Wiesław Myśliwski to jeden z najważniejszych polskich prozaików powojennych, dwukrotny laureat Nagrody Literackiej Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli”. Informację o jego śmierci przekazał Instytut Książki.
Choć pozostanie przede wszystkim autorem wybitnej prozy, jego twórczość od lat była żywym źródłem inspiracji dla teatru. Adaptacje powieści Myśliwskiego regularnie pojawiały się na polskich scenach, przyciągając twórców poszukujących języka zdolnego oddać doświadczenie pamięci, przemijania i egzystencjalnej refleksji. Szczególne miejsce zajmuje tu „Traktat o łuskaniu fasoli” – tekst wielokrotnie przenoszony na scenę, stający się materiałem do aktorskich monodramów i kameralnych spektakli.
Myśliwski był także dramaturgiem. Jego dramaty, w tym „Klucznik”, trafiały do repertuarów teatrów instytucjonalnych, a po jego teksty sięgali wybitni reżyserzy, m.in. Kazimierz Dejmek, Izabella Cywińska i Krzysztof Nazar. Jego pisarstwo, głęboko zakorzenione w rytmie mowy i doświadczeniu kultury ludowej, okazywało się szczególnie bliskie teatrowi słowa – skupionemu na aktorze, języku i obecności.
Urodzony w 1932 roku w Dwikozach koło Sandomierza, przez całe życie pozostawał pisarzem osobnym – stroniącym od środowiskowych mód i literackich grup. Tworzył rzadko, ale każda jego książka była wydarzeniem. „Nagi sad”, „Pałac”, „Kamień na kamieniu”, „Widnokrąg” czy „Ucho igielne” budują dziś jeden z najbardziej spójnych i rozpoznawalnych światów w polskiej literaturze.
Jego twórczość nazywana bywała literaturą chłopską, jednak sam autor widział w niej przede wszystkim zapis uniwersalnego doświadczenia ludzkiego – zakorzenionego w pamięci, języku i relacji z drugim człowiekiem. Podkreślał, że to właśnie język jest fundamentem literatury: „to język ustanawia świat”.
Dla teatru Myśliwski pozostaje pisarzem szczególnym – takim, którego się nie tylko czyta, ale przede wszystkim słucha. Jego fraza, rytmiczna, zanurzona w mowie, domaga się obecności aktora i żywego wypowiedzenia.
Odszedł autor, którego proza – pozornie cicha – miała siłę scenicznego trwania.