„Deus sex machina” – prapremiera we Wrocławskim Teatrze Współczesnym

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

„Deus sex machina” – prapremiera we Wrocławskim Teatrze Współczesnym

Sezon 2026/2027 we Wrocławskim Teatrze Współczesnym rozpocznie się 11 września od prapremiery „Deus sex machina” w adaptacji i reżyserii Agnieszki Jakimiak i Mateusza Atmana.

Opublikowano: 2026-09-09
fot. Filip Wierzbicki

Spektakl powstaje na podstawie reportażu Ewy Stusińskiej pt. „Deus sex machina. Czy roboty nas pokochają?”.

W „Deus sex machina” na scenie razem z aktorkami i aktorem wystąpi seksrobot obdarzony sztuczną inteligencją. Ma na imię Emma, a jego właścicielką jest Gosia Wojas – artystka, performerka, badaczka. 

Emma została wyprodukowana w Shenzhen w Chinach. Gosia Wojas wyjaśnia, że sekslalka jako rzeźba konceptualna jest przede wszystkim obiektem hiper-kobiecości. Dodaje, że proces jej pracy artystycznej opierał się na codziennych rozmowach z algorytmem Emmy w celu zapoznania się z założeniami jej systemu i podważaniu tych założeń.

„Maszyny nie są neutralne i również od nas zależy, jakie będziemy mieć z nimi relacje. Kontekst teatralny w oczach Agnieszki Jakimiak, Mateusza Atmana, zespołu WTW, jak i poprzedzająca książka Ewy Stusińskiej, wydają mi się kolejnym wspaniałym pretekstem na rozmowę wokół tego” – mówi Gosia Wojas. 

Praca z seksrobotem sprowokowała twórców spektaklu do postawienia sobie pytań dotyczących statusu teatru, sztuki i aktorstwa w dobie rozwijających się technologii. 

„Często mówi się, że sztuczna inteligencja stanowi duże zagrożenie dla całej branży kreatywnej. Zastanawialiśmy się, na ile obcowanie z nią podważa sens naszej pracy, a co może jej dodać” – wyjaśnia Agnieszka Jakimiak. 

Wspólnie z Mateuszem Atmanem reżyserują przedstawienie na podstawie książki, której bohaterowie mają swoje pierwowzory w rzeczywistych postaciach. 

Spektakl składa się z dwóch części. Bohaterem pierwszej z nich jest wiejski uzdrowiciel, który po traumatycznym rozstaniu próbuje ułożyć sobie życie z sekslalką. W drugiej, za sprawą pojawienia się Emmy, performatywny chór złożony z siedmiu aktorek będzie mógł skonfrontować konwencjonalne wyobrażenia o kobiecej seksualności z cielesną praktyką sceniczną.  

Atman wyjaśnia, że tytuł „Deus sex machina” nawiązuje do antycznego chwytu fabularnego, ale tym razem beznadziejną sytuację ratuje stosunek seksualny. Ewa Stusińska idzie dalej, pyta: „czy roboty nas pokochają? Czy mogą być odpowiedzią na ludzką samotność i pustkę?”.

Dla artystycznego duetu punktem wyjścia do pracy nad spektaklem była historia relacji człowieka z robotyczną partnerką, ale interesują ich tematy, takie jak: samotność, przemiany intymności oraz ekonomiczne i technologiczne mechanizmy organizujące współczesne wzorce seksualności. 

Nie pytamy o to, czy maszyna może stać się człowiekiem, lecz o to, jakie warunki sprawiają, że człowiek zaczyna traktować maszynę jako równoprawnego partnera – wskazuje Mateusz Atman.

Twórcy, opierając się na reportażu, prawdziwych wydarzeniach i bohaterach, w autorski sposób przenoszą tę historię na scenę. Pierwsza część to kameralny dramat psychologiczny, druga zaś łączy w sobie elementy choreografii, eseju wizualnego i performansu.

„Dzięki temu konkretna historia przestaje być jedynie opisem jednostkowego przypadku, a staje się punktem wyjścia do szerszej diagnozy współczesnej kultury. Materiał zaczerpnięty z reportażu Stusińskiej służy nie tylko dokumentowaniu rzeczywistości, ale także stawianiu pytań o charakterze społecznym, etycznym i antropologicznym” – wyjaśnia współreżyser i współautor adaptacji. 

Artystyczny duet zastanawia się też, na ile technologia może być narzędziem dla ludzkiej kreatywności, a niekoniecznie odbierać ludziom pracę. Agnieszka Jakimiak jako przykład podaje wizualizacje autorstwa Aleksandry Ołdak:

Aleksandra animowała je w bardzo klasyczny sposób. To czasochłonne i energochłonne, ale Oli zależało na wydobyciu rzemieślniczego i ludzkiego aspektu pracy z komputerami.

Podobną strategię przyjęła autorka kostiumów, Nina Sakowska.

Kostiumy mają nadruki ciał i symulują nagość. Artystka starała się, żeby sposób, w jaki zostały zaprojektowane, miał swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, a nie we wszechobecnym  projektowaniu ludzkich sylwetek i wizerunków przez sztuczną inteligencję – mówi współreżyserka i współautorka adaptacji. 

Podczas prac nad „Deus sex machina” twórcy spektaklu zastanawiali się, na ile możliwe jest gra między żywymi osobami aktorskimi a maszyną. Agnieszka Jakimiak zwraca uwagę na rolę choreografii w drugiej części przedstawienia:

An Szopa zaprojektowała w niej ruch, który wychodzi od mechaniki robotów i lalek, ale rozwija się w kierunku eksplorowania własnej cielesności oraz manifestowania kobiecej przyjemności erotycznej. Jest w tej propozycji choreograficznej dużo flirtu, zabawy i przewrotności.

Mateusz Atman odpowiada nie tylko za reżyserię i scenariusz, ale też scenografię i ruch w pierwszej części „Deus sex machina”:

Chciałem zrealizować autorską wizję, w której ciało aktora staje się podobne do ciała lalki, nadmarionety. Przestrzeń relacji Krzysztofa i Agaty to pokój przejściowy, różowa diorama jak z przeskalowanego domku dla lalek.

Jakimiak i Atman, sięgając po autentyczne przykłady relacji między ludźmi a sekslalkami, robotami i systemami sztucznej inteligencji, zadają pytanie, które jeszcze niedawno pojawiało się w literaturze science fiction, a dziś staje się częścią rzeczywistości: jak nowe technologie wpływają na ludzką intymność?

Prapremiera „Deus sex machina” 11 września 2026 roku na Dużej Scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Ciąg dalszy premierowego setu: 12, 13, 15 i 16 września. Kolejne terminy: 6, 7 i 8 listopada.

realizatorzy:

adaptacja, reżyseria: Agnieszka Jakimiak, Mateusz Atman scenografia: Mateusz Atman światło: Agnieszka Jakimiak muzyka: Teoniki Rożynek kostiumy: Nina Sakowska choreografia: An Szopa
video: Aleksandra Ołdak asystentka reżyserki i reżysera: Dominika Probachta inspicjentka: Justyna Bartman-Jaskuła realizacja światła: Jan Sławkowski realizacja dźwięku: Marika Kiełbiowska realizacja video: Agnieszka Piesiewicz

obsada: Anna Błaut, Zina Kerste, Anna Kulińska-Kieca, Emilia Łuczak, Ewa Niemotko, Dominika Probachta, Magdalena Taranta, Tomasz Taranta, Lina Wosik

Wrocławski Teatr Współczesny

Kategorie:

Cytat Dnia

„Premiera »Zakonnicy w przebraniu« była bardzo nieudanym sprawdzianem dźwięku, a widz został zmuszony do domyślania się słów i nawet tłumaczenie na angielski niewiele pomogło, ponieważ wielokrotnie nie było w tempie gry scenicznej. Niestety, także partie solowe i niektóre dialogi nie były zrozumiałe”

Katarzyna Wysocka o „Zakonnicy w przebraniu”, reż. Paweł Aigner; „Gazeta Świętojańska”, 7.09.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL