Demony Salem

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Demony Salem

W tym tygodniu przypominamy pracę Piotra Kunce, przygotowaną do krakowskiej inscenizacji Barbary Sass z 1999 r.

Opublikowano: 2026-10-25
Piotr Kunce, „Czarownice z Salem. Arthur Miller. Teatr im. J. Słowackiego”, 1999, druk offsetowy, 97 × 66 cm / Muzeum Plakatu w Wilanowie, Oddział Muzeum Narodowego w Warszawie, nr inw. 31686/1 MNW.

Na scenie Teatru Polskiego w Warszawie można oglądać „Czarownice z Salem” Arthura Millera. Dramat amerykańskiego pisarza, oparty na wydarzeniach z końca XVII wieku, od ponad siedemdziesięciu lat powraca na teatralne afisze. Opowieść o zbiorowej histerii, religijnym fanatyzmie i oskarżeniach, które stają się narzędziem zemsty, inspirowała również artystów plakatu. W tym tygodniu przypominamy pracę Piotra Kuncego przygotowaną do krakowskiej inscenizacji Barbary Sass z 1999 roku. Jej prowokacyjna forma prowadzi wprost do świata ludzkich namiętności i demonów, które Miller uczynił bohaterami swojego dramatu.

Salem, czyli anatomia zbiorowego strachu

W 1692 roku w niewielkim Salem w kolonialnym Massachusetts rozpoczęła się seria procesów osób oskarżonych o czary. Religijny fanatyzm, wzajemne podejrzenia i osobiste konflikty doprowadziły do tragedii. W wyniku procesów stracono dziewiętnaście osób przez powieszenie, a jednego mężczyznę zamęczono podczas próby wymuszenia zeznań. Wiele innych osób trafiło do więzienia. Wydarzenia te stały się jednym z najbardziej znanych przykładów zbiorowej histerii w historii Ameryki.

Arthur Miller powrócił do tej historii w 1953 roku, kiedy w Stanach Zjednoczonych trwała kampania wymierzona w osoby podejrzewane o związki z komunizmem. Działalność senatora Josepha McCarthy’ego, przesłuchania przed komisjami kongresowymi i atmosfera politycznych podejrzeń skłoniły dramaturga do napisania sztuki o społeczności, w której oskarżenie wystarcza, by zniszczyć człowieka. „Czarownice z Salem” stały się jednym z najważniejszych dramatów amerykańskiego teatru XX wieku.

Miller pokazał, jak łatwo prywatne urazy, zazdrość i pragnienie odwetu mogą przybrać postać moralnego oskarżenia. W purytańskiej społeczności Salem każdy gest, słowo czy zachowanie mogły zostać uznane za dowód kontaktów z diabłem. W centrum dramatu znalazł się John Proctor, człowiek próbujący ocalić własną godność w świecie, w którym prawda coraz mniej znaczy wobec siły zbiorowego oskarżenia. Istotną rolę odgrywa również Abigail Williams, której uczucie do Proctora i zazdrość o jego żonę stają się częścią narastającego konfliktu.

Dramat Millera od dziesięcioleci inspiruje reżyserów teatralnych. Kolejne inscenizacje pozwalają przyglądać się mechanizmom manipulacji, przemocy i społecznego wykluczenia. Współczesna obecność „Czarownic z Salem” na scenie warszawskiego Teatru Polskiego jest okazją, by przypomnieć również jedną z ciekawszych polskich interpretacji plastycznych tego utworu.

Diabeł ukryty w kobiecym ciele

W grudniu 1999 roku Barbara Sass wystawiła „Czarownice z Salem” w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Premiera odbyła się 11 grudnia, a autorem plakatu zapowiadającego przedstawienie był Piotr Kunce, grafik związany z krakowskim środowiskiem artystycznym, przedstawiciel polskiej szkoły plakatu.

Piotr Kunce stworzył kompozycję opartą na zaskakującym zestawieniu kobiecego ciała i zwierzęcej postaci. Centralne miejsce zajmują masywne, muskularne nogi i nagie kobiece łono, spomiędzy którego wylatuje czarny nietoperz z szeroko rozpostartymi skrzydłami. Jego sylwetka przywodzi na myśl tradycyjne wyobrażenia diabła. Zwierzę ma wielkie uszy, drobne oczy i ostro zakończone pazury. W jego wyglądzie jest jednak coś groteskowego, niemal karykaturalnego. Groza miesza się z absurdem, a erotyczna prowokacja z przewrotnym poczuciem humoru.

W średniowiecznej ikonografii chrześcijańskiej diabeł często przybierał postać istoty łączącej cechy człowieka i zwierzęcia. Przedstawiano go z rogami, pazurami, ogonem oraz błoniastymi skrzydłami przypominającymi skrzydła nietoperza. Zwierzę to, kojarzone z nocą, ciemnością i światem ukrytym przed ludzkim wzrokiem, przez stulecia należało do repertuaru symboli wykorzystywanych w przedstawieniach demonów. Kunce sięga po tę tradycję, poddając ją groteskowej deformacji.

Najbardziej prowokacyjny pozostaje sposób, w jaki artysta połączył postać nietoperza z kobiecą anatomią. Demon wydobywa się bezpośrednio z ciała, a jego pojawienie się przywołuje dawne wyobrażenia o kobiecej seksualności jako źródle grzechu, pokusy i zagrożenia. W świecie purytańskiego Salem podobne przekonania sprzyjały podejrzliwości wobec kobiet, zwłaszcza tych, których zachowanie odbiegało od obowiązujących norm religijnych i obyczajowych.

Plakat można odczytać jako komentarz do sposobu, w jaki społeczność przedstawiona przez Millera postrzega kobiece ciało i seksualność. Wizerunek diabła wyłaniającego się z kobiecego łona ujawnia mechanizm przypisywania kobietom odpowiedzialności za moralne zepsucie i obecność zła. Jednocześnie groteskowa forma przedstawienia pozwala dostrzec absurd takich wyobrażeń.

Róż, czerń i nerwowa kreska

Piotr Kunce ograniczył kolorystykę plakatu do bieli, głębokiej czerni i intensywnego różu. Kobiece nogi pokrył czarnym rastrem, który nadaje im graficzną fakturę i wzmacnia wrażenie cielesności. Róż przyciąga wzrok, a jego zestawienie z czernią nietoperza buduje wyraźny kontrast między erotyką a demoniczną symboliką.

Ważnym elementem kompozycji są swobodne, wielokrotnie prowadzone linie otaczające kobiece ciało i sylwetkę zwierzęcia. Ich nieregularny przebieg sprawia wrażenie nerwowego szkicu. Kontury rozchodzą się, nakładają na siebie i wychodzą poza granice przedstawionych postaci. Obraz nabiera dzięki temu dynamiki, a deformacja ciała staje się jeszcze bardziej widoczna.

Równie istotną rolę odgrywa typografia. Nazwisko Arthura Millera umieszczono poziomo w górnej części plakatu. Tytuł „Czarownice z Salem”, zapisany dużymi, ciężkimi literami, biegnie pionowo wzdłuż prawej krawędzi. Masywne liternictwo równoważy ekspresyjny rysunek i zamyka kompozycję. Po lewej stronie znalazły się informacje dotyczące realizatorów i obsady krakowskiego przedstawienia.

Kunce wykorzystuje charakterystyczną dla polskiego plakatu artystycznego swobodę interpretacji. Posługuje się skrótem, deformacją i prowokacyjnym skojarzeniem, pozostawiając odbiorcy możliwość odczytania obrazu na kilku poziomach. Plakat przyciąga uwagę swoją bezpośredniością, ale jego znaczenie ujawnia się dopiero w zestawieniu z dramatem Millera.

Demony, które budzi człowiek

W „Czarownicach z Salem” oskarżenia o kontakty z diabłem pozwalają bohaterom ukrywać własne winy, realizować osobiste interesy i rozstrzygać dawne konflikty. Abigail Williams wykorzystuje atmosferę strachu, aby skierować podejrzenia na Elizabeth Proctor. Religijny język staje się narzędziem przemocy, a kolejne zeznania pogłębiają zbiorową histerię.

Plakat Kuncego skupia te znaczenia w jednym obrazie. Nietoperz wydobywający się z kobiecego ciała może symbolizować siły, którym mieszkańcy Salem przypisywali nadprzyrodzone pochodzenie. Równocześnie jego groteskowa postać przywołuje ludzką skłonność do tworzenia demonów z własnych lęków, pragnień i uprzedzeń.

W przedstawieniu Barbary Sass plakat pełnił funkcję teatralnej zapowiedzi. Dzisiaj, po ponad ćwierćwieczu, pozostaje interesującym przykładem graficznej interpretacji dramatu Millera. Jego znaczenie wykracza poza historię konkretnej inscenizacji. Obraz przypomina, jak silnie wyobrażenia o złu mogą wiązać się z cielesnością, seksualnością i społecznymi zakazami.

Powrót „Czarownic z Salem” na teatralne afisze pozwala ponownie przyjrzeć się pracy Piotra Kuncego. Jej prowokacyjna wymowa zachowała aktualność, podobnie jak pytania stawiane przez Millera o odpowiedzialność jednostki, granice zbiorowego osądu i cenę, jaką człowiek płaci za podporządkowanie się powszechnemu strachowi.

Cykl powstaje we współpracy z Muzeum Plakatu w Wilanowie/ Oddział Muzeum Narodowego w Warszawie. 

Partnerem technologicznym jest firma Locoinvest.pl z Gdyni.


Piotr Kunce, „Czarownice z Salem. Arthur Miller. Teatr im. J. Słowackiego”, 1999, druk offsetowy, 97 × 66 cm.  Plakat przygotowany do spektaklu „Czarownice z Salem” Arthura Millera w reżyserii Barbary Sass. Premiera: 11 grudnia 1999 roku, Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.

Zbiory: Muzeum Plakatu w Wilanowie, Oddział Muzeum Narodowego w Warszawie, nr inw. 31686/1 MNW.

Kategorie:


Cytat Dnia

„Nie chciało się przestać patrzeć na Modesta Rucińskiego oraz Annę Cieślak, szczególnie w ich wspólnej scenie. Aktorowi w główniaku nie zamierzam kadzić, choć wypadł wspaniale, lecz rolą Proctora, że powiem ewangelicznie, już dostał swoją nagrodę. No dobra, wystarczy miziańska z obsadą à la Łukasz Maciejewski”

Maciej Stroiński o „Czarownicach z Salem”, reż. Tomasz Fryzeł; E-teatr.pl, 23.10.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL