Mogłoby się więc wydawać, że wielomiesięczny konflikt wokół budynku, w którym działa Teatr Kamienica, zaczyna zmierzać ku rozwiązaniu. Nic bardziej mylnego.
Decyzja PINB dotyczy stanu technicznego nieruchomości, ale nie rozstrzyga najważniejszych problemów teatru: przyszłości spornych pomieszczeń, modernizacji węzła cieplnego, sposobu prowadzenia remontu ani tego, na jakich zasadach Kamienica będzie mogła dalej funkcjonować w swojej siedzibie.
– Potrzebujemy formalnych decyzji, a nie milczenia – mówi w rozmowie z Teatrem dla Wszystkich Kajetan Kamiński, który wraz z Justyną Sieńczyłło kieruje Teatrem Kamienica.
Choć pojawiła się decyzja nadzoru budowlanego, zasadnicze pytanie pozostaje bez odpowiedzi: co dalej z Teatrem Kamienica przy al. Solidarności 93?
PINB nakazuje prace. Teatr nadal nie czuje się bezpiecznie
Decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego oznacza konieczność wykonania określonych prac w budynku. Dla Teatru nie jest jednak równoznaczna z końcem zagrożenia.
– Decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego nakłada obowiązek podjęcia określonych działań, jednak na tym etapie trudno jednoznacznie ocenić ich faktyczny wpływ na funkcjonowanie Teatru Kamienica. Czym innym jest plan remontu, a czym innym jego realizacja – podkreśla Kajetan Kamiński.
Teatr nie kwestionuje potrzeby remontowania zabytkowej kamienicy. Obawy dotyczą tego, jak roboty zostaną przeprowadzone.
– Niepokój budzi nie tylko sam przebieg prac, ale przede wszystkim to, czy zostaną one przeprowadzone w sposób profesjonalny i przez podmioty posiadające do tego odpowiednie uprawnienia. Złe lub niefachowe wykonanie robót mogłoby mieć poważne konsekwencje. Dopóki nie będziemy mieli pewności, że prace przebiegną zgodnie z wszelkimi procedurami, nie możemy jednoznacznie zapewnić, że działalność Teatru nie ucierpi – mówi Kamiński.
To kluczowy element obecnej sytuacji. PINB może wskazać, co w budynku należy naprawić. Nie odpowie jednak na pytanie, jak roboty wpłyną na działalność sceny i czy rozwiązania techniczne nie spowodują kolejnych problemów.
Teatr: remonty były potrzebne od dawna
Kamienica nie przedstawia się jako przeciwnik remontu.
– To, że jest potrzeba remontów budynku, sam teatr wiedział od dawna – mówi Kamiński, który przypomina także inwestycje finansowane przez Emiliana Kamińskiego.
– Do tej pory wszystkie prace budowlane i konserwatorskie były wykonywane albo inicjowane tylko przez Teatr Kamienica. To Emilian Kamiński był, i wciąż jest, od 25 lat jedynym inwestorem, który włożył w te fundamenty, bramę, podwórko – i co najważniejsze mury – 16 mln zł. Dzięki tym funduszom ta kamienica wciąż stoi. To z inicjatywy teatru odnowiono elewację od strony podwórka, wymieniono balustrady balkonowe.
Według przedstawiciela Teatru później proces remontowy został zahamowany.
– Machina remontowa ruszyła na dobre, w planach były kolejne prace – wszystko jednak zostało zablokowane, kiedy w 2012 roku część wspólnoty – przy poparciu Miasta – postanowiła sprzedać strychy biznesmenowi w zamian za obiecane remonty, do których nie doszło do dziś – twierdzi Kamiński.
To stanowisko jednej ze stron wieloletniego konfliktu. Sam spór wokół nieruchomości ma skomplikowaną historię prawną i własnościową, a jego poszczególni uczestnicy przedstawiają odmienne interpretacje wydarzeń.
Nie zmienia to jednak faktu, że dzisiaj Teatr nie protestuje przeciwko samemu remontowi, ale pyta o jego konsekwencje.
Węzeł cieplny – problem, którego decyzja PINB nie rozwiązuje
Jednym z najważniejszych punktów zapalnych pozostaje modernizacja węzła cieplnego.
Teatr od początku wskazuje, że określony sposób przeprowadzenia inwestycji może oznaczać daleko idącą ingerencję w jego przestrzeń.
– Decyzja PINB-u nie rozstrzyga tej kwestii – mówi wprost Kajetan Kamiński.
Teatr twierdzi, że przygotowuje własne rozwiązanie techniczne.
– Z własnej inicjatywy rozpoczęliśmy prace nad koncepcją powiększenia terenu pod węzeł cieplny, aby stworzyć bezpieczne i bezkolizyjne warunki do realizacji tej inwestycji – informuje, dodając:
– Niestety ze strony władz miejskich wciąż brakuje jakiegokolwiek partnerstwa i odzewu.
Spór dotyczy tego, jak remontować, aby nie zniszczyć działalności prowadzonej w budynku.
300 metrów piwnic. Teatr ma konkretną propozycję
Drugim zasadniczym problemem pozostaje około 300 m² pomieszczeń piwnicznych. Teatr zabiega o ich trwałe zabezpieczenie, ponieważ jak przekonuje są niezbędne do jego funkcjonowania.
Kajetan Kamiński przedstawia dziś konkretną propozycję.
– Prawda jest taka, że to my wyszliśmy z propozycją rozwiązania tej sytuacji. Nasza propozycja jest następująca: Miasto wykupuje 300 m² spornych terenów i następnie wynajmuje je Teatrowi, a pozyskane w ten sposób środki – szacowane na 4–6 mln zł – Wspólnota Mieszkaniowa mogłaby przeznaczyć na kompleksowy remont kamienicy.
W zamyśle Teatru miałoby to więc rozwiązać dwa problemy naraz. Z jednej strony pozwoliłoby zabezpieczyć pomieszczenia potrzebne Kamienicy. Z drugiej, dostarczyłoby wspólnocie środków na remont całego budynku.
To oczywiście propozycja wymagająca oceny prawnej, finansowej i własnościowej. Nie jest uzgodnionym rozwiązaniem.
Kamiński twierdzi jednak, że pozostaje ona bez reakcji.
– Władze Miasta całkowicie ignorują ten problem – ocenia.
„Miasto zachowuje się tak, jakby sprawa nie istniała”
Po lipcowym liście otwartym Teatru do prezydenta Rafała Trzaskowskiego, jak twierdzi przedstawiciel Kamienicy nie doszło do przełomu.
– Niestety, mimo publikacji listu otwartego ze strony władz Warszawy i Dzielnicy Śródmieście nie było żadnego odzewu. Miasto zachowuje się tak, jakby sprawa nie istniała – dotyczy to zarówno braku reakcji na nasze pismo, jak i na wystąpienia poselskie – mówi Kamiński.
To mocna ocena i podkreślmy: ocena strony Teatru, a nie ustalenie redakcji.
– Podczas zebrań wspólnoty mieszkaniowej postawa reprezentanta Miasta zamiast zmierzać do dialogu, prowadzi do dalszej eskalacji napięć. Mamy poczucie, że przyjęta taktyka ignorowania tematu działa na korzyść podmiotów, których celem jest doprowadzenie do destabilizacji, a w konsekwencji zniszczenia naszej sceny.
Trudno nie zauważyć, że właśnie brak trwałego politycznego i właścicielskiego rozwiązania zaczyna dziś coraz mocniej dominować nad czysto technicznym problemem remontu.
Są posłowie, senatorowie i społecznicy. Konkretnego rozwiązania wciąż nie ma
Sprawa Teatru Kamienica nie pozostaje całkowicie poza zainteresowaniem instytucji publicznych. Interweniowali parlamentarzyści, odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Kultury, powstał Zespół Parlamentarny ds. Niepublicznych Instytucji Kultury.
– Największe i najbardziej odczuwalne wsparcie otrzymujemy od naszych widzów, mediów oraz środowiska – za co serdecznie dziękujemy, w tym również redakcji portalu „Teatr dla Wszystkich” za zainteresowanie naszą sytuacją. Jeśli chodzi o instytucje publiczne, samorządowe czy państwowe, doceniamy zaangażowanie poszczególnych posłów, senatorów, społeczników, którzy podejmują interwencje i próbują nakłonić władze miasta do dialogu. -mówi Kajetan Kamiński i dodaje:
– Niestety, na tę chwilę działania te nie przełożyły się jeszcze na żadne decyzje, a nawet możliwość spotkania.
Teatr wiąże pewne nadzieje z działalnością Zespołu Parlamentarnego ds. Niepublicznych Instytucji Kultury.
– Dla nas jest to kropla w morzu potrzeb. I mimo że zdajemy sobie sprawę z tego, jak długa i trudna jeszcze droga do jakiejkolwiek ustawy, to mamy jednak nadzieję, że dzięki temu nie tylko my, ale także inne podmioty kultury, tak ważne na kulturalnej mapie Polski, będą pod ochroną i uzyskają jakikolwiek status.
Problem Teatru Kamienica dotyka szerszego pytania o bezpieczeństwo niepublicznych instytucji kultury działających przez lata w przestrzeniach, których sytuacja własnościowa pozostaje skomplikowana.
Czy remont może zagrozić działalności Teatru?
Kamiński nie chce dzisiaj powiedzieć, że działalność Kamienicy jest już zabezpieczona.
– Na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi. Nasz niepokój budzi nie tylko sam zakres prac, ale przede wszystkim sposób ich wykonania oraz podmiot za nie odpowiedzialny.
Teatr obawia się nie tylko przerw w działalności. Kamiński podnosi również ryzyko finansowe dla całej wspólnoty.
– Dodatkowo nieprawidłowe zarządzanie inwestycją może grozić poważnym zadłużeniem Wspólnoty Mieszkaniowej. Szczególną obawę budzi fakt, że firma obecnie administrująca nieruchomością przy al. Solidarności 93 nie posiada pełnego umocowania prawnego do działania w tym budynku. To zdumiewające, a wręcz niedopuszczalne, że m.st. Warszawa akceptuje taki stan rzeczy – twierdzi.
„Nie jesteśmy sceną, która powstała wczoraj”
Ostatecznie cała sprawa sprowadza się dzisiaj do jednego pytania: co musiałoby się wydarzyć, aby Teatr Kamienica mógł uznać swoją przyszłość przy al. Solidarności 93 za zabezpieczoną?
Kamiński wskazuje prezydenta Warszawy.
– Przede wszystkim, aby mówić o realnym zabezpieczeniu Teatru, Prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski powinien zająć oficjalne stanowisko w tej sprawie. Jako organ decyzyjny posiada szereg możliwości rozwiązania tego problemu. Nie jesteśmy przecież sceną, która powstała wczoraj, ale instytucją, która od 18 lat współtworzy kulturalną mapę stolicy.
Przypomina także o działalności społecznej prowadzonej przez Kamienicę: akcjach charytatywnych, inicjatywach edukacyjnych i historycznych oraz projektach budujących lokalną tożsamość.
– Bardzo zależy nam na jasnej deklaracji i przedstawieniu planu – czy Miasto wykupi 300 m² piwnic i przekaże je w najem Teatrowi, czy wypracuje inny, stabilny model własnościowy?
– Udawanie, że problemu nie ma, jedynie podsyca konflikt, a odsunięcie w czasie zagrożenia to za mało – potrzebujemy formalnych decyzji, a nie milczenia, które działa na naszą niekorzyść.
PINB może naprawić budynek. Nie rozwiąże konfliktu
Decyzja nadzoru budowlanego może być początkiem koniecznych prac, ale też nie kończy sprawy Teatru Kamienica, nie określa też, jaka będzie przyszłość Teatru przy al. Solidarności 93.
Potrzebna jest decyzja właścicielska, rozmowa stron i rozwiązanie, które będzie stabilne na lata.
Teatr dla Wszystkich zwrócił się do m.st. Warszawy oraz właściwych jednostek miejskich z pytaniami dotyczącymi m.in. przyszłości pomieszczeń piwnicznych, węzła cieplnego, zarządzania nieruchomością i możliwości trwałego uregulowania sytuacji Teatru Kamienica. Do chwili zamknięcia materiału odpowiedzi nie wpłynęły.
Teatr Kamienica