Emocjonalny hotel Marcina Januszkiewicza

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Emocjonalny hotel Marcina Januszkiewicza

O płycie „Hotelowy gość” Marcina Januszkiewicza, aktora Teatru Rampa w Warszawie, pisze Krzysztof Krzak.

Opublikowano: 2026-10-24
fot. materiał prasowy
Ocena recenzenta/tki: (7/10) – dobry

W Dniu Edukacji Narodowej w Teatrze Rampa na warszawskim Targówku odbył się koncert promujący płytę Marcina Januszkiewicza, aktora tej sceny (można go oglądać m.in. w „Złym. Warszawskiej jazz operze” i „Osieckiej. Dzikości serca”), zatytułowaną „Hotelowy gość”.

Marcin Januszkiewicz nie jest fonograficznym debiutantem. W 2017 r. wydał płytę „Osiecka po męsku”, a trzy lata później „Perfect Lady Pank”. Wydany przez wytwórnię Luna Music album „Hotelowy gość” to pierwsza w jego dyskografii płyta z oryginalnym, stworzonym specjalnie dla tego artysty repertuarem. Co więcej, Januszkiewicz jest współkompozytorem (z Igorem Ćwiekiem) muzyki do wszystkich dwunastu utworów znajdujących się na krążku. Aktor napisał też kilka tekstów wykonywanych piosenek (w tym do tytułowego „Hotelowego gościa” czy niezwykle osobistej i poruszajacej „Aśki”). 

Oprócz niego do powstania literackiej warstwy albumu przyczynili się także: Andrzej Poniedzielski (piosenka „Julia”), Artur Andrus („Praha”), Jacek Cygan („Potłuczone dusze”, „Nikt nie będzie za ciebie żył”) i Bogdan Olewicz („To, co nocą mi się śni”, „Postscriptum”). Nie dziwi więc to, że – oprócz wokalu aktora – ta strona stanowi największy walor tej płyty. To bardzo osobiste, wręcz intymne opowieści o dość powszechnych dzisiaj wśród młodych ludzi nieformalnych relacjach romantycznych. Wiele w nich też trafnych obserwacji stosunków międzyludzkich.

Muzyka oscyluje na granicy poezji śpiewanej, wyrafinowanego popu i piosenki aktorskiej. Przyjemnie słucha się subtelnych brzmień fortepianu, gitary akustycznej i wyważenie brzmiącej sekcji rytmicznej. A Januszkiewicz powściągnął tak charakterystyczną dla jego wokalu nadekspresję (nic przy tym nie tracąc ze swej charyzmy) na rzecz melancholii, precyzji frazy, a nawet szeptu. Repertuarowo zaskakuje umieszczenie na płycie „Pieśni o żołnierzach z Westerplatte” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, kompletnie nieprzystającej do liryczno-obyczajowego klimatu całości.

Niewątpliwym mankamentem „Hotelowego gościa” są stosunkowo jednakowe, a przez to monotonne aranżacje poszczególnych utworów, co powoduje ich zlewanie się w odbiorze. Szczególnie nużące jest to podczas słuchania płyty jednym ciągiem. Jeśli dawkowanie „Hotelowego gościa” słuchacz podzieli sobie na mniejsze fragmenty, to wówczas w pełni doceni oryginalność tej płyty, która jest pozycją obowiązkową dla miłośników nowoczesnego oblicza piosenki literackiej. I nowego Marcina Januszkiewicza.

Za produkcję płyty odpowiadał Mariusz Obijalski, który grał również na fortepianie i instrumentach klawiszowych (na koncercie w Rampie zastąpił go Jacek Kita) . Oprócz niego w nagraniach udział wzięli: Igor Ćwiek (gitara), Łukasz Czekała (skrzypce) i Michał Bryndal (perkusja; w teatrze – Jakub Szydło).

Kategorie:


Cytat Dnia

„Trzeba mieć odwagę, żeby pozwolić aktorom na tarzanie się po scenie połączone z darciem japy [...]”

Maciej Stroiński o „Czarownicach z Salem”, reż. Tomasz Fryzeł; E-teatr.pl, 23.10.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL