20 września na Małej Scenie warszawskiego Teatru Komedia odbyła się premiera monodramu „Król komedii” autorstwa Wojciecha Ogrodzińskiego, w reżyserii Marty Miłoszewskiej. Spektakl otwiera sezon artystyczny 2025/26 i stanowi próbę teatralnego spojrzenia na postać Adolfa Dymszy – jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów dwudziestolecia międzywojennego, ikony polskiej komedii filmowej i estradowej, którego biografia naznaczona jest kontrowersjami czasów okupacji.
Twórcy przedstawienia zdecydowali się na formę monodramu, powierzając całość sceniczną jednemu aktorowi – Dawidowi Dziarkowskiemu. W tej konstrukcji nie chodzi jedynie o prezentację wycinków z życia Dymszy, ale o próbę stworzenia złożonej, narracyjnej przestrzeni, w której przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a osobiste wspomnienia z rekonstrukcją faktów. Struktura spektaklu opiera się na ciągłym balansowaniu między dokumentalną rekonstrukcją a teatralną fikcją.
Akcja rozpoczyna się w 1975 roku – w ostatnich dniach życia aktora – i w sposób nielinearny przenosi widza do wcześniejszych etapów jego biografii. Ujęcia z życia osobistego i zawodowego Dymszy poddane zostają refleksji prowadzonej niejako „z wewnątrz postaci”, która spogląda na własne wybory i ich konsekwencje. Jednym z głównych wątków spektaklu jest czas okupacji niemieckiej i decyzja aktora o występowaniu w jawnych teatrzykach warszawskich, co stało się później przyczyną powojennych oskarżeń i postępowania przed sądem koleżeńskim ZASP-u.
Reżyserka Marta Miłoszewska konstruuje scenę jako przestrzeń wspomnień, a jednocześnie – symboliczny „sąd pamięci”. Nie pojawiają się tu jednoznaczne oceny czy deklaracje, lecz raczej sugestie i pytania. Z pomocą tekstu Ogrodzińskiego i scenografii autorstwa Pauliny Czernek, przestrzeń teatralna staje się miejscem wewnętrznego rozliczenia bohatera z historią, widzianą z jego perspektywy. Sceniczne środki wyrazu – skromna scenografia, ruch, step (opracowany z konsultacją Michała Wierzbowskiego) – służą tu wzmocnieniu dramaturgii monologu i wyeksponowaniu fizyczności postaci, która nie tylko opowiada, ale też ciałem mierzy się z przeszłością.
Szczególną rolę odgrywa muzyka, obecna subtelnie, lecz znacząco. Przypomina ona klimat lat 30. i 40., a zarazem wprowadza element sentymentalnej mgły, która – niekiedy – zaciera granice między pamięcią a wyobrażeniem.
Postać Dymszy – wykreowana na scenie przez Dziarkowskiego – nie zostaje pokazana w kategoriach mitu ani demaskacji. Twórcy nie podejmują jednoznacznej próby rehabilitacji ani potępienia. Skupiają się na procesie pamiętania, na tym, co z przeszłości pozostaje i jak może być opowiedziane – dziś, z dystansu kilkudziesięciu lat.
„Król komedii” to propozycja teatralna, która – poprzez opowieść o jednostce – dotyka szerszych tematów: odpowiedzialności artysty w czasach kryzysu, roli twórcy w systemie opresji, niejednoznaczności decyzji podejmowanych w ekstremalnych warunkach. Jednocześnie nie odcina się od komediowego dziedzictwa Dymszy – nie brakuje fragmentów lekkich, zabawnych, osadzonych w konwencji wspomnienia o barwnym świecie przedwojennego kabaretu i filmu.
Monodram wpisuje się tym samym w szerszy nurt spektakli biograficznych, które starają się zrekonstruować postacie historyczne nie tylko poprzez fakty, ale przede wszystkim przez emocje, motywacje i kontekst epoki. W przypadku „Króla komedii”, tym kontekstem jest zarówno historia polskiej kultury, jak i dramatyczne dzieje XX wieku.
https://teatrkomedia.pl/aktualnosci/krol-komedii-od-dzis-w-komedii/