Do końca roku został miesiąc. Jeśli planujemy spędzić ten wieczór w teatrze, to ostatni dzwonek, aby pomyśleć o biletach.
„My Way” (Teatr Polonia)
Monodram Krystyny Jandy to opowieść o życiu artystki, utkana z emocji, wspomnień, sukcesów i potknięć. Na scenie nie ma iluzji — jest szczerość, inteligencja i subtelne poczucie humoru. Ten spektakl to spotkanie z człowiekiem, a nie aktorką, dlatego zostaje w pamięci na długo. Idealny, jeśli chcesz zakończyć rok z refleksją, uśmiechem i wzruszeniem.
Przeczytaj też: https://teatrdlawszystkich.pl/aktorzy-wszechswiaty/
„Genialny pomysł” (Teatr Capitol)
Kiedy zwyczajne małżeńskie spotkanie przeradza się w serię pomyłek, sobowtórów i nieporozumień, spektakl zamienia się w szalony rollercoaster komedii. Jedno mieszkanie, wiele tożsamości, jeszcze więcej kłamstw — wszystko w rytmie farsy, która nie zwalnia ani na chwilę. Lekki, wartki i inteligentny — idealny wybór dla tych, którzy chcą powitać Nowy Rok śmiechem.
Przeczytaj też: Recenzja spektaklu „Genialny pomysł”
„Wstyd” (Teatr Współczesny)
Rodzinne spotkanie po ślubie, który nie doszedł do skutku zamienia się w nieoczekiwaną konfrontację — z innymi i z samym sobą. Reżyseruje Wojciech Malajkat, a na scenie zobaczymy m.in. Izabelę Kunę i Jacka Braciaka. Spektakl balansuje między komedią a goryczą, dokonując niezwykle trafnej wiwisekcji ludzkich postaw. Na podstawie sztuki powstał film „Teściowie”. Porównanie z teatralnym pierwowzorem może zaskoczyć.
Przeczytaj też: Recenzja spektaklu „Wstyd” z Teatru Współczesnego
„Świętogranie” (Teatr Ateneum)
Teatr Ateneum szykuje koncert pełen kolęd, pastorałek i nastrojowych piosenek, który grany będzie tylko w grudniu i styczniu. Na scenie zobaczymy m.in. Magdę Zawadzką, Krzysztofa Tyńca i Olgę Sarzyńską – aktorów, którzy potrafią nie tylko znakomicie grać, ale też wzruszająco śpiewać. Twórcy zapowiadają, że to spektakl, który ukoi, pozwoli zwolnić i w ciszy domknąć mijający rok. Dla tych, którzy cenią elegancję i spokój zamiast fajerwerków.
„Żegnaj, Panie Szekspir!” (Teatr Kwadrat)
Wyobraź sobie młodego Szekspira, który z lekkim dystansem i sporą dawką humoru przygląda się własnym dramatom. Lekka, błyskotliwa komedia o miłości, teatrze i iluzjach, które tak bardzo lubimy pielęgnować. Żartobliwy, żywiołowy i pełen sceniczną energią — idealny na wieczór, który ma się zakończyć uśmiechem.
Przeczytaj: Recenzja spektaklu „Żegnaj, Panie Szekspir”