Turystyka ubarwia nasze życie, przenosi do nieznanych obszarów i daje złudzenie alternatywnej, lepszej rzeczywistości. Marzymy o podróżach, korzystamy z dostępności tanich linii lotniczych oraz łatwości przemieszczania. Lubimy się podróżami chwalić, poświęcamy długie chwile na najlepsze ujęcia z wakacji, by mogły znaleźć się w naszych onlajnowych albumach. Byliśmy tam, było wspaniale, było pięknie! Kolejna destynacja odhaczona, wrzucona do zbioru miłych doświadczeń. Bo po co wspominać wszystkie te niewygody, czy wręcz męczarnie związane z podróżą, zwiedzaniem lub płaceniem lokalnymi walutami?
Jedziemy na miejsce i jak najszybciej chcemy dotknąć tej inności, stać się częścią odwiedzanego miejsca, wejść w lokalne rytuały. Ale nawet wyposażenie w najlepsze foldery i bestsellerowe bedekery nie działa natychmiast. Ten temat paradoksu wakacjusza, bolesnej ironii, która wpisana jest w sytuację przybywania gdzieś na chwilę, stał się tematem prac Martina Parra, wybitnego artysty wizualnego, który sportretował różne formy podróżowania w swoim albumie „Small world”. Znajdziemy w nim nie tylko klasyczne podróżnicze ujęcia i „spoty”, ale również cały bagaż, jaki niesie ze sobą masowa turystyka: „produkowanie” ton śmieci, unifikacja odbierająca charakter miejscowościom, zatracenie myślenia o wygodzie mieszkańców, którzy stają się zakładnikami sezonów turystycznych.
Wszystkie te zjawiska stały się tematem libretta autorstwa Konrada Imieli, w którym stylistyki muzyczne zmieniają się tak szybko, jak przeglądane zdjęcia z wakacji na Instagramie. Nie zabraknie songów z broadwayowskiej produkcji, hip-hopu, muzyki etnicznej oraz szlagierów pop, a wszystko to w kompozycjach i piosenkach Grzegorza Rdzaka.
Scenariusz | Reżyseria | Teksty piosenek:
Konrad Imiela
Scenografia | Koncepcja świateł wbudowanych w scenografię:
„To spektakl nadmiaru i braku – za dużo tutaj ozdobników i za mało treści. Całość jest nierówna, przeestetyzowana i bełkotliwa, wątki się rwą, a publicystyka odziana w historyczny kostium irytuje. Dla mnie to niestety ciężkostrawne widowisko, choć może po prostu nie dorosłem do tej sztuki”
Jarosław Ciszek o spektaklu „Między nogami Leny, czyli »Zaśnięcie Najświętszej Marii Panny« według Caravaggia”, reż. Agata Duda-Gracz; Kulturalny Konferansjer.pl, 26.01.2026