Slide
previous arrow
next arrow
Skazani na strach i zabawę - Teatr dla Wszystkich

Skazani na strach i zabawę

Na afiszu

Skazani na strach i zabawę

O spektaklu „Ale z naszymi umarłym” wg Jacka Dehnela w reż. Marcina Libera z Teatru Żeromskiego w Kielcach na 43. WST pisze Katarzyna Harłacz.

Opublikowano: 2023-06-02
fot. Natalia Kabanow

Teatr Żeromskiego w Kielcach w pełnym absurdów spektaklu “Ale z naszymi umarłymi” opowiada o niezwykłym zdarzeniu, jakim jest atak zombie na Polskę. Scenariusz powstał jako adaptacja książki Jacka Dehnela pod tym samym tytułem, a dowiadujemy się z niej, że zombie zaatakowały Polskę właściwie w dobrym celu i tylko w nich już można pokładać nadzieję na lepsze jutro naszego kraju. Poza tym sami owe duchy wyhodowaliśmy na własnych, rodzimych cmentarzach i chyba nie mamy już innego wyjścia.

Już na samym początku spektaklu widz został skonfrontowany z bardzo oryginalnym zabiegiem: miejsca publiczności i aktorów zostały zamienione  – odbiorca znalazł się na scenie, oglądając całe przedstawienie z góry. Od początku do końca trwania widowiska publiczność została wciągnięta w niebanalną fabułę. Powstała zabawna makabreska, na wskroś polska – wszystko było nawiązaniem do naszych narodowych cech: wiele było odniesień do różnych zakątków kraju, do wszelkich działalności i sfer naszego życia (zwłaszcza polityki i religii), a także do naszej zawikłanej i pełnej patosu historii. Karykaturalny wydźwięk przedstawienia nie tylko rozbawiał, ale też zmuszał do zastanowienia. Absurdalne zdarzenia i szalona akcja nie pozwalały na nudę.

Minusem inscenizacji była jednak momentami zbyt duża dosłowność i przesada. Oczywiście temat wampirów i zombie sam w sobie jest nieco sztuczny, jednak można było inaczej pewne rzeczy pokazać. Przesadzone – zbyt dosłowne – były kostiumy i makijaże. Użyte jako artefakty obrazy religijne czy szereg wielkich krzyży, którymi wymachiwano przed widzem, były zbyt oczywiste w przekazie. Również razić mogło nadmierne nagromadzenie przekleństw. Tej przesady udało się uniknąć w warstwie tekstowej, w parafrazowaniu słów znanych osób, niedopowiedzeniach i delikatnych aluzjach – trafiały w punkt naszej narodowej pychy, wywołując dużo śmiechu.

Również choreografia i zespołowy ruch były interesujące, ale już ruch pojedynczych osób wyginających się w różne strony w rytm muzyki wprowadzał czasami sporo chaosu. Żywiołowa i dynamiczna muzyka (choć niestety zbyt głośna, jakby realizatorzy zapomnieli, że widzowie jeszcze są żywymi ludźmi i mają delikatny słuch) połączona z ciekawym tekstem były silnym akcentem podkreślającym tematykę przedstawienia.

Duża liczba różnorodnych działań i środków wyrazu była ogromnym plusem tej realizacji. Wszystko tworzyło spójną całość, z jasnym przesłaniem, choć czasami wkradał się chaos i egzaltacja. Ale to przede wszystkim podjęta tematyka, a zwłaszcza jej sposób przekazania były niebanalne i zasługujące na uznanie. Wszakże umiejętność śmiania się z samych siebie to wyższa szkoła i stać na to jedynie dojrzałe społeczeństwo.

Kategorie:

Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL