Krytyk niemile widziany

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Krytyk niemile widziany

Czy teatr ma prawo zamykać drzwi przed krytyką? Praktyka „cichego wykluczania” recenzentów wciąż powraca – i wciąż budzi poważne wątpliwości.

Opublikowano: 2026-03-28
fot. mat. pras.

Impulsem do napisania tego tekstu była niedawna rozmowa z jedną z osób od lat zajmujących się krytyką teatralną. Opowiedziała mi o sytuacji, która wprawiła ją w autentyczne zdziwienie – po raz pierwszy od dawna została pominięta przy zaproszeniach na premierę, choć wcześniej regularnie uczestniczyła w życiu danej sceny. Powód nie został nazwany wprost, ale trudno było oprzeć się wrażeniu, że chodzi o jej krytyczne teksty.

Ta historia – pozornie jednostkowa – uruchomiła we mnie szerszą refleksję. Bo choć podobne sytuacje funkcjonują w środowisku raczej jako półoficjalne anegdoty niż temat otwartej dyskusji, to jednak wciąż powracają. I za każdym razem pozostawiają to samo pytanie: gdzie kończy się polityka instytucji, a zaczyna niebezpieczny mechanizm wykluczania?

Relacja między teatrem a krytykiem od zawsze była napięta – i bardzo dobrze. To napięcie jest bowiem jednym z fundamentów żywego życia teatralnego. Bez niego scena łatwo zamienia się w przestrzeń samozadowolenia, a krytyka w kurtuazyjny dodatek do premiery. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy napięcie przekształca się w mechanizm wykluczania.

Nie jest tajemnicą, że środowisko teatralne – choć deklaratywnie otwarte i skłonne do dialogu – bywa w praktyce zaskakująco wrażliwe na ocenę. Krytyczna recenzja potrafi uruchomić emocje, które wykraczają poza merytoryczną polemikę. I o ile spór, nawet ostry, jest czymś naturalnym, o tyle coraz częściej pojawia się zjawisko znacznie bardziej niepokojące: selektywnego dostępu do informacji i wydarzeń.

Mechanizm jest prosty, choć rzadko nazywany wprost. Krytyk, który pisze „nie po linii”, przestaje być zapraszany. Oficjalnie – z powodów organizacyjnych, ograniczonej liczby miejsc, zmian w polityce medialnej. Nieoficjalnie – dlatego, że jego obecność przestaje być wygodna. Nie trzeba wprowadzać formalnych zakazów. Wystarczy nie wysłać zaproszenia.

Tego rodzaju praktyki, choć nie są powszechną normą, pojawiają się cyklicznie i w różnych ośrodkach. Co istotne – niemal zawsze są racjonalizowane. Teatr, jako instytucja, zaczyna postrzegać dostęp do premiery nie jako element relacji z mediami, lecz jako formę przywileju, który można przyznać lub odebrać. Tymczasem dla krytyka obecność na premierze nie jest nagrodą, lecz warunkiem wykonywania zawodu.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że krytyka teatralna nie pełni funkcji promocyjnej. Nie jest przedłużeniem działu marketingu ani narzędziem budowania pozytywnego wizerunku instytucji. Jej rolą jest interpretacja, ocena, a czasem – również sprzeciw. Próba „zarządzania” krytyką poprzez kontrolowanie dostępu do spektakli jest więc nie tylko etycznie wątpliwa, ale też krótkowzroczna.

Teatr, który otacza się wyłącznie przychylnymi głosami, traci zdolność autorefleksji. Z kolei krytyk, który musi liczyć się z konsekwencjami swoich opinii w postaci ograniczenia dostępu do pracy, zostaje postawiony w sytuacji subtelnej, ale realnej presji. To nie jest już dialog – to układ zależności.

Nie chodzi o to, by negować prawo instytucji do kształtowania własnej polityki medialnej. Chodzi raczej o standardy, które przez lata wydawały się oczywiste: równość dostępu, przejrzystość zasad, oddzielenie oceny artystycznej od decyzji organizacyjnych. Ich naruszenie – nawet incydentalne – powinno budzić sprzeciw, bo uderza w podstawy funkcjonowania życia teatralnego jako przestrzeni publicznej.

Bo teatr, jeśli chce pozostać sztuką żywą, musi godzić się na to, że nie wszyscy będą klaskać na stojąco. A krytyk – nawet najbardziej niewygodny – nie jest wrogiem, lecz częścią tego samego świata.

Kategorie:


Cytat Dnia




„Wziął to w swoje ręce Paweł Aigner, biegły w igraszkach z klasyką”

Piotr Zaremba o „Kubusiu Fataliście i jego panu”, reż. Paweł Aigner; „Polska Times”, 8.06.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL