„Król Maciuś Pierwszy” otworzy sezon Teatru Telewizji. Jan Frycz, Marek Kondrat i niezwykły debiut Tymona Bitkowskiego

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

„Król Maciuś Pierwszy” otworzy sezon Teatru Telewizji. Jan Frycz, Marek Kondrat i niezwykły debiut Tymona Bitkowskiego

Premierę TVP1 pokaże w poniedziałek 7 września o godz. 20.55 – nieco później niż zwyczajowa pora emisji Teatru Telewizji.

Opublikowano: 2026-08-29
fot. Karolina Jóźwiak

Nowy sezon Teatru Telewizji rozpocznie się od premiery „Króla Maciusia Pierwszego” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Na ekranie spotkają się najwybitniejsi polscy aktorzy i przedstawiciele najmłodszego pokolenia. W obsadzie znaleźli się między innymi Jan Frycz, dawno niewidziany Marek Kondrat, Danuta Stenka, Tomasz Kot, Borys Szyc i Maciej Musiał, a tytułową rolę zagrał 12-letni Tymon Bitkowski.

Premierę TVP1 pokaże w poniedziałek 7 września o godz. 20.55 – później niż zwyczajowa pora emisji Teatru Telewizji.

Data premiery ma dzisiaj szczególne, poruszające znaczenie. Tego samego dnia o godz. 11.00 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach odbędą się uroczystości pogrzebowe Jana Frycza. Pożegnanie zmarłego 15 sierpnia aktora będzie miało charakter państwowy.

Wieczorna emisja „Króla Maciusia Pierwszego” stanie się więc również symbolicznym spotkaniem z artystą, dla którego Teatr Telewizji zajmował w zawodowym życiu miejsce szczególne. Jan Frycz wystąpił w przedstawieniu jako Prezes Rady Ministrów – jeden z dorosłych próbujących odnaleźć się w państwie rządzonym przez dziecko.

– Teatr Telewizji to oryginalny gatunek sztuki i zajmuje on w moim sercu miejsce wyjątkowe. Jego siła tkwi w tym, że nie jest – i nie powinien być – zwykłym widowiskiem telewizyjnym ani prostą rejestracją spektaklu ze sceny. To synteza dwóch światów: teatru żywego i filmu. Łączy literaturę z magią kina. Dzięki tej formie spektakl staje się intymnym przeżyciem w naszym własnym domu – mówił Jan Frycz w rozmowie z Michałem Misiorkiem, przekazanej przez redakcję Teatru Telewizji.

Na propozycję udziału w adaptacji książki Janusza Korczaka aktor zgodził się od razu. Jak przyznawał, towarzyszyło mu wzruszenie związane ze wspomnieniem lektury z dzieciństwa. Swojego bohatera i przygotowany dla niego kostium kojarzył z epoką wiktoriańską oraz postaciami z powieści Karola Dickensa.

Samą pracę na planie wspominał jako „wspaniałe i twórcze spotkanie”, choć z charakterystycznym poczuciem humoru dodawał, że największym wyzwaniem okazał się wszechobecny dym. Z jednej strony budował on atmosferę przedstawienia, z drugiej – po kilku godzinach stawał się dla całego zespołu prawdziwym utrapieniem.

Najważniejsza pozostawała jednak dla Frycza myśl Korczaka i wynikające z niej przekonanie, że dzieci nie mogą być traktowane z pobłażaniem.

– Powinniśmy dzieci traktować poważnie. Dzieci, nie „dzieciaki”! Dawanie dzieciom głosu i szacunku to nie kaprys, ale nasz podstawowy obowiązek – podkreślał.

Aktor zwracał uwagę, że dziecko ma prawo do własnego zdania, popełniania błędów oraz takiego samego szacunku jak osoba dorosła. Zapytany, jaką decyzję podjąłby, gdyby w rzeczywistości został ministrem, odpowiedział, że powołałby dziecięcych doradców.

– Król Maciuś pokazał, że dorośli rzadko wiedzą, czego dzieci naprawdę potrzebują. Dlatego zamiast politycznych dekretów najpierw usiadłbym do stołu z najmłodszymi, żeby usłyszeć, w jakim świecie chcą żyć – mówił.

Tymon Bitkowski po raz pierwszy w Teatrze Telewizji

W obsadzie przedstawienia znajdzie się też najmłodszy z aktorów – 12-letni Tymon Bitkowski, który wcielił się w tytułowego Króla Maciusia. Mimo młodego wieku ma już na swoim koncie niemało artystycznych doświadczeń. Wystąpił w ósmej edycji programu „The Voice Kids”, użyczył głosu głównemu bohaterowi filmu Disneya „Elio”, wydał singiel „Życie jak teatr”, a także gra na scenach stołecznego Teatru Capitol i Opery Lubelskiej.

„Król Maciuś Pierwszy” będzie jego debiutem w Teatrze Telewizji. Młody aktor nie tylko zagrał główną rolę, lecz także zaśpiewał, łącząc w jednej produkcji swoje dwie największe pasje.

– Bardzo się cieszę, że w „Królu Maciusiu Pierwszym” mogłem połączyć swoje dwie wielkie pasje: aktorstwo i muzykę. To było dla mnie dodatkowym plusem, ale też wyzwaniem. Nie dość, że gra aktorska, Teatr Telewizji, główna rola, to jeszcze mogłem pokazać, że potrafię śpiewać. Czego chcieć więcej? Mam poczucie, że to była, jak dotąd, moja największa artystyczna przygoda. Na pewno o niej nigdy nie zapomnę. I bardzo chciałbym ją powtórzyć. Wierzę, że to dopiero początek – podkreśla Tymon Bitkowski w materiale przekazanym przez redakcję Teatru Telewizji.

Młody aktor przyznaje, że wiele łączy go z dziesięcioletnim bohaterem powieści Janusza Korczaka. Podobne są ich sposób patrzenia na świat, empatia, radość oraz potrzeba pomagania innym. Łączy ich także niecierpliwość i pragnienie, aby wszystkie pomysły realizować natychmiast.

– W pewnych momentach rodzice się śmiali, że nie muszę grać, tylko jestem sobą. To mi nawet ułatwiało pracę – opowiada.

Bitkowski z ogromnym entuzjazmem wspomina również atmosferę panującą na planie. Najbardziej zapamiętał zakończenie zdjęć, kiedy już jako Tymon, a nie Król Maciuś, mógł przemówić do całej ekipy i podziękować za wspólną pracę. Ważna była dla niego również znajomość z Michałem Królikowskim, z którym zaprzyjaźnił się podczas realizacji przedstawienia.

– Na długo zapamiętam też dzień, kiedy z moim kolegą z planu, Michałem Królikowskim, zwiedzaliśmy ciemne więzienie. Bardzo się polubiliśmy. Chyba właśnie z nim najwięcej się wygłupiałem – przyznaje.

Jednym z największych przeżyć było dla niego spotkanie z Maciejem Musiałem, którego od dawna uważał za jednego ze swoich aktorskich idoli. Wspólnie zagrali wiele scen, a starszy kolega udzielał mu wskazówek i pomagał na planie.

– Podzielił się ze mną też cheeseburgerem – dodaje z rozbrajającą szczerością Tymon Bitkowski.

Młody aktor przyznaje, że początkowo obecność tak wielu znanych artystów wywoływała w nim zarówno stres, jak i ekscytację. Szybko jednak przekonał się, że ludzie, których wcześniej znał jedynie z filmów i telewizji, są otwarci, pomocni i gotowi do rozmowy.

Dziecko w świecie władzy i dorosłych reguł

Maciuś ma zaledwie dziesięć lat, kiedy niespodziewanie obejmuje tron i musi wziąć odpowiedzialność za całe królestwo. Otoczony ministrami, doradczyniami i dworskim ceremoniałem próbuje odnaleźć się w świecie dorosłych zasad, politycznych decyzji oraz trudnych kompromisów. Szybko odkrywa jednak, że dorośli nie mówią mu wszystkiego i nadal traktują swojego władcę przede wszystkim jak dziecko.

„Król Maciuś Pierwszy” ma być nowoczesną, pełną wyobraźni adaptacją klasycznej powieści Janusza Korczaka. Twórcy przenoszą widzów do baśniowego, stylizowanego świata, w którym dziecięcy idealizm zderza się z rzeczywistością, a marzenie o sprawiedliwym państwie zostaje poddane trudnej próbie.

To opowieść o dorastaniu, odwadze, przyjaźni i wierze w możliwość zmiany świata. Mówi również o odpowiedzialności, którą bez wsparcia najbliższych trudno udźwignąć na dziecięcych barkach, oraz o nadziei, która nie gaśnie nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone.

Spektakl ma charakter familijny. Dzieci odnajdą w nim przygodę i pytania o to, jak można urządzić świat, dorośli natomiast – opowieść o władzy, idealizmie, odpowiedzialności i cenie marzeń. Przedstawienie zostało objęte patronatem Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Plejada gwiazd w jednej produkcji

Tymonowi Bitkowskiemu towarzyszy imponujący zespół. Jana Frycza zobaczymy jako Prezesa Rady Ministrów, Marka Kondrata jako Doktora, Karolinę Gruszkę jako Ministrę Finansów, Tomasza Kota jako Ministra Sprawiedliwości, Danutę Stenkę jako Ministrę Oświaty, Borysa Szyca jako Ministra Wojny, Wiktorię Gorodecką jako Starą Królową, Andrzeja Konopkę jako Starego Króla, Magdalenę Popławską jako Guwernantkę, a Macieja Musiała jako Ochmistrza.

W przedstawieniu zagrali także Michał Królikowski jako Felek i Amelia Lutyńska jako Klu-Klu.

Szczególną uwagę zwraca obecność Marka Kondrata, który od wielu lat niezwykle rzadko pojawia się w nowych produkcjach aktorskich. Dla widzów będzie to więc jedna z nielicznych okazji, aby ponownie zobaczyć go w premierowej roli.

Za adaptację i reżyserię odpowiada Tadeusz Kabicz, scenografię oraz kostiumy przygotował Maks Mac, muzykę skomponował Szymon Sutor, autorem zdjęć jest Marcin Szołtysek, a za montaż odpowiada Jakub Motylewski.

Premiera „Króla Maciusia Pierwszego” rozpocznie nowy sezon Teatru Telewizji. Spektakl zostanie pokazany w poniedziałek 7 września o godz. 20.55 w TVP1 – później niż zwyczajowa godzina emisji poniedziałkowych premier. Bezpośrednio po przedstawieniu, o godz. 22.20, zaplanowano „Postscriptum”, czyli rozmowę Grażyny Torbickiej z twórcami.

W dniu ostatniego pożegnania Jana Frycza szczególnie mocno wybrzmią słowa wypowiedziane przez niego przy okazji pracy nad tym spektaklem:

– Naprawianie świata zawsze zaczyna się od nas samych. Rezygnacja z działania i obojętność są najgorszym wyborem.

Teatr Telewizji TVP

Kategorie:


Cytat Dnia

„Dziś moje spektakle są silnie i precyzyjnie zakomponowane na każdym poziomie”

Mira Mańka w rozmowie z Sabiną Zygmanowską; „Notatnik Teatralny”, 29.06.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL