Slide
previous arrow
next arrow
TEORIA ZNIKOMOŚCI I LALKI - Teatr dla Wszystkich

TEORIA ZNIKOMOŚCI I LALKI

Na afiszu

TEORIA ZNIKOMOŚCI I LALKI

Domy Klaunów w wykonaniu grupy Merlin Puppet Theatre na V Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Formy Materia Prima w Krakowie – pisze Joanna Raba. Podczas tegorocznego festiwalu Materia Prima grupa Merlin Puppet Theatre zaprezentowała Domy Klaunów: lalkowa teoria znikomości ludzkiej – świetny spektakl lalkowy, przedstawiający pięć epizodów, z których każdy dotyczył jednej mini-historii. Punktem wspólnym niezwykłych żywotów...
Opublikowano: 2019-02-27

Domy Klaunów w wykonaniu grupy Merlin Puppet Theatre na V Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Formy Materia Prima w Krakowie – pisze Joanna Raba.

Podczas tegorocznego festiwalu Materia Prima grupa Merlin Puppet Theatre zaprezentowała Domy Klaunów: lalkowa teoria znikomości ludzkiej – świetny spektakl lalkowy, przedstawiający pięć epizodów, z których każdy dotyczył jednej mini-historii. Punktem wspólnym niezwykłych żywotów lalkowych bohaterów była ich nieznośna egzystencja i makabryczno-groteskowy, ale za to widowiskowy koniec.

Każdy z tytułowych klaunów wiódł swoje ponure, w większości rutynowe życie w małym, chacianym pokoju, skupiony na swoich małych-wielkich problemach. Mogliśmy zobaczyć mężczyznę, którego życie sportowe, rozrywkowe i miłosne ograniczało się jedynie do starego fotela i telewizora, kobietę wykończoną macierzyństwem i czyszcząca wszystko jednym mopem (od podłogi aż po wnętrze lodówki), czy też ojca siedzącego na balkonie w alkoholowym letargu, za którego plecami toczyło się burzliwe i krzykliwe życie rodzinne. Oprócz tych znanych – mniej lub bardziej – z codziennego życia typów ludzi był również gruby biznesman, maniakalnie liczący pieniądze w biurze oraz dziewczyna chcąca popełnić samobójstwo, w czym pomagał jej miłujący anarchię punk z fioletowym irokezem na głowie. Ponuro brzmi, prawda? A jednak widownia nieustannie się śmiała. Wszystko bowiem zostało rozegrane w konwencji czarnej komedii i to bardzo dobrej czarnej komedii. Bez wątpienia to, co w codziennym życiu nas przeraża oraz to, co w rzeczywistości nie mogłoby istnieć, lalki w Domach klaunów wykonały w gorzko-śmiesznym stylu i z  łatwością.

Bohaterowie tej gorzkiej parady stereotypów otrzymali od twórców nie tylko indywidualne przestrzenie oraz charakterystyczny wygląd, ale także niecodzienny koniec swojej małej historii. Po zmianie światła i niepokojącej melodii z pozytywki za każdym razem następował surrealistyczny, drobny Armagedon. To, co do tej pory niewoliło naszych bohaterów, teraz konsumuje ich całkowicie, tym samym uwalniając ich w makabryczno-komiczny, ale przede wszystkim ironiczny sposób. I tak oto mężczyznę atakuje jego własny telewizor – wskakując mu na głowę, bankier staje się prawdziwym potworem wypluwającym stosy monet, a dziewczynę, która nie mogła się zdecydować jaką śmiercią chce umrzeć, dekapituje niespodziewanie sierp księżyca – niby przypadkiem urywający się z linki scenograficznej. Nie są to ani nagrody ani kary za cierpkie życie tych niezwykłych bohaterów, a zapewne wyraz znikomości ludzkiej egzystencji i natury – na co wskazuje podtytuł spektaklu.

Warto podkreślić, że lalki w Domach Klaunów nie tylko są perfekcyjnie animowane przez artystów, ale mają także bezkompromisowy, karykaturalny charakter, bez którego ta czarna komedia nie byłaby taka sama. Z wielkimi, podkrążonymi oczami, pulchnymi ciałami i szarą, oświetloną zimnym światłem skórą tworzą czarująco-przerażający świat w swoich klaustrofobicznych mieszkaniach.


Joanna Raba – studentka teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Kategorie:


Cytat Dnia

„Jest ciepło, refleksyjnie, koncyliacyjnie. Zabawnie i radośnie. Akcja toczy się wartko na wielu planach, narracja ma doskonale ożywcze tempo (dynamiczna choreografia Bartosza Dopytalskiego). Bohaterowie nie są pozbawiani godności, człowieczeństwa. Obraz świata przedstawianego nie wstrząsa, nie przeraża. Sztuka porusza poważne, trudne tematy, ale w sposób powściągliwy i metaforyczny, bo publiczność często się śmieje. Nie budzi grozy ruina gigantycznego uzębienia z kolorowym patchworkowym językiem […]”

Ewa Bąk o „Niewyczerpanym żarcie”, reż. Kamil Białaszek; Okiem Widza, 30.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL