Uroczystość odbyła się po zakończeniu procedury konkursowej, o której wielokrotnie informowaliśmy na łamach naszego portalu.
O samym konkursie pisaliśmy wcześniej tutaj:
https://teatrdlawszystkich.pl/konkurs-na-dyrektora-teatru-powszechnego-w-radomiu/
oraz:
https://teatrdlawszystkich.pl/jaroslaw-rabenda-wygral-konkurs-na-stanowisko-dyrektora-teatru-w-radomiu/
Jak podkreślano podczas uroczystości, Teatr Powszechny w Radomiu pozostaje jedyną zawodową sceną dramatyczną w promieniu kilkudziesięciu kilometrów, co nakłada na instytucję szczególną odpowiedzialność repertuarową i społeczną.
Nasza redakcja otrzymała pełną treść przemówienia Jarosława Rabendy wygłoszone podczas uroczystości powołania. Dyrektor przedstawił w nim swoją wizję teatru, kierunki programowe oraz zapowiedzi dotyczące przyszłości Międzynarodowego Festiwalu Gombrowiczowskiego.
Publikujemy je w całości:
„Zgodnie z życzeniem Organizatora, z którym się zgadzam, Teatr Powszechny im. J. Kochanowskiego w Radomiu, jako jedyny Teatr w promieniu osiemdziesięciu kilometrów, powinien odpowiadać na zapotrzebowanie możliwie najszerszego spektrum odbiorców.
Dlatego zapraszam do Teatru popularnego, eklektycznego: od tragedii antycznej po współczesną brytyjską farsę, od klasyki lekturowej po musical, od współczesnego teatru artystycznego, biorącego udział w dyskusji o kondycji Człowieka XXI wieku po bajki dla dzieci. Wspólnym mianownikiem tej oferty będzie znakomita literatura (nie tylko dramatyczna) i jakość, którą zapewnią starannie dobrani realizatorzy.
Nie stronię od nowoczesnych form i stylów teatralnych wszak pod warunkiem, że ich głównym narzędziem nie jest skandal i prowokacja jako cel sam w sobie. Nie zgadzam się z osławioną teorią teatru tzw. „zaangażowanego”, że sztuka, która nie ryzykuje nie ma znaczenia, i że aby w teatrze wydarzyło się coś doniosłego trzeba uparcie grzebać kijem w mrowisku. Nieprawda. To prosta droga do protekcjonalizmu, a w efekcie utraty zaufania widza. „Nowatorski” nie musi oznaczać skandalizujący, a „nowoczesny” nie musi być hermetyczny. Odrzucam wszelkie efekciarskie protezy teatralne. Odrzucam je z litości do twórców, którzy stosując je bardzo się obnażają i dowodzą, że po prostu nie mają nic do powiedzenia.
Międzynarodowy Festiwal Gombrowiczowski odbędzie się w październiku po raz ostatni w starej formule, która się zużyła. Festiwal stał się zbyt branżowy, satysfakcjonuje gombrowiczologów, artystów, a coraz mniej publiczność. Zaraz po jego zakończeniu powołam Radę Artystyczną, z którą wypracujemy nową formułę. Zaproponuję Radzie kilka rozwiązań do dyskusji, m.in. rozszerzenie oferty festiwalowej o sztuki wywiedzione z konkretnej myśli Mistrza. A zatem nie byłyby to wyłącznie sztuki Patrona, ale też inspirowane Jego twórczością.
Duży nacisk kładziemy obecnie na unowocześnienie form komunikacji z widzem. Nowy Dział Promocji i Komunikacji złożony z młodych pasjonatów Teatru, ale już doświadczonych w kreowaniu treści w social mediach bardzo się tu sprawdza.
I jeszcze drobiazg, z którego jestem dumny… Pewnie widzów to mniej interesuje, ale ja muszę o tym myśleć. Lata całe słyszałem, że Scena Fraszka oraz Scena Kameralna muszą być deficytowe, bo tak są skonstruowane. Ledwie trzy miesiące zajęło mi rozbudowanie widowni na Scenie Kameralnej i przeniesienie Sceny Fraszka do nowej, większej Sali. Obie stały się rentowne.”
Teatr Powszechny im. J. Kochanowskiego w Radomiu