Slide
previous arrow
next arrow
Między nami dobrze nie jest - Teatr dla Wszystkich

Między nami dobrze nie jest

Na afiszu

Między nami dobrze nie jest

O „Między nami dobrze jest” Doroty Masłowskiej w reż. Patryka Warchoła w Teatrze Współczesnym w Warszawie pisze Anna Czajkowska.

Opublikowano: 2025-10-16
fot. Ewa Borowska / Teatr Współczesny w Warszawie

Ocena Recenzenta:

Patryk Warchoł, zwycięzca pierwszej edycji „Konkursu dla reżyserek i reżyserów na początku drogi zawodowej”, realizuje w warszawskim Teatrze Współczesnym swój autorski spektakl Między nami dobrze jest. Podstawę inscenizacji stanowi błyskotliwie napisany tekst Doroty Masłowskiej — pełen wyrafinowanego humoru, wyczucia absurdu i niebanalnych trawestacji.

Wizja młodego reżysera nie ucieka ani od satyry, ani od farsy, dzięki czemu elementy ironicznej, błyskotliwej gry słownej wzmacniają czytelność przekazu i komentatorski klimat spektaklu, dodatkowo podkreślony projekcjami wideo.

W swojej adaptacji Patryk Warchoł potrafi uchwycić duszę scenariusza dwudziestosześcioletniej autorki, podkreślić surrealistyczny styl dialogów — autentycznych, odzwierciedlających język różnych środowisk i pokoleń. Bez przesadnej złośliwości, oscylując między powagą a żartem, celnie uderza w nasze narodowe przywary.

Akcja spektaklu toczy się w Warszawie, w murach starej, wymagającej kompleksowego remontu śródmiejskiej kamienicy. Nie ma tu ściśle rozumianej fabuły czy klasycznej intrygi. Reżyser przestawia oryginalne sceny, miesza dialogi, coś dodaje — choć rdzeń tekstu pozostaje nienaruszony. Wybiera kinową narrację, nielinearną, bliższą formie współczesnych seriali.

Patryk Warchoł patrzy na oryginał oczami swojego pokolenia — podkreśla negację i aktualność polsko-polskich konfliktów. Niezgodę na hipokryzję i narodowe wojenki wkłada w usta Małej Metalowej Dziewczynki, w którą brawurowo wciela się Natalia Stachyra.

 

Świat Masłowskiej nie jest jedynie odstręczający czy zły — raczej zabawny i ciekawy. Dialogi oraz monologi scenicznych postaci to wiernie podpatrzone sposoby naszej codziennej komunikacji i postrzegania rzeczywistości. Ironia medialnego chaosu, zachowania kształtowane przez internet i popkulturę pokazane są w krzywym zwierciadle groteski.

Reżyser i aktorzy znakomicie bawią się sytuacyjnym absurdem, językowym zaprzeczeniem i neologizmami zapisanymi przez autorkę scenariusza. Dzięki temu utwór sprzed kilkunastu lat wciąż brzmi boleśnie aktualnie.

Kulminacyjny moment spektaklu stanowi mocny monolog Metalowej Dziewczynki, czyli wspomnianej już Natalii Stachyry, która ostro i zdumiewająco dojrzale kreśli na scenie portret zmieniającej się nastolatki. Znakomitą partnerkę znajduje w Osowiałej Staruszce — to ona pomaga wnuczce wydorośleć, dostrzegając to, czego inni nie widzą. Budując swoją postać, Elżbieta Kępińska doskonale wykorzystuje wspólną wszystkim bohaterom tej historii skazę: oczywisty brak porozumienia i umiejętności rozmowy. Jej wojenne opowieści zyskują dziś — po 2022 roku — nowy, mniej anachroniczny wydźwięk (czego rzecz jasna Masłowska nie mogła przewidzieć).

W dwie malkontentki — „polskie baby” pozbawione radości życia i upajające się własną biedą — umiejętnie wcielają się Agnieszka Suchora i Joanna Jeżewska. Suchora, jako zaczytana w prasie brukowej, wiecznie przepracowana Halina, jest przepysznie ironiczna i pełna cynizmu. Z kolei Joanna Jeżewska, czyli Bożena, wspaniale oddaje masochistyczną osobowość „grubej jak świnia” kobiety.

Galerię zbudowanych z „niebycia” postaci dopełniają celebryci znani z tego, że są znani, oraz samozadowoleni twórcy. Ich przedstawicieli wybornie grają Monika Kwiatkowska i Sebastian Świerszcz.

W Teatrze Współczesnym zobrazowana przez Masłowską panorama polskiego społeczeństwa z 2009 roku wydaje się nadal aktualna — dobitnie plastyczna i gorzka. Brawurowo zagrany, precyzyjnie przygotowany, z pomysłową scenografią i wymowną muzyką teatralny skecz o nas wszystkich pozostaje boleśnie smutny, choć — dostrzegam w nim kroplę nadziei.

https://www.wspolczesny.pl/repertuar/biezacy/miedzy-nami-dobrze-jest

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL