Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi zainaugurował sezon artystyczny 2026/2027. Podczas konferencji prasowej dyrektor Paweł Łysak zapowiedział sześć premier, wśród nich przedstawienia Katarzyny Minkowskiej, Pameli Leończyk, Jana Grucy i Pedra Penima. Teatr będzie kontynuował „Opowieści na czas chaosu”, rozwijając jednocześnie działania edukacyjne, społeczne i dostępnościowe oraz przygotowując międzynarodowy festiwal Nowe Narracje.
Konferencję otworzył Paweł Łysak, który podsumował pierwszy rok swojej dyrekcji w Teatrze Jaracza. Podziękował publiczności, która – jak zaznaczył – wróciła do teatru, oraz przedstawicielom mediów za zainteresowanie działalnością łódzkiej sceny. Mówił również o energii, którą zespołowi dały reakcje widzów, a także spotkania, warsztaty i pozostałe wydarzenia organizowane wokół repertuaru.
Sezon 2026/2027 będzie drugą odsłoną „Opowieści na czas chaosu”. Hasło, które towarzyszyło również pierwszemu rokowi dyrekcji Łysaka, pozostaje aktualne, ponieważ – jak przekonywał dyrektor – chaos nie tylko się nie skończył, ale w wielu dziedzinach życia jeszcze się pogłębił.
– Będziemy się starali znaleźć jakąś drogę, jakiś rodzaj spojrzenia, otworzyć dyskusję. Przed nami sześć premier, głównie współczesnych dramatów i nowych interpretacji tekstów. Zajmiemy się wieloma tematami, które mają nam pomóc w znalezieniu jakiegoś rodzaju orientacji w świecie, współrzędnych w świecie, który jest coraz bardziej niejednoznaczny, trudny i przyspieszający. Od dłuższego czasu obawiamy się wojny, inflacji i wielu innych rzeczy. To oddziałuje na nasze codzienne życie, dlatego próbujemy odnaleźć te współrzędne – mówił Paweł Łysak.
W centrum programu znajdą się relacje, rodzina, władza, neuroróżnorodność, pragnienie, emancypacja oraz pytanie o to, kto i w jaki sposób ustanawia społeczne normy. Teatr ma przyglądać się współczesności poprzez historie konkretnych ludzi, bez formułowania gotowych diagnoz.
– Takie tematy jak rodzina, polityka, relacje, poszukiwanie miłości i pragnienia staną się osią tego sezonu. Nie staramy się dawać państwu gotowych odpowiedzi. Chcemy raczej opowiadać o tym świecie, zadawać pytania i szukać języka, którym można o nim mówić. Każda z premier będzie próbą stawiania tych pytań i poszukiwania odpowiedzi – podkreślał dyrektor.
Jak zapowiada teatr, „Opowieści na czas chaosu – sezon 2” mają być programem zbudowanym ze współczesnej dramaturgii i nowych odczytań kanonicznych tekstów. Poszczególne premiery opowiedzą o przymusie produktywności, kryzysie języka, głodzie bliskości, odpowiedzialności politycznej, zmieniających się modelach rodziny oraz pragnieniach, które często ujawniają się w sposób nieoczywisty.
– Nie interesuje nas teatr, który przynosi gotowe odpowiedzi. Chcemy opowiadać o świecie, w którym stare sposoby organizowania relacji, rodziny, pracy czy polityki przestają wystarczać, i sprawdzać, jakie nowe języki możemy dla niego znaleźć – wyjaśnia Paweł Łysak.
Kto ustanawia normę?
Sezon otworzy „Teraz, zaraz, naraz” – spektakl przygotowywany przez Dominikę Knapik i Patrycję Kowańską. Przedstawienie będzie opowieścią o ADHD i szerzej rozumianej neuroróżnorodności, ale również o społecznych normach oraz presji, aby nieustannie stawać się bardziej uporządkowaną i wydajną wersją siebie.
Twórczynie pytają o granicę pomiędzy troską a kontrolą, pomocą a dyscyplinowaniem, zyskiem a autowyzyskiem. Przyglądają się diagnozie jako przestrzeni napięcia: może ona przynosić ulgę i pozwalać zrozumieć własne doświadczenia, ale jednocześnie stawać się kolejnym narzędziem oceny i społecznej presji.
– Pytamy o to, kto ustanawia normy. Spektakl dotyczy ADHD, neuroróżnorodności, norm społecznych i presji związanej z koniecznością ich spełniania. Twórczynie zastanawiają się, gdzie przebiega granica między troską a kontrolą – mówił Łysak.
Przedstawienie powstaje w ramach programu „Wspólna scena”, którego częścią były warsztaty z mieszkańcami Łodzi i regionu. Po premierze spektakl wyruszy do Bełchatowa, Tomaszowa Mazowieckiego, Radomska, Skierniewic i Łasku. Prapremiera odbędzie się 9 października na Małej Scenie Teatru Jaracza.
„Łaknąć” Sarah Kane w reżyserii Katarzyny Minkowskiej
Drugą premierą będzie „Łaknąć” Sarah Kane w przekładzie Jerzego Korpantego i reżyserii Katarzyny Minkowskiej, uznanej przez miesięcznik „Teatr” za najbardziej wpływową postać polskiego teatru. Przedstawienie będzie opowieścią o niemożności porozumienia, głodzie miłości, przemocy wpisanej w relacje oraz samotności wobec szybko zmieniającego się świata.
Sarah Kane pozostaje jedną z najważniejszych i najbardziej radykalnych postaci europejskiej dramaturgii końca XX wieku. W ciągu zaledwie kilku lat stworzyła teksty, które przesunęły granice tego, o czym i w jaki sposób można mówić na scenie. „Łaknąć” zajmuje w jej dorobku miejsce szczególne: dramat nie ma tradycyjnie prowadzonej fabuły ani psychologicznie skonstruowanych postaci. Tworzą go przenikające się głosy mówiące o miłości, uzależnieniu, pragnieniu, przemocy i samotności.
– To tekst poetycki, niezwykle trudny w swojej opowieści. Jest próbą znalezienia kontaktu i języka. Sarah Kane bardzo mocno wpłynęła także na moje życie. Poznałem jej dramaty prawie trzydzieści lat temu. Była jedną z najważniejszych młodych brytyjskich autorek. Napisała zaledwie kilka tekstów, ale odbiły się one wielkim echem. Teraz kolejne pokolenie wraca do tej autorki, żeby opowiedzieć o głodzie bliskości w sposób, który dotrze do młodej publiczności – mówił Paweł Łysak.
Premiera odbędzie się 14 listopada na Dużej Scenie.
„Bardzo krótkie wakacje”: czyje jest nasze życie?
12 grudnia teatr pokaże „Bardzo krótkie wakacje” Darii Sobik w reżyserii Pameli Leończyk. Spektakl, inspirowany twórczością Vittoria De Siki i włoskim neorealizmem, będzie melodramatem społecznym osadzonym we Włoszech lat 70.
Bohaterką jest Klara, kobieta przez lata podporządkowująca swoje życie pracy, rodzinie i oczekiwaniom innych. Z powodu poważnej choroby płuc trafia do sanatorium. Przerwanie codziennego rytmu obowiązków oraz spotkanie z atrakcyjną, niezależną kobietą otwierają przed nią możliwość pomyślenia o sobie poza rolami, które dotychczas wyznaczały granice jej życia.
– Klara trafia do sanatorium ze względu na groźną, potencjalnie śmiertelną chorobę. Ta choroba okazuje się sposobnością, żeby zawalczyć o własne życie, godność, a później również o prawdziwą miłość. Idziemy w stronę melodramatu społecznego, a więc konwencji, którą być może dobrze znamy, ale chcemy ją zaprezentować w nieco inny sposób, uwzględniając społeczny kontekst ekonomicznego wykluczenia kobiet – mówiła Pamela Leończyk.
Reżyserka przywołała także zdanie istotne dla powstającego przedstawienia: „Choroba to wakacje ubogich”. Jak wyjaśniała, zawarta jest w nim perspektywa osoby, dla której odpoczynek pozostaje niedostępnym luksusem. „Bardzo krótkie wakacje” będą więc historią o pracy i odpowiedzialności, ale także o pragnieniu, emancypacji i prawie do własnego życia.
W dwunastoosobowej obsadzie przedstawienia znalazła się Agnieszka Więdłocha, która mówiła podczas konferencji o pierwszym spotkaniu zespołu z tekstem Darii Sobik.
– Po przeczytaniu tego tekstu byłam poruszona przede wszystkim nierównościami społecznymi, ekonomicznym uwiązaniem kobiet i tym, jak trudno czasami wyrwać się z ustalonych ram i reguł. Tekst jest absolutnie piękny. Okazało się również, że jest bardzo zabawny. Podczas czytania było dużo śmiechu i radości, ale ten śmiech stanowi tylko pierwszą warstwę. Pod spodem jest wiele dramatów, łez i gniewu na to, jak wygląda sytuacja bardzo wielu z nas – opowiadała aktorka.
Więdłocha zwracała uwagę, że chociaż historia została osadzona w latach 70., położenie kobiet oraz mechanizmy obecne w relacjach damsko-męskich nie zmieniły się w takim stopniu, w jakim można byłoby oczekiwać.
– Zakończenie dramatu było dla mnie bardzo zaskakujące. Nie będę go zdradzać, mogę natomiast powiedzieć, że ten tekst porusza, daje do myślenia i bardzo we mnie rezonuje. Liczba barwnych postaci jest ogromna. Mogę także zdradzić, że w spektaklu pojawią się włoskie piosenki – dodała Agnieszka Więdłocha.
„Edyp”: prawda, władza i odpowiedzialność
Na 6 marca 2027 roku zaplanowano premierę „Edypa” Roberta Icke’a w reżyserii Pawła Łysaka. Przedstawienie przeniesie antyczną tragedię w sam środek współczesnych sporów związanych z walką o władzę, odpowiedzialnością za przywództwo i kryzysem prawdy.
W tej wersji historii Edyp jest współczesnym politykiem przejmującym władzę. Jego los staje się podstawą rozmowy o moralnych konsekwencjach decyzji podejmowanych przez osoby sprawujące najważniejsze funkcje publiczne.
– To współczesna sztuka oparta na micie Edypa. Opowiada o poszukiwaniu prawdy w świecie polityki, o człowieku, który przejmuje władzę, o jego wyborach moralnych i odpowiedzialności. Jest bardzo mocno związana z mitem, ale pozostaje całkowicie współczesna – zapowiadał Łysak.
Twórcy stawiają pytanie, czy w polityce jest jeszcze miejsce na moralność i czy człowiek dążący do poznania prawdy jest gotowy przyjąć odpowiedzialność za to, czego się dowie. Premiera odbędzie się na Dużej Scenie. „Edyp” jest tytułem roboczym.
„Blue Velvet”: w świecie ukrytych pragnień
Piątą premierę przygotuje Jan Gruca, student reżyserii, dla którego praca w Teatrze Jaracza będzie reżyserskim debiutem. Spektakl powstanie na podstawie tekstu Krysi Bednarek, luźno inspirowanego filmem „Blue Velvet” Davida Lyncha.
Będzie to historia młodego człowieka wchodzącego w dorosłość i odkrywającego świat ukrytych pragnień, tajemnic oraz podświadomych lęków. Ważnym obszarem przedstawienia stanie się rzeczywistość wirtualna, w której granice pomiędzy tym, co realne, wyobrażone i pożądane, są coraz trudniejsze do wyznaczenia.
– To film o młodym człowieku, o tajemnicy, wejściu w życie i drodze bohatera do świata, do którego dotąd nie miał dostępu. Młody reżyser chce jednak mówić również o rzeczywistości wirtualnej i o granicy między tym, co w naszym życiu realne, a tym, co nierealne. Ta granica coraz bardziej się zaciera, ponieważ coraz mocniej żyjemy w świecie skonstruowanym – mówił Paweł Łysak.
Premiera odbędzie się 10 kwietnia 2027 roku na Małej Scenie. „Blue Velvet” pozostaje tytułem roboczym.
Pedro Penim pyta, kto dziś tworzy rodzinę
Ostatnią premierą sezonu będzie międzynarodowy projekt „Rodzice i dzieci” w reżyserii Pedra Penima, dyrektora Teatro Nacional D. Maria II w Lizbonie. Portugalski artysta podejmie temat współczesnej rodziny oraz zmian zachodzących w rozumieniu bliskości i rodzicielstwa.
W przedstawieniu pojawią się pytania o relacje pomiędzy rodzicami i dziećmi, płynne tożsamości, rodziny tworzone przez pary jednopłciowe, adopcję oraz surogację. Penim nie zamierza rozstrzygać, czym rodzina „powinna” być. Interesują go raczej mechanizmy decydujące o tym, dlaczego jedne formy bliskości i rodzicielstwa uzyskują społeczne uznanie, a inne nadal są kwestionowane.
– Pytanie, które można postawić przy tej premierze, brzmi: kto dzisiaj tworzy rodzinę? Spektakl podejmuje temat współczesnej rodziny, relacji pomiędzy rodzicami i dziećmi, ale także wyzwań, które są zupełnie nowe i pojawiają się wraz ze zmianą tych relacji. Dotyczy par heteronormatywnych i nieheteronormatywnych, adopcji dzieci oraz surogacji. To trudne tematy, w których próbujemy się rozpoznać, choć coraz wyraźniej istnieją w naszym świecie – mówił dyrektor Jaracza.
Premiera „Rodziców i dzieci” odbędzie się 22 maja 2027 roku na Dużej Scenie. Tytuł przedstawienia może jeszcze ulec zmianie.
Teatr ma także słuchać
Program sezonu nie zakończy się na sześciu premierach. O planach edukacyjnych, społecznych i dostępnościowych opowiedziała Kamila Golik, zastępczyni dyrektora do spraw organizacji wydarzeń. Jak zaznaczyła, poprzedni sezon był początkiem budowania programu oraz rozmowy z publicznością o tym, jakie działania są jej potrzebne.
– Przygotowaliśmy cykl wydarzeń kontekstowych do premier, rozpoczęliśmy „Rozmowy na czas chaosu”, zaczęliśmy współpracę ze środowiskiem osób artystycznych z niepełnosprawnością oraz nawiązaliśmy nietypowe współprace, między innymi z Aresztem Śledczym przy ulicy Smutnej. Chcemy rozwijać te doświadczenia. Chcemy tworzyć teatr, który nie tylko mówi do widza, ale również będzie widza słuchał – zapowiedziała Kamila Golik.
Program działań towarzyszących został oparty na trzech hasłach: dialogu, uczestnictwie i dostępności. Teatr chce wsłuchiwać się w potrzeby publiczności i zapraszać ją do aktywnego udziału w życiu instytucji. Dostępność ma dotyczyć zarówno architektury budynku, jak i oferty przedstawień tłumaczonych na polski język migowy, język ukraiński oraz język angielski.
Nowym cyklem będą „Konteksty” – krótkie spotkania przed wybranymi spektaklami, przybliżające publiczności ich tematykę, okoliczności powstawania oraz możliwe tropy interpretacyjne.
– Nie chcemy tłumaczyć widzom, jak należy odczytać spektakl. Chcemy natomiast wprowadzać w jego temat, dawać konteksty i narzędzia, które mogą pozwolić na inne, być może głębsze odczytanie. Mamy nadzieję odsłaniać kulisy powstawania przedstawień, opowiadać o twórcach oraz o tym, dlaczego dany spektakl pojawia się w naszym teatrze – wyjaśniała Golik.
Jesienią zostanie również powołana Teatralna Rada Widzów i Widzek. Ma ona stworzyć przestrzeń stałego dialogu z osobami, które chcą być bliżej Jaracza, dzielić się doświadczeniami, pomysłami i krytycznymi opiniami na temat działalności teatru.
Rozwijany będzie program „Wspólna scena”, oparty na spektaklach, spotkaniach, warsztatach i współpracy z lokalnymi społecznościami. Kontynuację znajdzie również projekt „Ciała i głosy w dialogu”, realizowany wspólnie ze środowiskami osób artystycznych z niepełnosprawnościami. Teatr nadal będzie współpracował między innymi z Teatrem Smile, skupiającym osoby z zespołem Downa, oraz Fundacją Współgłosy.
W programie edukacyjnym znajdą się także „Premiery Belferskie”, czyli spotkania przeznaczone dla nauczycieli i innych osób pracujących z młodzieżą. Spektakle mają podczas nich prowadzić do rozmowy o podejmowanych tematach oraz o możliwościach dalszej pracy z młodymi widzami.
„Rozmowy na czas chaosu” i Nowe Narracje
Kontynuowany będzie kuratorowany przez Pawła Sztarbowskiego cykl „Rozmowy na czas chaosu”. W poprzednim sezonie gośćmi Jaracza byli Serhij Żadan, Tomasz Stawiszyński i Katarzyna Kasia. Pierwsze spotkanie nowej odsłony odbędzie się 19 września, a jego gościnią będzie Magda Szpecht. Zaproszenia na kolejne miesiące przyjęli Edwin Bendyk, Michał Nogaś i Krystian Lupa. Teatr prowadzi również rozmowy z Olgą Tokarczuk.
– Chcemy zaprosić państwa do Teatru Jaracza przede wszystkim dlatego, że jest to być może jedna z ostatnich ostoi, do których sztuczna inteligencja nie wkracza aż tak mocno. Ciągle są tutaj aktorzy i aktorki, z którymi można spotkać się na żywo. Być może niedługo będzie to jedna z niewielu okazji, aby wspólnie z innymi osobami na widowni nawiązać żywą relację – mówił Paweł Sztarbowski.
Jak podkreślał kierownik literacki, teatr chce z jednej strony wywoływać żywe emocje dzięki pracy zespołu aktorskiego, z drugiej natomiast budować intelektualne i programowe konteksty wokół przedstawień. Do każdej premiery powstaną rozbudowane programy, a repertuar ma łączyć możliwość przeżycia emocji i rozrywki z tematami skłaniającymi do refleksji.
Teatr będzie również rozwijał współpracę z klubokawiarnią Piekłostan by Niebostan. Wspólnie przygotowywane będą wydarzenia towarzyszące repertuarowi oraz nowy cykl spotkań autorskich poświęconych ważnym społecznie tematom.
W styczniu publiczność zobaczy pierwszą odsłonę projektu „Nowe Narracje. Historie miejskie”. W konkursie przeprowadzonym wspólnie z Akademią Teatralną w Warszawie wybrano dwa projekty studenckie, które zostaną zrealizowane z zespołem aktorskim Teatru Jaracza. Projekt poprzedzi planowany na jesień 2027 roku międzynarodowy festiwal teatralny Nowe Narracje.
– Przygotowujemy festiwal, który ma się odbyć jesienią przyszłego roku. Intensywnie nad nim pracujemy. Chcielibyśmy, aby kilka zaproszonych przedstawień stało się początkiem trwałego międzynarodowego festiwalu teatralnego w Łodzi – zapowiedział Paweł Łysak.
Premiery sezonu 2026/2027
9 października 2026
„Teraz, zaraz, naraz” – Knapik/Kowańska
Mała Scena
14 listopada 2026
„Łaknąć” Sarah Kane, reż. Katarzyna Minkowska
Duża Scena
12 grudnia 2026
„Bardzo krótkie wakacje” Darii Sobik, reż. Pamela Leończyk
6 marca 2027
„Edyp” Roberta Icke’a, reż. Paweł Łysak
Duża Scena
10 kwietnia 2027
„Blue Velvet” Krysi Bednarek, reż. Jan Gruca
Mała Scena
22 maja 2027
„Rodzice i dzieci” Pedra Penima, reż. Pedro Penim
Duża Scena
Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi