Slide
previous arrow
next arrow
„Być pomiędzy”: dramaturgia rozszczepienia w spektaklu „Czarna owca, biały kruk” - Teatr dla Wszystkich

„Być pomiędzy”: dramaturgia rozszczepienia w spektaklu „Czarna owca, biały kruk”

Na afiszu

„Być pomiędzy”: dramaturgia rozszczepienia w spektaklu „Czarna owca, biały kruk”

O spektaklu „Czarna owca, biały kruk” w reż. Ewy Galicy z Teatru Animacji na FMP w Wałbrzychu pisze Wiesław Kowalski.

Opublikowano: 2025-09-15
fot. Maciej Zakrzewski

Spektakl „Czarna owca, biały kruk” oparty na motywach książki Figgrotten April Stevens, to próba scenicznego uchwycenia procesu dojrzewania jako dynamicznej, rozedrganej struktury emocjonalnej, w której jednostka doświadcza jednocześnie potrzeby odrębności i przynależności. To nie jest jednak klasyczna narracja inicjacyjna – twórcy nie szukają spójnej trajektorii rozwoju bohaterki, lecz eksponują pęknięcia, oscylacje, przesunięcia w języku i tożsamości.

Dramaturgia spektaklu konstruowana jest fragmentarycznie. Poszczególne sceny funkcjonują na zasadzie epizodów, emocjonalnych napięć i konfrontacji, a nie logicznie rozwijającej się fabuły. Z tego wynika strukturalna niestabilność przedstawienia – zarówno na poziomie narracyjnym, jak i przestrzennym. Zaburzone relacje między postaciami nie poddają się łatwej klasyfikacji: bohaterka nie tyle „wzrasta”, ile miota się między rolami, testując różne maski i strategie komunikacyjne. To sprawia, że zamiast klasycznego konfliktu i jego rozwiązania, oglądamy raczej rozproszony obraz psychicznego krajobrazu nastolatki.

Kluczowym aspektem dramaturgicznym staje się tutaj język jako pole walki – zarówno wewnętrznej, jak i społecznej. Zgniłka, główna bohaterka, podejmuje próbę stworzenia alternatywnego systemu komunikacji (języka ptaków), który miałby umożliwić jej zbudowanie bezpiecznego świata poza ludzkimi kodami. Strategia ta okazuje się jednak niemożliwa do utrzymania – język, który miał przynieść ulgę i zrozumienie, zamyka ją jeszcze bardziej. Ten motyw zostaje przez twórców interesująco rozpisany: jako metafora alienacji, jako gest ucieczki, ale też jako potrzeba kontrolowania relacji poprzez ich całkowite przeformułowanie.

Warto też zwrócić uwagę na wielogłosowość spektaklu – to nie tylko opowieść o Zgniłce, ale też o jej matce, siostrze, nauczycielce, ogrodniku. Każda z tych postaci reprezentuje inny rodzaj bezradności wobec procesu dojrzewania – własnego lub cudzego. Spektakl nie rozstrzyga, kto „ma rację”, ale raczej nakłada na siebie różne porządki doświadczenia. W rezultacie mamy do czynienia z wieloogniskowym portretem emocjonalnej nieczytelności, w którym dorośli i młodzi wymieniają się rolami słuchających i nierozumianych.

Choć forma spektaklu operuje symboliką (kruk, owca, ogrody, ptasi język), nie służy ona do budowania jednorodnego uniwersum metaforycznego. Przeciwnie – znaczenia są ruchome, niejednoznaczne, czasem sprzeczne. Przestrzeń sceniczna wydaje się funkcjonować jako obszar przejścia – między światem dzieciństwa a dorosłością, między milczeniem a ekspresją, między potrzebą samotności a lękiem przed nią.

Ciekawą decyzją dramaturgiczną jest także sposób organizacji emocji. Spektakl nie narzuca jednej dominanty nastrojowej – pozwala współistnieć momentom komediowym i lirycznym, irytującym i czułym, co może być odbierane jako chaos, ale też jako świadoma strategia oddania stanu emocjonalnego, który jest z natury niespójny. W tym sensie dramaturgia staje się tu nie tylko narzędziem opowieści, ale też formą samej treści – obrazem nieskładności, który jest integralną częścią dorastania.

Nie sposób nie zauważyć, że spektakl kierowany jest jednocześnie do młodzieży i dorosłych, i właśnie ta dwutorowość odbiorcza stawia przed dramaturgią szczególne wyzwanie: jak opowiadać o trudnych emocjach, nie popadając w dydaktyzm, a jednocześnie nie zatracając komunikatywności? „Czarna owca, biały kruk” nie daje jednej odpowiedzi, ale raczej proponuje wspólne doświadczenie – nie tyle „opowieści” o dojrzewaniu, ile stanu dojrzewania jako takiego.

https://teatranimacji.pl/pl/spektakl/czarna-owca-bialy-kruk–475

 


Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL