Decyzja Marty Cienkowskiej uruchomiła nie tylko zwykłą rezerwę ministra, ale także rezerwę wysokobudżetową. Dopiero wtedy ukazała się pełna skala rozdysponowania pieniędzy w programie „Teatr”.
To ważne, bo inaczej wygląda pierwszy etap, a inaczej finał całej procedury.
W pierwszym etapie rozstrzygnięto program „Teatr” z budżetem 15 mln zł. Projekty oceniali eksperci i ekspertki, przyznawano punkty, ustalono próg finansowania. W tabeli końcowej widać, że próg ten wyniósł 82 punkty. Poniżej tej granicy znalazło się wiele głośnych i silnych marek, w tym festiwal Boska Komedia z wynikiem 72 punktów.
Pisaliśmy o tym we wcześniejszej publikacji: https://teatrdlawszystkich.pl/15mln-477-wnioskow-i-granice-odpowiedzialnosci/
Potem przyszła druga odsłona. Część odrzuconych zaczęła protestować, część składała odwołania, część publicznie podważała kompetencje ekspertów. I właśnie po tym etapie pojawiły się dodatkowe decyzje finansowe: z rezerwy ministra oraz z rezerwy wysokobudżetowej ministra. W praktyce oznaczało to, że konkurs nie był końcem historii.
Dziś warto więc postawić sprawę jasno: jeśli mówimy o największych pieniądzach w programie „Teatr” 2026, to nie mówimy o decyzjach komisji. Mówimy o decyzji Marty Cienkowskiej.
Ile pieniędzy Marta Cienkowska rozdała z rezerwy wysokobudżetowej
Z zestawienia wynika, że w rezerwie wysokobudżetowej znalazło się siedem projektów. Na sam rok 2026 daje to łącznie 5 730 000 zł. Gdy doliczyć zobowiązania wieloletnie wpisane do tabeli na lata 2027 i 2028, suma rośnie do 11 100 000 zł.
To jest zasadniczy punkt całej sprawy. W programie, którego budżet wynosi 15 mln zł, sama rezerwa wysokobudżetowa odpowiada za ponad 5,7 mln zł już w pierwszym roku. Innymi słowy: ogromna część realnego rozdania środków została wykonana nie w trybie konkursowym, lecz decyzją ministry.
Ranking: kto dostał najwięcej pieniędzy z rezerwy wysokobudżetowej w 2026 r.
To jest pierwszy ranking, który naprawdę pokazuje skalę.
Miejsce | Projekt | Kwota na 2026 |
1 | Boska Komedia | 1 800 000 zł |
2 | Warszawskie Spotkania Teatralne | 1 500 000 zł |
3 | Festiwal Banialuki | 550 000 zł |
4 | Teatr Zagłębia – Teatr Za(głębia) Gości | 550 000 zł |
5 | Malta Festival | 500 000 zł |
6 | Festiwal Szekspirowski | 500 000 zł |
7 | Kaliskie Spotkania Teatralne | 330 000 zł |
Wystarczy spojrzeć na te liczby, by zobaczyć przepaść oddzielającą ten tryb od zwykłych grantów konkursowych.
Ranking: kto dostał najwięcej w całej perspektywie 2026–2028
Dopiero ten ranking pokazuje pełny rozmiar decyzji.
Miejsce | Projekt | Łączna kwota 2026–2028 |
1 | Boska Komedia | 5 400 000 zł |
2 | Teatr Zagłębia – Teatr Za(głębia) Gości | 1 660 000 zł |
3 | Warszawskie Spotkania Teatralne | 1 500 000 zł |
4 | Kaliskie Spotkania Teatralne | 990 000 zł |
5 | Festiwal Banialuki | 550 000 zł |
6 | Malta Festival | 500 000 zł |
7 | Festiwal Szekspirowski | 500 000 zł |
Na szczycie jest Boska Komedia i nie ma tu żadnej wątpliwości. To największy beneficjent całego tego trybu. Festiwal dostał 1,8 mln zł w 2026 r., 1,8 mln zł w 2027 r. i 1,8 mln zł w 2028 r. Łącznie 5,4 mln zł.
Najbardziej kompromitujący paradoks tego rozdania
I tu dochodzimy do sedna. Boska Komedia w pierwszym etapie programu nie przeszła konkursu. Otrzymała 72 punkty, a próg finansowania wyniósł 82. To nie był przypadek graniczny. To było wyraźne znalezienie się pod kreską.
A jednak właśnie ten projekt dostał później największe pieniądze z całego programu w trybie rezerwy wysokobudżetowej ministry Marty Cienkowskiej: 5,4 mln zł na trzy lata.
Co to mówi o całym systemie
Jeżeli konkurs ma być realnym narzędziem selekcji, powinien coś znaczyć. Jeżeli eksperci i ekspertki oceniają projekty, przyznają punkty, ustalany jest próg, a potem największe pieniądze i tak trafiają do tych, którzy progu nie przekroczyli, to cały sens procedury zaczyna się rozmywać.
Nie chodzi o to, że ministra nie ma prawa podejmować decyzji. Chodzi o coś innego: o to, że w tym modelu konkurs przestaje być rozstrzygnięciem, a staje się tylko etapem wstępnym. Ostateczny werdykt zapada później i zapada w charakterze politycznym.
Właśnie dlatego nie wystarczy dziś opisywać tegorocznego programu „Teatr” jako sporu o oceny ekspertów. To był także sprawdzian siły nacisku. Kto umiał głośniej zaprotestować, kto miał większą pozycję w środowisku, kto potrafił uruchomić większe ciśnienie medialne, kto głośniej obrażał ekspertki i ekspertów ten ostatecznie znalazł się bliżej pieniędzy.
Przypadek Boskiej Komedii jest tu modelowy.
To dlatego tegoroczny program „Teatr” będzie pamiętany nie jako konkurs, lecz jako lekcja dla całego środowiska. Lekcja bardzo ponura.
MKiDN