Potrzeba nam „Wiedeńskiej krwi”? – premiera w Operze Krakowskiej

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Potrzeba nam „Wiedeńskiej krwi”? – premiera w Operze Krakowskiej

Operetka Johanna Straussa w Operze Krakowskiej 22 maja.

Opublikowano: 2026-05-06
fot. Opera Krakowska

Dyrektor wiedeńskiego CarlTheater Carl Jauner w końcu lat 90. XIX w. ukojenia dla widzów (i dobrego biznesu) upatrywał w operetce. Miał szczęście, że żył jeszcze wtedy Strauss.

Jauner zlecił mu skomponowanie nowego dzieła. Victor Léon i Leo Stein napisali libretto, jednak kompozytor był już zbyt słaby, by podjąć się stworzenia muzyki. Zgodził się jednak, aby według jego wskazówek wykorzystać dotychczasowe kompozycje i tak powstała partytura, w której znalazły się m. i. najpiękniejsze walce Straussa, w tym tytułowy „Wiener Blut”. Kompozytor nie dożył premiery. Zostawił po sobie dzieło, które na dobre weszło w reparatur i z powodzeniem kolejnym pokoleniom melomanów niesie pociechę, a reżyserom dumę.

Po „Wiedeńską krew” w ostatnim czasie sięgnął Giorgio Madia, włoski tancerz baletowy, który po zakończeniu kariery podjął się choreografii i reżyserii dzieł scenicznych. Był on wielokrotnie nagradzany za mistrzowską narrację ruchem, nowoczesne podejście do klasyki i wyjątkowe poczucie humoru. „Wiedeńską krew” realizuje z zespołami artystycznymi Opery Krakowskiej. Owoce tej współpracy będzie można oglądać od 22 do 31 maja przy ul. Lubicz 48. Dlaczego warto się wybrać?

– Powodów, dla których operetka to wspaniała rzecz, jest tysiące. To zapach krajobrazu, styl epoki, akcenty języka i smak specyficznego sposobu życia – a wszystkie te cechy niesie niezmierzona siła jej melodii. Elementy te stanowią wyraz ludzkiego pragnienia radosnej egzystencji, tęsknoty pozostającej teraz tak samo żywą, jak wtedy. W mojej podwójnej roli reżysera i choreografa staram się usunąć warstwy kliszy i „odkurzyć” oryginalną partyturę, aby odnaleźć jej żywe, często przewrotne serce – mówi reżyser.

Akcja operetki rozgrywa się w czasie Kongresu Wiedeńskiego z 1815 roku, który miał na celu zaprowadzenie „starego porządku” po epoce Napoleona.

– Nasza inscenizacja „Wiedeńskiej krwi osadzona” jest na tle kongresu wiedeńskiego w 1815 r. Podczas gdy monarchowie zgromadzili się po to, by przywracać stare reżimy i równoważyć globalne potęgi, salę balową podbijała rewolucyjna siła społeczna: walc wiedeński. Taniec ten to tajemna gwiazda wiedeńskiej operetki. Ignorował on sztywne konwencje moralne XIX w., łącząc mężczyzn i kobiety bliżej niż kiedykolwiek wcześniej było to dozwolone. Tutaj taniec to nie tylko „przerwa na tańce”; to narzędzie narracji wyrażające to, czego postacie nie mogą przekazać słowami, gdyż zbytnio je to przytłaczatłumaczy Giorgio Madia.

Historię dopełnia wizualnie Maarja Meeru, twórczyni kostiumów i scenografii. Choć całość utrzymana jest w monochromatycznej tonacji, zachwyca różnorodnością fasonów i bogactwem zdobień, przenosząc widzów do bajecznych salonów wirujących wiedeńskim walcem. To idealna propozycja dla osób ceniących sobie poczucie humoru, wysoką estetykę i kompozycje króla muzyki rozrywkowej XIX wieku.

Opera Krakowska

Kategorie:

Cytat Dnia

„Jeszcze dzisiaj – a minęło już kilka tygodni od premiery – czuję gęsią skórkę na samą myśl o spektaklu Katarzyny Chlebny [...]”

Janusz M. Paluch o „Naszej mamie Sinéad”, reż. Katarzyna Chlebny; „Kraków i Świat”, 13.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL