniem za napisanie tekstu.

„Jedną z najważniejszych wartości tego badania jest możliwość obserwowania zmian w uczestnictwie w kulturze w czasie” — odpowiada NCK. Instytucja wskazuje też na zmiany w strukturze uczestnictwa i popularności poszczególnych typów instytucji. Powtarzalny pomiar pozwala sprawdzać skalę zjawiska i weryfikować obiegowe przekonania. Potwierdzenie znanej zależności również może być potrzebnym wynikiem.

Od publicznej instytucji można jednak oczekiwać wyjaśnienia, jak ta wiedza zostanie wykorzystana. Gdy kolejne pomiary pokazują ograniczony zasięg teatru, potrzebny jest plan rozpoznania przyczyn i sprawdzenia skuteczności możliwych działań. Instytucje nadal muszą samodzielnie ustalać, co powstrzymuje potencjalnych widzów. Wartość raportu dla polityki kulturalnej zależy od tego, czy ktoś podejmie tę pracę.

Cena biletu to dopiero początek wydatków

W sprawie ekonomicznych barier NCK odpowiada równie jasno: „Nie możemy na podstawie tego badania określić, ile osób rezygnuje z uczestnictwa w kulturze konkretnie ze względu na koszty”. Instytucja przywołuje 20 procent respondentów zdecydowanie zgadzających się ze stwierdzeniem, że uczestnictwo wiąże się z dużymi wydatkami. To odpowiedź na pytanie o ocenę kosztów. Osoba uznająca wyjścia za drogie może nadal regularnie kupować bilety, ograniczać liczbę wizyt albo całkowicie z nich rezygnować. Każda z tych sytuacji ma inne znaczenie dla dostępności teatru.

Publikacja nie przedstawia analizy uczestnictwa według dochodów ani rozdzielenia kosztów biletu, transportu, noclegu czy opieki nad dzieckiem. Dla potencjalnego widza liczy się całkowity wydatek. Jeśli chcemy sprawdzić, czy tańsze bilety przyciągnęłyby nowych odbiorców, trzeba ustalić, kogo powstrzymuje sama cena wejścia, a kto ponosiłby znacznie większe koszty dotarcia na spektakl. Przekonanie, że pieniądze ograniczają dostęp do kultury, wymaga właśnie takiego uszczegółowienia.

Ostrożności wymaga także stwierdzenie NCK, że przystępna cena lub darmowe wejście „determinuje udział w kulturze 11% badanych”. W raporcie wynik ten dotyczy motywacji pierwszego udziału w nowym rodzaju aktywności, a podstawą są odpowiedzi grupy 229 osób deklarujących takie doświadczenie. Respondenci mogli wskazać najwyżej dwa powody wizyty. Wskaźnik opisuje więc wybory osób, które skorzystały z oferty. Nie wyjaśnia sytuacji tych, którzy z powodów finansowych pozostali w domu.

Do pieniędzy dochodzi geografia. Trudność ze znalezieniem ciekawych wydarzeń w pobliżu deklaruje 35 procent badanych, w tym 42 procent mieszkańców wsi i 24 procent mieszkańców największych miast. Dane dotyczą całej kultury i subiektywnej oceny oferty. Dla teatru potrzebne byłoby dodatkowo rozpoznanie możliwości dojazdu i powrotu po przedstawieniu. NCK odsyła do innych badań barier uczestnictwa, w tym badania ogólnowarszawskiego. Wiedza o stolicy wymaga jednak uzupełnienia o warunki życia w mniejszych miejscowościach.

Nowe doświadczenia osób już aktywnych

Tegoroczny moduł dotyczący nowych odbiorców przynosi istotną obserwację. Pierwszą w dorosłym życiu wizytę w teatrze w badanym okresie zadeklarowało 3 procent respondentów. Mogły ją poprzedzać wcześniejsze doświadczenia szkolne. W skali całej kultury 23 procent badanych spróbowało przynajmniej jednej nowej aktywności instytucjonalnej, a 97 procent tej grupy odwiedziło w tym samym okresie również inny rodzaj instytucji.

Autor interpretuje te wyniki przede wszystkim jako poszerzanie zestawu aktywności przez osoby już korzystające z kultury. Dla teatru to ważna wskazówka: pozyskanie bywalca kin i muzeów może wymagać innych działań niż zainteresowanie kogoś od lat nieobecnego w instytucjach. Raport pozostawia jednak niewiele wskazówek dotyczących teatralnych debiutantów. Autor zaznacza, że odpowiedzi o motywacjach pierwszej wizyty w poszczególnych rodzajach instytucji jest zbyt mało, by analizować je osobno. Przedstawia wyniki zbiorcze.

Co ma się wydarzyć po publikacji?

Komunikat opublikowano we wrześniau 2026 roku, ponad dziesięć miesięcy po zakończeniu wywiadów. NCK tłumaczy ten odstęp analizą danych, opracowaniem i redakcją materiału, a także wyborem terminu uwzględniającego sezonowość zainteresowania publikacjami. Pozostaje pytanie, czy wcześniejsze udostępnienie danych pozwoliłoby instytucjom wykorzystać je przy planowaniu działań.

Zapytaliśmy wprost, jakie konkretne działania NCK planuje na ich podstawie. W odpowiedzi Centrum wskazało swoją misję dostarczania wiedzy oraz prace Narodowego Obserwatorium Kultury nad porządkowaniem rozproszonych badań, usprawnianiem ich obiegu i współpracą badaczy. Nie wymieniło programu ani zmiany sposobu finansowania działań wynikających bezpośrednio z tego raportu.

To zbyt ogólna odpowiedź wobec problemu, którego trwałość potwierdzają kolejne pomiary. Wyniki powinny prowadzić do ustalenia, jakie przeszkody można usunąć, kto za to odpowiada i jak ocenić rezultat. Obniżka ceny, organizacja transportu czy praca nad zainteresowaniem ofertą wymagają różnych narzędzi i wydatków.

O pożytku z wydanych 68 904 zł zdecyduje to, co nastąpi po publikacji. Osoby nieobecne na widowni zasługują na więcej uwagi niż odnotowanie ich w kolejnym zestawieniu. Następny raport powinien móc pokazać także, co zrobiono, żeby ci, którzy chcieliby przyjść do teatru, rzeczywiście mogli to zrobić.

Kategorie:


Cytat Dnia

„Twórczość Agaty Dudy-Gracz już dawno wykroczyła poza standardowe ramy tego, co w teatrze zwykliśmy oglądać, analizować i recenzować. Do każdej jej premiery podchodzi się z ogromnym napięciem [...]”

Tomasz Pytko o spektaklu „Kraków narodowej sztuce, czyli tryumf miernoty”, reż. Agata Duda-Gracz; Chodźże do teatru, 25.10.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL