Między straganem a samotnością

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Między straganem a samotnością

O „ON (BAZ)AIR” Agaty Biziuk i Rafała Derkacza w reż. Agaty Biziuk w Teatrze Muzycznym Capitol we Wrocławiu pisze Wiesław Kowalski.

Opublikowano: 2026-05-29
fot. Marek Zimakiewicz
Ocena recenzenta/tki: (7/10) – dobry

„ON (BAZ)AIR” w Teatrze Muzycznym Capitol nie jest jedynie opowieścią o targowisku i ludziach pracujących między prowizorycznymi stoiskami. Agata Biziuk i Rafał Derkacz budują spektakl o współczesnej potrzebie zauważenia drugiego człowieka, o świecie rozpiętym między śmiechem a poczuciem wewnętrznego zagubienia. Bazar staje się tutaj przestrzenią szczególną — miejscem, w którym codzienność odsłania swoje najbardziej kruche i ludzkie oblicze.

Największym atutem przedstawienia pozostaje Rafał Derkacz. Aktor z ogromną swobodą przechodzi przez kolejne wcielenia, nie gubiąc przy tym emocjonalnej prawdy żadnej z postaci. Nie interesuje go efektowna charakterystyka czy łatwa parodia. Każdy bohater, nawet pojawiający się na chwilę, otrzymuje własny rytm, sposób mówienia i indywidualną temperaturę emocjonalną. Derkacz potrafi w jednej scenie wywołać śmiech, by chwilę później wprowadzić ton wyraźnie bardziej gorzki i melancholijny.

To aktorstwo niezwykle świadome warsztatowo. W monodramie szczególnie łatwo popaść w nadmiar ekspresji albo przeciwnie — w jednostajność. Derkacz bardzo precyzyjnie kontroluje sceniczne tempo, umiejętnie zmienia napięcia i potrafi utrzymać uwagę widzów nawet w momentach największego wyciszenia. Równie przekonująco wypada jako wokalista. Piosenki wykorzystane w spektaklu nie pełnią funkcji ozdobnika ani sentymentalnego komentarza do lat dziewięćdziesiątych. Każdy muzyczny fragment rozwija opowieść i pozwala jeszcze mocniej wybrzmieć emocjom bohaterów. Derkacz interpretuje znane utwory po swojemu — bez estradowej maniery, za to z dużą uważnością na tekst i nastrój.

W tej realizacji bardzo wyraźnie widać również konsekwencję teatralnego języka Agaty Biziuk. Reżyserka po raz kolejny kieruje uwagę ku ludziom funkcjonującym obok wielkich narracji i społecznych sukcesów. Interesują ją bohaterowie próbujący odnaleźć własne miejsce w rzeczywistości pełnej chaosu, niespełnionych aspiracji i ekonomicznych napięć. Nie tworzy jednak publicystycznego komentarza o transformacji czy wykluczeniu. Znacznie bardziej skupia się na emocjach zapisanych w codziennych gestach, drobnych rozmowach i pozornie błahych sytuacjach.

Wrocławski spektakl ciekawie koresponduje z wcześniejszymi artystycznymi poszukiwaniami Biziuk, zwłaszcza tymi związanymi z pamięcią lat dziewięćdziesiątych. Nie chodzi jednak o prostą nostalgię za estetyką tamtego czasu. Reżyserka pokazuje raczej pokolenie ludzi uczących się nowej rzeczywistości, często pozostawionych samym sobie wobec gwałtownych przemian społecznych i ekonomicznych. Dzięki temu „ON (BAZ)AIR” unika pułapki sentymentalnego widowiska o „dawnych czasach”.

Oglądając Rafała Derkacza trudno nie przypomnieć sobie jego bardzo udanego debiutu w „Królu Maciusiu I” Darii Kopiec w warszawskim Teatrze Lalka. Już wtedy zwracał uwagę naturalnością sceniczną i wyjątkową umiejętnością budowania kontaktu z widzem. Dzisiaj te predyspozycje zamieniają się w dojrzałe, świadome aktorstwo, w którym techniczna sprawność pozostaje podporządkowana emocjonalnej wiarygodności.

Dużą rolę odgrywa również oprawa plastyczna spektaklu. Scenografia Agaty Stanuli, złożona z prostych przedmiotów i elementów przywołujących atmosferę targowisk sprzed lat, nie rekonstruuje realistycznie konkretnego miejsca. Tworzy raczej przestrzeń pamięci — trochę jarmarczną, trochę oniryczną, momentami celowo przerysowaną. Dobrze współgrają z nią światła Macieja Iwańczyka oraz aranżacje Franciszka Dziubka, które nadają całości odpowiednią dynamikę i emocjonalną głębię.

Najciekawsze w „ON (BAZ)AIR” wydaje się jednak to, że spektakl nie próbuje nikogo oceniać. Patrzy na swoich bohaterów z empatią, ale bez idealizowania. W tym świecie wszyscy próbują coś sprzedać — przedmioty, wspomnienia, własny wizerunek, czasem nawet własne marzenia. A jednak pod warstwą ironii i groteski stale obecna pozostaje potrzeba bliskości i zwyczajnego bycia dostrzeżonym.

Agata Biziuk i Rafał Derkacz stworzyli przedstawienie, które działa przede wszystkim dzięki aktorskiej prawdzie i uważności na człowieka. Twórcy proponują opowieść kameralną, chwilami zabawną, chwilami gorzką, ale konsekwentnie opartą na autentycznych emocjach. „ON (BAZ)AIR” udowadnia, że teatr najpełniej wybrzmiewa wtedy, gdy zamiast efektownych diagnoz rzeczywistości potrafi wsłuchać się w cichy, często pomijany rytm ludzkiego doświadczenia.

TM Capitol

Kategorie:


Cytat Dnia




„Ewa Platt zrobiła niezwykle interesujący spektakl, co dla mnie frapujące, bo po napisaniu tego tekstu jakby bardziej mi się on podoba”

Tomasz Domagała o spektaklu „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, reż. Ewa Platt; Domagalasiekultury.pl, 22.06.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL